'Jeśli zaśniemy, będą nas gryźć'. Szczury i łasice plenią się w obozach dla wysiedlonych w Gazie

- Autor, Yolande Knell
- Stanowisko, Korespondentka ds.Bliskiego Wschodu
- Relacja z, Jerusalem
- Czas czytania: 5 min
"Obudziliśmy się o drugiej w nocy, słysząc jej krzyki," mówi BBC Samah al‑Daabla, matka czteroletniej Mayaseen.
"Gdy mój mąż włączył latarkę, łasica uciekła. Spojrzałam na rękę córki," była cała we krwi. Wszystko było zakrwawione."
W zniszczonej wojną Strefie Gazy codzienna walka toczy się dziś ze szczurami, miejskimi łasicami i innymi szkodnikami, które rozprzestrzeniają choroby.
Pracownicy organizacji pomocowych apelują o pilne działania, by zapobiec kryzysowi zdrowia publicznego.
COGAT, izraelska instytucja obronna kontrolująca przejścia graniczne Gazy, poinformowała, że współpracuje z organizacjami międzynarodowymi, aby „zaspokoić potrzeby sanitarne".
Mayaseen otrzymała zastrzyk przeciw tężcowi w szpitalu w Gazie, ale przez kilka dni zmagała się z gorączką i wymiotami. Obecnie dochodzi do siebie w namiocie swojej rodziny.
W mediach społecznościowych pojawiły się nagrania pokazujące szczury biegające po obozach dla wysiedlonych rodzin, a także obrazy noworodków, osób chorych i starszych, którzy zostali zaatakowani przez gryzonie.
Jedna ze starszych kobiet, cierpiąca na uszkodzenie nerwów stóp spowodowane cukrzycą, opowiedziała, że gryzonie odgryzły jej fragmenty palców u nóg.
W niedawnym badaniu, cytowanym przez agencje ONZ, gryzonie lub inne szkodniki były często widoczne w 80% miejsc, w których obecnie mieszkają wysiedlone rodziny. Szacuje się, że ten problem dotyka około 1,45 miliona osób.
Gryzonie mogą szkodzić ludziom poprzez ugryzienia i zadrapania, a także przez mocz, odchody i pchły. Mogą one powodować choroby układu oddechowego i skóry, zakażenia krwi oraz zatrucia pokarmowe.
Lokalna przedstawicielka Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), dr Reinhilde Van De Weert, powiedziała, że nowe plagi są „niestety przewidywalną konsekwencją załamania się warunków życia".
Ponad sześć miesięcy po zawarciu przy mediacji USA porozumienia o zawieszeniu broni w Gazie nie przyniosło ono oczekiwanej poprawy sytuacji humanitarnej, a postępy wydają się utknąć w martwym punkcie.
Wciąż dochodzi do regularnych śmiertelnych nalotów, w których — jak twierdzi Izrael — celem jest Hamas. Hamas, który rozpoczął wojnę w Gazie swoim krwawym atakiem na Izrael i masowym porwaniem zakładników w październiku 2023 roku, nie zobowiązał się do rozbrojenia.
Nie rozpoczęto żadnej odbudowy. Mieszkańcy Gazy wciąż nie otrzymali żadnego z 200,000 domów kontenerowych, które — według palestyńskich władz — są potrzebne jako tymczasowe schronienie.

Nieoczyszczone ścieki przepływające przez wiele przepełnionych obozowisk stały się siedliskiem gryzoni. W cieplejszej, wiosennej pogodzie zwierzęta rozmnażają się w ogromnych hałdach śmieci nagromadzonych obok namiotów rozbitych przez mieszkańców Gazy.
Wielu rodziców mówi, że czuwają nocami, by chronić swoje dzieci i dobytek przed inwazją gryzoni.
„Nie możemy spać! Jeśli śpimy, gryzą dzieci i nie dają nam spokoju. Jest tak wiele łasic i szczurów – nienaturalnie dużo" – mówi Rizq Abu Laila, który mieszka tuż przy wysypisku śmieci w Gazie wraz z czworgiem małych dzieci, z których jedno choruje na raka.
„Wchodzą w śmieci i walczą między sobą, bo jest ich tak dużo. Przysięgam, nie jesteśmy w stanie tego znieść. Szczury podarły nasze ubrania i zjadły naszą mąkę. Są komary i odór. Wzywamy instytucje międzynarodowe, by nam pomogły."

