Mołdawia zakazuje wjazdu delegatom konserwatywnej konferencji, powołując się na względy bezpieczeństwa

Budynek parlamentu Mołdawii w Kiszyniowie

Źródło zdjęcia, Getty Images

    • Autor, Mircea Barbu
    • Stanowisko, BBC News
    • Relacja z, Bukareszt, Rumunia
  • Czas czytania: 2 min

Władze Mołdawii zakazały wjazdu kilku uczestnikom konferencji "Make Europe Great Again" (MEGA 2025; z ang. Uczyńmy Europę znów wielką), powołując się na zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego.

Służba Wywiadu i Bezpieczeństwa Mołdawii (SIS) oświadczyła, że „wydarzenia ideologiczne" i „nieprzejrzyste partnerstwa międzynarodowe" stanowią zagrożenie hybrydowe.

Wśród osób, którym odmówiono wjazdu na teren kraju i zatrzymanych na lotnisku w Kiszyniowie byli czeski europoseł Ondřej Dostál, grecki prawnik i rzecznik skrajnie prawicowej partii Dimos Thanasoulas oraz amerykański działacz konserwatywny Brian Brown. Brown początkowo otrzymał zakaz wjazdu, który później został cofnięty.

Cała trójka miała wygłosić przemówienia podczas konferencji MEGA 2025, która rozpoczęła się w Kiszyniowie na początku tygodnia.

Dostál, obecny poseł do Parlamentu Europejskiego, został uznany za persona non grata i wydalony do Rumunii. W poście w mediach społecznościowych zapowiedział, że weźmie udział w konferencji zdalnie.

Pomiń treść z X
Zezwolić na treść z X?

Ten artykuł zawiera treści z serwisu X. Prosimy o zaznaczenie zgody przed załadowaniem, ponieważ w treści mogą być używane pliki cookie i inne technologie. Przed zaznaczeniem zgody, możesz zapoznać się z polityką plików cookiei polityką prywatności serwisu X. Aby wyświetlić treść, wybierz „zaakceptuj i kontynuuj

BBC nie ponosi odpowiedzialności za treści na stronach zewnętrznych.

Koniec treści z X

SIS uzasadniła decyzję potrzebą ochrony bezpieczeństwa narodowego.

„Niektórzy uczestnicy i organizatorzy realizują ekstremistyczną agendę, której celem jest podważenie integralności terytorialnej i demokracji Mołdawii… nawet pozornie społeczne lub kulturalne wydarzenia mogą maskować operacje wrogich wpływów," służba napisała w oświadczeniu na swojej stronie internetowej.

Kim są zatrzymani?

Brian Brown, prezes amerykańskiej organizacji National Organization for Marriage która sprzeciwia się małżeństwom jednopłciowym oraz World Congress of Families (ang. Światowy Kongres Rodzin), która promuje „naturalne rodziny", był już wcześniej obecny na wydarzeniach w Mołdawii. W 2018 r. przewodniczył kongresowi rodzin w Kiszyniowie podczas prezydentury prorosyjskiego socjalisty Igora Dodona.

Ondřej Dostál, związany z czeską komunistyczno-nacjonalistyczną partią Stačilo! („Dość!"), był krytykowany przez UE za udział w moskiewskiej paradzie z okazji Dnia Zwycięstwa w maju. Czeskie media określiły go jako sympatyka Kremla. Dostál twierdzi, że dialog z Rosją jest niezbędny dla pokoju.

Dimos Thanasoulas, związany z grecką skrajnie prawicową partią NIKI, wcześniej potępiał ograniczenia podczas pandemii COVID-19 dotyczące kościołów oraz wielokrotnie wyrażał poglądy anty-LGBTQ+ i sprzeciw wobec świeckich reform edukacyjnych.

W pisemnej odpowiedzi dla BBC, organizatorzy MEGA 2025 odrzucili zarzuty władz mołdawskich, nazywając zakazy wjazdu „motywowanymi politycznie" i „jawną próbą tłumienia wolności słowa oraz międzynarodowego dialogu na temat suwerenności i wartości rodzinnyc"

„Konferencja MEGA 2025 to pokojowe, legalne wydarzenie, które gromadzi oficjalnych urzędników, liderów społeczeństwa obywatelskiego i myślicieli z Europy i Stanów Zjednoczonych," organizatorzy napisali w oświadczeniu.

„To głęboko niepokojące, że uczestnicy są pozbawiani prawa wjazdu bez należytej procedury, na podstawie niejasnych zarzutów o ekstremizm czy zagraniczną ingerencję. Wzywamy władze Mołdawii do poszanowania podstawowych praw do wolności zgromadzeń i wypowiedzi."

Organizatorzy odmówili ujawnienia szczegółów dotyczących finansowania wydarzenia.

Kontekst MEGA 2025

Od uzyskania statusu kandydata do UE w 2022 roku, Mołdawia realizuje program reform sądownictwa, gospodarki i bezpieczeństwa pod przewodnictwem prezydentki Mai Sandu, zdecydowanie proeuropejskiej polityczki.

Sandu została ponownie wybrana jesienią ubiegłego roku, pokonując prorosyjskiego kandydata Alexandra Stoianoglo.

UE, a także rządy USA, Wielkiej Brytanii i Kanady, oskarżyły Rosję o ingerencję w wybory w Mołdawii.

Mołdawska komisja wyborcza informowała o doniesieniach dotyczących zorganizowanego i nielegalnego transportu wyborców drogą powietrzną i lądową z Rosji, Białorusi, Azerbejdżanu i Turcji, apelując do obywateli o zgłaszanie naruszeń.

Parlament Europejski przyjął oświadczenie potępiające „nasilające się szkodliwe działania, ingerencje i operacje hybrydowe" Moskwy w Mołdawii przed wyborami prezydenckimi.

Wskazano również na służby bezpieczeństwa Mołdawii, które twierdziły, że Rosja wydała około 100 mln euro (ponad 427 mln zł), by podważyć nadchodzące wybory.

Rosja zaprzeczyła oskarżeniom o ingerencję.

„Kategorycznie odrzucamy te oskarżenia. Nie ingerujemy w sprawy wewnętrzne innych państw," powiedział wtedy rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow.

Stawka polityczna może wzrosnąć jeszcze bardziej przed wyborami parlamentarnymi w Mołdawii zaplanowanymi na 28 września.

Przy podzielonej opinii publicznej i pogłębiającej się polaryzacji politycznej, wynik może przesądzić o tym, czy Mołdawia pozostanie na kursie proeuropejskim, czy też zostanie wciągnięta w orbitę Moskwy.

Ten tekst został napisany i sprawdzony przez naszych dziennikarzy, używając przy tłumaczeniu narzędzi AI, jako część projektu pilotażowego.

Edycja: Magdalena Mis