Zełenski wyklucza oddanie Donbasu, Rosja kontynuuje ofensywę

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przemawia podczas konferencji prasowej

Źródło zdjęcia, Getty Images

    • Autor, Laura Gozzi
    • Stanowisko, BBC News
  • Czas czytania: 3 min

Prezydent Wołodymyr Zełenski powiedział, że Ukraina odrzuci każdą rosyjską propozycję oddania Donbasu w zamian za zawieszenie broni, ostrzegając, że może on zostać wykorzystany jako trampolina do przyszłych ataków.

Zełenski wypowiadał się przed piątkowym spotkaniem prezydenta USA Donalda Trumpa i jego rosyjskiego odpowiednika Władimira Putina na Alasce.

Trump powiedział, że jakiekolwiek porozumienie pokojowe będzie obejmować "pewną wymianę terytoriów" i uważa się, że jednym z żądań Putina jest oddanie przez Kijów części Donbasu, które nadal kontroluje.

W międzyczasie wojska rosyjskie kontynuują letnią ofensywę, wykonując nagły atak w pobliżu wschodniego miasta Dobropole i w krótkim czasie posuwając się naprzód o 10 km.

Zełenski przyznał, że ofensywa miała miejsce w "kilku miejscach", ale powiedział, że Kijów wkrótce zniszczy jednostki zaangażowane w atak.

Bagatelizując postępy Rosji, dodał, że "jest dla nas jasne", że celem Moskwy było stworzenie "pewnej przestrzeni informacyjnej" przed spotkaniem Putina z Trumpem, że "Rosja idzie naprzód, posuwa się naprzód, podczas gdy Ukraina przegrywa".

Nie pojawiły się żadne oficjalne szczegóły na temat żądań jakie może wysunąć Władimir Putin podczas piątkowego spotkania z Donaldem Trumpem w Anchorage.

Donbas - składający się ze wschodnich regionów Ługańska i Doniecka - jest częściowo okupowany przez Rosję od 2014 r.

Moskwa posiada obecnie prawie cały Ługańsk i około 70% Doniecka, ale Zełenski, rozmawiając z dziennikarzami we wtorek, potwierdził, że Ukraina odrzuci wszelkie propozycje oddania Donbasu.

"Jeśli dziś wycofamy się z Donbasu - naszych fortyfikacji, naszego terenu, wzniesień, które kontrolujemy - wyraźnie otworzymy Rosjanom przyczółek do przygotowania ofensywy," powiedział.

Zełenski już wcześniej podkreślał, że Ukraińcy nie "podarują swojej ziemi okupantowi" i wskazywał na konstytucję kraju, która wymaga referendum przed zmianą terytorium.

W swoim przemówieniu we wtorek wieczorem Zełenski powiedział również, że Moskwa przygotowuje nowe ofensywy na trzech odcinkach frontu - Zaporożu, Pokrowsku i Nowopawłowsku.

W zeszłym tygodniu Trump powiedział, że dojdzie do "pewnej wymiany terytorium dla dobra zarówno Rosji, jak i Ukrainy", co wywołało obawy w Kijowie i całej Europie, że Moskwa może dostać zgodę na zmianę granic Ukrainy z użyciem siły.

Rosja kontroluje obecnie niecałe 20% terytorium Ukrainy.

Mapa pokazująca, które obszary Ukrainy znajdują się pod rosyjską kontrolą wojskową lub są pod ograniczoną kontrolą rosyjską

Biały Dom powiedział we wtorek, że rozmowy na Alasce będą dla Trumpa "ćwiczeniem na słuchanie" i dodał, że spotkanie z Putinem w tym samym pokoju da prezydentowi USA "najlepszą wskazówkę, jak zakończyć tę wojnę".

Trump w poniedziałek opisał szczyt jako "spotkanie na wyczucie", łagodząc oczekiwania, że piątkowe spotkanie może przybliżyć Ukrainę i Rosję do zawarcia pokoju.

Ogłaszając szczyt w zeszłym tygodniu, Trump był przekonany, że spotkanie może zaowocować konkretnymi krokami w kierunku pokoju.

"Myślę, że instynkt naprawdę podpowiada mi, że mamy na to szansę," powiedział.

Jednak prezydent Ukrainy Zełenski po raz kolejny wyraził poważne wątpliwości, czy rozmowy mogą przynieść pozytywny wynik dla Kijowa, który został wykluczony ze szczytu. "Nie wiem, o czym będą rozmawiać bez nas," powiedział.

Zełenski unikał krytykowania Trumpa, ale w ostatnich dniach jego frustracja z powodu odsunięcia na bok stała się oczywista, a we wtorek powiedział, że wybór Alaski jako lokalizacji był "osobistym zwycięstwem" Putina.

"Wychodzi z izolacji, ponieważ spotykają się z nim na terytorium USA," powiedział.

Ukraiński przywódca powiedział wcześniej, że wszelkie porozumienia bez udziału Kijowa byłyby "martwymi decyzjami".

W środę Zełenski ma dołączyć do wirtualnego spotkania z Donaldem Trumpem, przywódcami UE, premierem Wielkiej Brytanii Keirem Starmerem i szefem NATO Markiem Rutte.

Wszystkie strony będą starały się przekonać Trumpa, że nie należy ulegać Putinowi podczas spotkania na pospiesznie zorganizowanym szczycie.

Ten tekst został napisany i sprawdzony przez naszych dziennikarzy, używając przy tłumaczeniu narzędzi AI, jako część projektu pilotażowego.

Edycja: Magdalena Mis