Agendy ONZ informują, że pracują nad poprawą zwalczania szkodników, odprowadzania ścieków i warunków sanitarnych.
„Potrzebna jest zakrojona na bardzo szeroką skalę kampania, która pozwoli uporać się z problemem odpadów i gruzu w całej Strefie Gazy," mówi zastępczyni przedstawiciela UNICEF ds. Palestyny, Ettie Higgins, w Deir al‑Balah w środkowej części Gazy.
„Rurociągi i zakłady oczyszczania zostały zniszczone, dlatego staramy się zwiększyć nasze wsparcie w zarządzaniu ściekami i nieczystościami".
Pracownicy organizacji humanitarnych potrzebują więcej ciężkiego sprzętu, a także części zamiennych do istniejących maszyn, by usuwać śmieci. Zabiegają również o dostęp do głównych wysypisk w Gazie, które znajdują się we wschodniej części Strefy, obecnie w pełni kontrolowanej przez izraelskie wojsko.
Ostatecznie odbudowa uszkodzonej infrastruktury odpadowej i sanitarnej będzie zależała od zgody Izraela na wjazd niezbędnych materiałów – od chemikaliów po rury. Obecnie są one ograniczane ze względów bezpieczeństwa, ponieważ – jak twierdzi Izrael – mogą zostać wykorzystane przez Hamas do budowy nowych broni.
W oświadczeniu przekazanym BBC organizacja Cogat podkreśla, że „współpracuje z ONZ i społecznością międzynarodową, aby umożliwić działania w zakresie sanitarnym i podstawowej infrastruktury".
„Obejmuje to koordynację usuwania hałd odpadów, ułatwianie wjazdu specjalistycznego sprzętu do napraw infrastruktury zgodnie z wnioskami i zidentyfikowanymi potrzebami oraz ułatwianie wjazdu ciężarówek i cystern do wywozu odpadów w imieniu międzynarodowych organizacji pomocowych.
Równolegle, zgodnie z wnioskami ONZ i międzynarodowych organizacji pomocowych, prowadzone są stale działania koordynacyjne mające na celu ułatwienie usuwania śmieci, odpadów stałych i ścieków w wyznaczonych obszarach."

Cogat informuje, że niedawno zezwolił organizacjom humanitarnym na wprowadzenie do Gazy prawie 1,000 pułapek na szczury oraz blisko 10 ton pestycydów.
Niektóre środki owadobójcze zostały już użyte w obozach namiotowych, aby przeciwdziałać narastającemu zagrożeniu ze strony insektów.
Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), w tym roku odnotowano około 111,500 przypadków chorób lub infestacji wywołanych przez zewnętrzne pasożyty.
Należą do nich m.in. świerzb – wywoływany przez roztocza, a także wszy i pluskwy. Ponad cztery piąte gospodarstw domowych w Gazie zgłasza infekcje skórne i wysypki.
Mieszkańcy przewidują, że wraz z nadejściem lata liczba wszelkich szkodników prawdopodobnie wzrośnie, co zwiększy jeszcze bardziej zagrożenie dla ich zdrowia.
„Mieszkam teraz w domu, z którego zostały tylko zewnętrzne ściany. Całą noc się drapiemy – z jednej strony przez pchły, z drugiej przez komary. Przechodzą łasice albo szczury," mówi Hassan Al‑Faqaawi, ojciec szóstki dzieci z Chan Junus na południu Gazy.
„Potrzebujemy czegoś, co pozwoli sobie z tym poradzić. Nie widzę żadnych szans na trwały pokój w Gazie. Życie jest znacznie trudniejsze niż wcześniej. To nie jest życie."
Ten tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu zostały użyte narzędzia AI, jako część projektu pilotażowego.
Edycja: Kamila Koronska











