Zabytkowy kościół rozpoczyna dwudniową podróż przez szwedzkie miasto

Źródło zdjęcia, Reuters
- Autor, Erika Benke
- Stanowisko, BBC News, Kiruna
- Czas czytania: 4 min
Zabytkowy, 113-letni drewniany kościół, któremu grozi osiadanie gruntu, zostanie przeniesiony w całości, w 5-kilometrowej trasie.
Ogromna czerwona konstrukcja z 1912 r. w Kirunie, na północy Szwecji została podniesiona na gigantycznych platformach i teraz rozpocznie przeprowadzkę do nowego centrum miasta.
Szacuje się, że podróż, z maksymalną prędkością 500 metrów na godzinę, potrwa dwa dni.
Stare centrum miasta jest zagrożone szczelinami gruntowymi po ponad stuletnim wydobyciu rudy żelaza. Przeniesienie kościoła jest najbardziej spektakularnym i symbolicznym momentem szerszej relokacji budynków w Kirunie, który leży 145 km na północ od koła podbiegunowego.

Podróż rozpoczęła się od błogosławieństwa udzielonego przez wikariuszkę kościoła, Lenę Tjärnberg i biskupa Åsy Nyströma z diecezji Luleå.
Gdy krótka ceremonia dobiegła końca, silniki zawarczały, a potężny drewniany kościół ruszył powoli do przodu. W ciągu pierwszej godziny przejechał zaledwie 30 metrów, a koła przyczep powoli obracały się pod jego ciężarem.
Wielkie tłumy ustawiły się wzdłuż ulic pod bezchmurnym, błękitnym niebem, z podziwem obserwując, jak konstrukcja toczy się naprzód. Bariery bezpieczeństwa powstrzymywały ludzi, ale budynek przesuwał tak blisko, że wielu twierdziło, że mogli go niemal dotknąć.
„To ogromny tłum. Przyjechali ludzie nie tylko z Kiruny i innych części Szwecji. Słyszałam wiele różnych języków," powiedziała strateg kulturowy Sofia Lagerlöf Mättää.
„To tak, jakby historia rozgrywała się na naszych oczach".
"Poczyniliśmy wiele przygotowań," przyznaje kierownik projektu Stefan Holmblad Johansson.
"To historyczne wydarzenie, bardzo duża i złożona operacja, w której nie mamy marginesu błędu. Ale wszystko jest pod kontrolą," dodała.
Jego opanowanie odzwierciedla lata planowania.
W połowie 2010 r. inne budynki w Kirunie były już przenoszone na bezpieczniejszy grunt. Większość z nich została zburzona i odbudowana, ale niektóre punkty orientacyjne zostały przeniesione w stanie nienaruszonym.
Należą do nich budynki w Hjalmar Lundbohmsgården, takie jak tzw. "żółty szereg", składający się z trzech starych drewnianych domów oraz dawnego domu dyrektora kopalni Hjalmara Lundbohma, który rozdzielono na trzy części.
Wieża zegarowa na dachu starego ratusza również została przeniesiona i obecnie znajduje się obok nowego ratusza.

Źródło zdjęcia, Robert Ylitalo
Zgodnie ze szwedzkim prawem, działalność górnicza nie może być prowadzona pod zabudowaniami.
Robert Ylitalo, dyrektor generalny firmy deweloperskiej Kiruna, wyjaśnia: "Nie ma ryzyka, że ludzie wpadną przez pęknięcia. Ale pęknięcia mogłyby ostatecznie uszkodzić dostawy wody, energii elektrycznej i ścieków. Ludzie muszą się przeprowadzić, zanim infrastruktura ulegnie awarii".
Operator kopalni rudy żelaza, LKAB - również największy pracodawca w Kirunie - pokrywa koszty przeprowadzki miasta, szacowane na ponad 10 mld koron szwedzkich (3,8 mld złotych).
Kościół w Kirunie ma 35 metrów wysokości, 40 metrów szerokości i waży 672 tony. Został uznany za najpiękniejszy szwedzki budynek sprzed 1950 r.
Przeniesienie tak dużego budynku jest niezwykłym wyczynem. Jednak zamiast go demontować, inżynierowie przenoszą go w jednym kawałku, wspartym na stalowych belkach i przewożonym na samobieżnych modułowych transporterach.
"Największym wyzwaniem było przygotowanie drogi dla tak szerokiego budynku," mówi kierownik projektu, pan Johansson.
"Poszerzyliśmy ją do 24 metrów, a po drodze usunęliśmy latarnie, sygnalizację świetlną, a także most, który i tak był przeznaczony do rozbiórki".
Jednym z najbardziej delikatnych aspektów przeprowadzki jest ochrona wewnętrznych skarbów kościoła, w szczególności wielkiego obrazu ołtarzowego wykonanego przez księcia Eugena, członka szwedzkiej rodziny królewskiej.
"To nie jest coś wiszącego na haku, co można po prostu zdjąć", mówi Johansson.
"Jest on przyklejony bezpośrednio do murowanej ściany, więc trudno byłoby go usunąć bez uszkodzenia. Pozostanie więc wewnątrz kościoła podczas przeprowadzki, w pełni przykryty i ustabilizowany. Podobnie jak organy z 1,000 piszczałek".

Źródło zdjęcia, LKAB
Dla lokalnych mieszkańców to coś więcej niż cud inżynierii - to głęboko emocjonalny moment.
"Kościół służył jako duchowe centrum i miejsce spotkań społeczności od pokoleń," mówi Sofia Lagerlöf Määttä, która pamięta, jak jako małe dziecko po raz pierwszy weszła do kościoła ze swoją babcią.
"Przeprowadzka przyniosła nam wspomnienia radości i smutku, a teraz przenosimy je ze sobą w przyszłość".
Uczucie to podziela również kierownik projektu Stefan Holmblad Johansson, inżynier, który jest również członkiem kościelnego chóru gospel.
"To dla mnie bardzo szczególne zadanie", mówi.
"Kościół został zbudowany ponad 100 lat temu dla gminy przez LKAB. Teraz przenosimy go do nowego miasta. Po prostu nie ma innego rozwiązania".

Źródło zdjęcia, Reuters
Dla wikariuszki kościoła, Leny Tjärnberg, ta chwila ma dodatkowe znaczenie.
"Kościół opuszcza miejsce, do którego naprawdę należy," mówi.
"Wszyscy wiedzą, że musi zostać przeniesiony: żyjemy w społeczności górniczej i jesteśmy zależni od kopalni. Jestem wdzięczny, że przenosimy kościół z nami do nowego centrum miasta, ale jest mi również przykro, że opuszcza on ziemię, na której stał się kościołem".
Gdy masywne mury kościoła w Kirunie zaczną się przesuwać do przodu, tysiące mieszkańców i odwiedzających - w tym król Szwecji Carl Gustaf - ustawią się wzdłuż trasy.
Szwedzka telewizja transmituje również całą podróż na żywo jako "slow TV" (przyp. tłum. "wolna telewizja"), zaznaczając rzadki moment, gdy fragment historii nie tylko przetrwa zmiany, ale wręcz podąża razem z nimi.
Ten tekst został napisany i sprawdzony przez naszych dziennikarzy, używając przy tłumaczeniu narzędzi AI, jako część projektu pilotażowego.
Edycja: Kamila Koronska








