Rosja potwierdza użycie balistycznego pocisku Oresznik w nocnym ataku na Ukrainę

Mieszkanka ogląda zniszczenia budynku mieszkalnego po rosyjskim nalocie w Kijowie w piątek, 9 stycznia 2026 r. Rosyjskie Ministerstwo Obrony poinformowało o „masowym ataku z użyciem precyzyjnych, dalekosiężnych pocisków lądowych i morskich, w tym systemu Oresznik”.

Źródło zdjęcia, Bloomberg via Getty Images

Podpis zdjęcia, Rosyjskie Ministerstwo Obrony poinformowało o „masowym ataku z użyciem precyzyjnych, dalekosiężnych pocisków lądowych i morskich, w tym systemu Oresznik" na terenie Ukrainy
    • Autor, Laura Gozzi
    • Relacja z, Kijów
  • Czas czytania: 4 min

W czwartek w nocy w Kijowie zginęły cztery osoby, a 25 zostało rannych. Przez kilka godzin słychać było głośne wybuchy, które rozświetlały niebo eksplozjami.

To drugi raz, kiedy Moskwa użyła systemu rakietowego Oresznik przeciwko Ukrainie. Po raz pierwszy został on zastosowany w listopadzie 2024 r. do uderzenia w centralne miasto Dniepr.

Rosyjskie ministerstwo obrony poinformowało, że atak był odpowiedzią na ukraiński atak dronem, który miał być wymierzony w rezydencję Władimira Putina pod koniec grudnia — czemu Kijów zaprzecza.

Choć resort nie sprecyzował celu uderzenia Oresznikiem, krótko przed północą w mediach społecznościowych zaczęły krążyć nagrania pokazujące liczne eksplozje na obrzeżach Lwowa.

Prezydent Wołodymyr Zełenski oraz ukraińskie władze potwierdzili, że pocisk balistyczny uderzył w infrastrukturę we Lwowie, około 60 km od granicy z Polską.

Podpis wideo, Rosja twierdzi, że użyła pocisku hipersonicznego a także dronów podczas dużego nocnego ataku na Ukrainę w czwartek.

Oresznik jest hipersonicznym pociskiem balistycznym średniego zasięgu, co oznacza, że może potencjalnie razić cele oddalone nawet o 5,500 km. Uważa się, że posiada głowicę, która celowo rozpada się w końcowej fazie lotu na kilka niezależnie naprowadzanych, obojętnych pocisków, powodując charakterystyczne, powtarzające się eksplozje w krótkich odstępach czasu.

„Taki atak tak blisko granicy UE i NATO stanowi poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa na kontynencie europejskim i jest testem dla wspólnoty transatlantyckiej," powiedział ukraiński minister spraw zagranicznych Andrij Sybiha.

Dodał, że atak został przeprowadzony „w odpowiedzi na własne halucynacje [Putina]", odnosząc się do rzekomego ataku dronem na prezydencką rezydencję w grudniu.

Unia Europejska od razu wyraziła poważne wątpliwości, czy atak na rezydencję Putina w ogóle miał miejsce, a w zeszłym tygodniu Donald Trump stwierdził, że nie wierzy, aby do niego doszło.

W piątek szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas powiedziała, że użycie Oresznika przez Rosję miało być ostrzeżeniem dla Europy i Stanów Zjednoczonych.

„Putin nie chce pokoju , odpowiedzią Rosji na dyplomację są kolejne rakiety i zniszczenia. Ten śmiercionośny schemat powtarzających się, dużych rosyjskich ataków będzie się utrzymywał, dopóki nie pomożemy Ukrainie go przerwać," napisała na platformie X.

Grafika, która pokazuje jak działa rosyjski Oresznik

Zełenski poinformował, że oprócz Oresznika w nocy użyto także 13 pocisków balistycznych, które uderzyły w obiekty energetyczne i infrastrukturę cywilną, a także 22 pociski manewrujące i 242 drony.

Jak dodał, jeden z pocisków uszkodził budynek ambasady Kataru.

Prezydent oskarżył Rosję o ataki wymierzone „przeciwko normalnemu życiu zwykłych ludzi," w czasie fali mrozów i podkreślił, że podejmowane są wszelkie możliwe działania w celu przywrócenia ogrzewania i dostaw prądu.

Gdy w czwartek wieczorem celem ataków były Lwów i inne regiony zachodniej Ukrainy, na sam Kijów wystrzelono kilkanaście pocisków i setki dronów.

Wśród zabitych był ratownik medyczny, który przybył do uszkodzonego budynku mieszkalnego w Kijowie. Mer stolicy Witalij Kliczko oraz Zełenski poinformowali, że był to atak typu „double-tap" — drugi cios następuje po pierwszym i zabija ratowników, którzy przybyli z pomocą poszkodowanym.

Celem były również dwa budynki mieszkalne na wschodnim brzegu Dniepru oraz wieżowiec w centralnej dzielnicy miasta.

Następnego ranka, gdy rozpoczęły się prace porządkowe, firmy, które nie ucierpiały, normalnie działały.

Kawiarnia znajdująca się kilka pięter niżej od zniszczonego mieszkania obsługiwała klientów. Na chodniku przed wejściem wciąż leżały szczątki rosyjskiego drona — w tym jego skrzydła i silnik.

W innym miejscu na 11. piętrze bloku mieszkalnego w spokojnej dzielnicy widoczny był okrągły, osmalony otwór po uderzeniu pocisku.

Samochody poruszają się ciemną ulicą podczas przerwy w dostawie prądu po tym, jak krytyczna infrastruktura cywilna ucierpiała w wyniku dzisiejszych ataków rosyjskich dronów.

Źródło zdjęcia, Reuters

Podpis zdjęcia, Samochody poruszają się ciemną ulicą podczas przerwy w dostawie prądu w Zaporożu

Dostawy energii zostały przerwane w kilku dzielnicach miasta, w środku szczególnie surowej zimy, gdy Kijów przygotowuje się na temperatury sięgające -15°C w nadchodzący weekend.

W piątek Kliczko zaapelował do mieszkańców Kijowa, by, jeśli mają taką możliwość, tymczasowo opuścili miasto i znaleźli ciepłe schronienie.

„Połowa kijowskich budynków mieszkalnych, czyli niemal 6 000, jest obecnie pozbawiona ogrzewania z powodu uszkodzeń krytycznej infrastruktury stolicy spowodowanych masowym atakiem wroga," napisał Kliczko w mediach społecznościowych.

Ulice Kijowa wypełnia teraz nieustanny warkot generatorów diesla, na których opierają się firmy. Wiele budynków mieszkalnych jest jednak uzależnionych od centralnego ogrzewania, a jego przywrócenie może potrwać dłużej.

Ataki na elektrownie stały się stałym elementem wojny, a Ukraina coraz częściej odpowiada w podobny sposób na długotrwałe rosyjskie uderzenia w infrastrukturę energetyczną, które regularnie pozbawiają miliony ludzi dostępu do prądu i ogrzewania.

W czwartek wieczorem, gdy trwał rosyjski atak na Ukrainę, pół miliona osób w rosyjskim obwodzie biełgorodzkim zostało pozbawionych energii elektrycznej w wyniku ukraińskiego ostrzału infrastruktury — poinformował lokalny gubernator.

Władze przekazały również, że ukraiński atak na rosyjską elektrownię w mieście Orzeł, położonym dalej na północ, zakłócił działanie systemów wodociągowych i grzewczych.

Ten tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu zostały użyte narzędzia AI, jako część projektu pilotażowego.

Edycja: Kamila Koronska