Bolsonaro skazany na 27 lat więzienia za planowanie zamachu stanu w Brazylii

Podpis wideo, Bolsonaro skazany na 27 lat więzienia za planowanie zamachu stanu w Brazylii
    • Autor, Ione Wells
    • Stanowisko, South America correspondent in Brasília
    • Autor, Vanessa Buschschlüter
    • Stanowisko, BBC News
  • Czas czytania: 3 min

Były prezydent Brazylii, Jair Bolsonaro, został skazany na 27 lat i trzy miesiące więzienia po tym, jak został uznany winnym spiskowania w celu przeprowadzenia wojskowego zamachu stanu.

Panel pięciu sędziów Sądu Najwyższego wydał wyrok zaledwie kilka godzin po skazaniu byłego przywódcy.

Orzekli, że jest on winny kierowania spiskiem mającym na celu utrzymanie go przy władzy po tym, jak w 2022 r. przegrał ze swoim lewicowym rywalem, Luizem Inácio Lulą da Silvą.

Czterech sędziów uznało go za winnego, podczas gdy jeden głosował za jego uniewinnieniem. Prawnicy Bolsonaro nazwali wyrok "absurdalnie wygórowanym" i zapowiedzieli, że złożą "odpowiednie apelacje".

Portrety byłego prezydenta Brazylii Jaira Bolsonaro i obecnego prezydenta Luisa Ignacio Luli da Silvy na zdjęciu w Pałacu Planalto w Brasilii

Źródło zdjęcia, AFP via Getty Images

Sąd Najwyższy zakazał mu również ubiegania się o urząd publiczny do 2060 roku - osiem lat po zakończeniu wyroku.

Bolsonaro, który został umieszczony w areszcie domowym po tym, jak uznano go za osobę, która może próbować ucieczki, nie uczestniczył osobiście w ostatniej fazie procesu.

W przeszłości twierdził jednak, że miało to na celu uniemożliwienie mu startu w wyborach prezydenckich w 2026 r. - mimo że został już wykluczony z pełnienia funkcji publicznych na podstawie odrębnych zarzutów. Nazwał to również "polowaniem na czarownice".

Jego słowa zostały wcześniej powtórzone przez prezydenta USA Donalda Trumpa, który nałożył 50% cła na brazylijskie towary, przedstawiając je jako odwet za oskarżenie Bolsonaro.

Reagując na wyrok skazujący, Trump powiedział, że jest on "bardzo zaskakujący" i porównał go do swoich własnych doświadczeń: "To bardzo podobne do tego, co próbowali zrobić ze mną. Ale nie uszło im to na sucho."

Sekretarz stanu USA Marco Rubio powiedział, że Sąd Najwyższy Brazylii "niesprawiedliwie orzekł o uwięzieniu byłego prezydenta Jaira Bolsonaro" i zagroził, że "odpowiednio zareaguje na to polowanie na czarownice".

Ministerstwo Spraw Zagranicznych Brazylii szybko zareagowało, publikując na X, że "groźby, takie jak ta wygłoszona dzisiaj przez Sekretarza Stanu USA Marco Rubio w oświadczeniu, które atakuje brazylijski autorytet i ignoruje fakty i przekonujące dowody, nie zastraszą naszej demokracji".

Bolsonaro, który ma 70 lat, stoi teraz przed perspektywą spędzenia reszty życia w więzieniu.

Oczekuje się, że jego prawnicy będą argumentować, że powinien on być w areszcie domowym zamiast zostać wysłany do więzienia - a także ubiegać się o niższy wyrok.

Oświadczyli oni również, że złożą apelację od wyroku skazującego, ale eksperci prawni stwierdzili, że może okazać się to trudne, ponieważ zwykle jest to możliwe tylko wtedy, gdy dwóch z pięciu sędziów głosowało za uniewinnieniem.

Bolsonaro został uznany za winnego pięciu zarzutów, wszystkie związane z jego próbą utrzymania władzy po tym, jak został pokonany w wyborach w 2022 r.

Prokuratorzy twierdzą jednak, że zaczął spiskować, aby utrzymać się u władzy na długo przedtem, proponując dowódcom wojskowym zamach stanu i siejąc bezpodstawne wątpliwości co do systemu wyborczego.

Stwierdzili również, że Bolsonaro wiedział o planie zamordowania Luli i kandydata na wiceprezydenta, a także sędziego Sądu Najwyższego.

Sędziowie uznali, że kierował on spiskiem i skazali też jego siedmiu kolaboratorów, w tym wysokich rangą oficerów wojskowych. Wśród nich jest dwóch byłych ministrów obrony, były szef szpiegów i były minister bezpieczeństwa.

Chociaż spisek nie uzyskał wystarczającego poparcia ze strony wojska, jego kulminacją był szturm na budynki rządowe przez zwolenników Bolsonaro w dniu 8 stycznia 2023 r., stwierdzili sędziowie.

Szybko przywrócono porządek i aresztowano ponad 1500 osób.

Jednak według Alexandre de Moraesa - sędziego, który nadzorował proces - Brazylia była bliska autorytaryzmu.

"Powoli zapominamy, że Brazylia prawie powróciła do 20-letniej dyktatury, ponieważ organizacja przestępcza, składająca się z grupy politycznej, nie wie, jak przegrać wybory," powiedział przed oddaniem głosu.

Najnowsza historia Brazylii i dekady spędzone pod rządami wojskowymi zostały również przywołane przez sędzię Cármena Lúcia, która w czwartek oddała decydujący trzeci głos "winny".

Porównała próbę zamachu stanu do "wirusa", który pozostawiony samemu sobie może zabić społeczeństwo, w którym się zakorzenił.

Jedynym głosem sprzeciwu w pięcioosobowym panelu był Luiz Fux, który w 11-godzinnym przemówieniu w środę argumentował, że oskarżenia przeciwko Jairowi Bolsonaro są bezpodstawne i głosował za jego uniewinnieniem.

Ale w czwartek Cármen Lúcia, jedyna kobieta w panelu, podkreśliła, że demokratyczny porządek Brazylii jest zagrożony i ostrzegła, że "nie ma immunitetu na autorytaryzm".

Ten tekst został napisany i sprawdzony przez naszych dziennikarzy, używając przy tłumaczeniu narzędzi AI, jako część projektu pilotażowego.

Edycja: Magdalena Mis