Trzej lekarze winni śmierci ciężarnej Izabeli z Pszczyny

Demonstrant trzyma obraz przedstawiający Izabelę z Pszczyny - Warszawa, 14 czerwca 2023 r.

Źródło zdjęcia, AFP via Getty Images

Podpis zdjęcia, W 2023 r. odbyła się seria protestów pod hasłami „Ani jednej więcej” i „Przestańcie nas zabijać”, będących wyrazem sprzeciwu wobec obowiązującego prawa aborcyjnego
    • Autor,
    • Stanowisko, BBC News Warsaw correspondent
  • Czas czytania: 3 min

Trzech lekarzy zostało uznanych za winnych w związku ze śmiercią 30-letniej ciężarnej kobiety w szpitalu w sprawie, która zwróciła uwagę na zaostrzenie już i tak restrykcyjnego prawa aborcyjnego w kraju.

Kobieta, znana jedynie z imienia, Izabela, była w 22. tygodniu ciąży, gdy we wrześniu 2021 r. trafiła do szpitala w Pszczynie na południu Polski.

Jej dziecko zostało wcześniej zdiagnozowane z poważnymi wadami rozwojowymi.

Kilka miesięcy wcześniej, w styczniu 2021 r., w życie wszedł wyrok Trybunału Konstytucyjnego zakazujący aborcji wykonywanych z powodu poważnych wad rozwojowych płodu. W 2019 r. 98% wszystkich legalnych aborcji w Polsce zostało przeprowadzonych z tego powodu.

W wyniku wyroku, aborcja jest możliwa jedynie w przypadku gwałtu, kazirodztwa lub zagrożenia życia matki.

Protestująca z czerwonym piorunem na maseczce, symbolem Strajku Kobiet, trzyma zdjęcie zmarłej Izabeli.

Źródło zdjęcia, NurPhoto via Getty Images

Podpis zdjęcia, Kilkanaście osób protestowało przed historycznym Dworem Artusa z okazji 103. rocznicy przyznania praw wyborczych kobietom w Polsce, 28 listopada 2021

Według relacji mediów, Izabela wysłała swojej matce SMS-a po przyjęciu do szpitala:

„Dziecko waży 485 gramów. Na razie, dzięki ustawie aborcyjnej, muszę leżeć i nic nie mogą zrobić. Poczekają, aż umrze albo coś się zacznie, a jak nie, to mogę się spodziewać sepsy.”

Szpital później oświadczył, że podejmowane decyzje były podyktowane troską o zdrowie matki i płodu.

Rodzina Izabeli uważa, że orzeczenie mogło uniemożliwić lekarzom interwencję, przyczyniając się do jej śmierci z powodu wstrząsu septycznego. Osierociła córkę.

"Umarła świadomie, cierpiąc fizycznie i psychicznie. Błagała o pomoc, wiedząc, że może umrzeć. I umarła, bo nikt nie podjął decyzji, nikt nie zainterweniował, nikt nie zaryzykował ratowania jej życia, bo prawo stało się ważniejsze od człowieka", powiedziała szwagierka Izabeli, Barbara Skrobol w wywiadzie opublikowanym przez portal onet.pl.

Protestująca trzyma transparent ze zdjęciem 30-letniej Izabeli - Kraków, 2021/11/07.

Źródło zdjęcia, SOPA Images/LightRocket via Getty Images

Podpis zdjęcia, Tysiące osób wyszło na ulice w całej Polsce, protestując po śmierci 30-letniej Izabeli, która zmarła w 22. tygodniu ciąży

Jednak prokuratura, która zakończyła śledztwo w 2023 r., uznała, że wyrok Trybunału nie miał wpływu na działania lekarzy.

Trzej lekarze zostali oskarżeni o bezpośrednie narażenie życia pacjentki. Jeden z nich, Andrzej P., został również oskarżony o nieumyślne spowodowanie śmierci. Został skazany na 18 miesięcy więzienia i zakaz wykonywania zawodu przez sześć lat.

Drugi, Michał M., otrzymał 15 miesięcy więzienia oraz sześć lat zakazu wykonywania zawodu. Trzeci, Krzysztof P., został skazany na rok więzienia w zawieszeniu na 2 lata, karę grzywny w wysokości 4 tysięcy złotych i czteroletni zakaz wykonywania zawodu.

Wszyscy trzej lekarze nie przyznali się do winy. Wyroki nie są prawomocne i przysługuje od nich apelacja. Proces nie był jawny, a uzasadnienie wyroków pozostaje poufne.

Fundacja Federa (Fundacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny) odniosła się do wyroków sądu w sprawie śmierci Izabeli, 30-letniej kobiety, która zmarła w szpitalu w 2021 r.

"Żaden wyrok nie przywróci Izabeli życia. To oburzające, że wyroki są tak łagodne wobec przestępstwa, które zostało przedstawione przed sądem. Izabela zasługiwała na więcej. I kobiety w Polsce również zasługują na więcej," powiedziała w rozmowie z BBC Antonina Lewandowska, koordynatorka ds. rzecznictwa krajowego w Federze.

"To dobrze, że zapadły wyroki, ale sprawiedliwości stało się zadość tylko częściowo. Taki werdykt nie odbije się echem w środowisku medycznym, które – delikatnie mówiąc – i tak jest bardzo ostrożne w kwestii przeprowadzania aborcji," dodała.

Pełnomocniczka bliskich Izabeli, radca prawny Jolanta Budzowska powiedziała PAP:

"Istotne jest, że sąd w tym przypadku, jeżeli chodzi o odpowiedzialność lekarzy z art. 160, czyli za spowodowanie narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia, przyjął umyślność, czyli przyjął zgodnie z argumentacją, jaką prezentowaliśmy w postępowaniu, że lekarze – mając świadomość ryzyka sytuacji tego, że przy całkowitym bezwodziu nie ma szansy na uratowanie płodu, natomiast jest bardzo duża duże ryzyko wstrząsu septycznego i śmierci pacjentki – pozostali bierni, nie udzielili odpowiedniej pomocy, a zatem jest to forma umyślnego działania", podsumowała mecenas Budzowska.

Śmierć Izabeli wywołała ogólnokrajowe protesty uliczne pod hasłem „Ani jednej więcej”, a jej twarz stała się symbolem walki Polek o szerszy dostęp do legalnej aborcji.

Edycja: Nicole Frydrych i Kamila Korońska