Fałszywy szef, fałszywe biuro, prawdziwe pieniądze: firmy 'udające pracę' w Chinach

- Autor, Sylvia Chang
- Stanowisko, BBC News Chinese, Hong Kong
- Czas czytania: 4 min
Nikt nie chciałby pracować bez wynagrodzenia, a tym bardziej – płacić swojemu szefowi za możliwość przebywania w pracy.
A jednak wśród młodych ludzi zmagających się z wysokim bezrobociem w Chinach, płacenie za możliwość chodzenia do biura i udawania pracy staje się coraz bardziej popularne. Doprowadziło to do rozkwitu firm, które istnieją wyłącznie po to, by podtrzymywać iluzję produktywności.
Zjawisko to pojawia się w kontekście zwalniającej gospodarki i rynku pracy w Chinach. Ponieważ prawdziwe zatrudnienie staje się coraz trudniejsze do osiągnięcia, niektórzy wolą zapłacić za możliwość przebywania w biurze niż tkwić w domu.
Trzydziestoletni Shui Zhou prowadził biznes gastronomiczny, który upadł w zeszłym roku. W kwietniu tego roku zaczął płacić 30 juanów (15 zł) dziennie za możliwość pracy w fikcyjnym biurze prowadzonym przez firmę o nazwie „Pretend To Work Company" (ang. Udawaj, że pracujesz) w mieście Dongguan, 114 km na północ od Hongkongu.
Dołącza tam do pięciu „współpracowników", którzy robią to samo.
„Czuję się bardzo szczęśliwy," mówi Zhou. „To tak, jakbyśmy pracowali razem jako zespół."
Tego typu inicjatywy pojawiają się obecnie w dużych miastach w całych Chinach, w tym w Shenzhen, Szanghaju, Nankinie, Wuhan, Chengdu i Kunming. Często wyglądają jak w pełni funkcjonalne biura, wyposażone w komputery, dostęp do internetu, sale konferencyjne i aneksy kuchenne.
Zamiast tylko siedzieć, uczestnicy mogą korzystać z komputerów, by szukać pracy lub próbować uruchomić własne start-upy. Czasem dzienna opłata – zazwyczaj od 30 do 50 juanów – obejmuje lunch, przekąski i napoje.
Popularność takich miejsc rośnie, ponieważ bezrobocie wśród młodych ludzi w Chinach utrzymuje się na wysokim poziomie – ponad 14%.
Oznacza to, że nawet wysoko wykwalifikowani absolwenci uczelni mają trudności ze znalezieniem pracy.
Według oficjalnych danych, liczba absolwentów wchodzących na rynek pracy w tym roku ma osiągnąć rekordowe 12,22 mln.

Dr Christian Yao, starszy wykładowca w Szkole Zarządzania Uniwersytetu Wiktorii w Wellington w Nowej Zelandii, jest ekspertem ds. chińskiej gospodarki.
„Zjawisko udawania pracy jest obecnie bardzo powszechne," mówi. „Z powodu transformacji gospodarczej i niedopasowania między edukacją a rynkiem pracy, młodzi ludzie potrzebują takich miejsc, by przemyśleć swoje kolejne kroki lub wykonywać drobne prace jako etap przejściowy.
Firmy udające biura są jednym z rozwiązań przejściowych."
Zhou natknął się na firmę Pretend To Work Company przeglądając Xiaohongshu – chiński serwis społecznościowy. Mówi, że środowisko biurowe poprawia jego samodyscyplinę. Jest tam od trzech miesięcy.
Zhou wysłał zdjęcia biura swoim rodzicom, którzy – jak mówi – czują się teraz znacznie spokojniejsi w kwestii jego braku zatrudnienia.
Uczestnicy mogą przychodzić i wychodzić kiedy chcą, ale Zhou zazwyczaj pojawia się w biurze między 8 a 9 rano. Czasami wychodzi dopiero o 23:00 – dopiero po tym, jak wyjdzie menedżer firmy.
Dodaje, że inne osoby są teraz jak przyjaciele. Mówi, że gdy ktoś jest zajęty, np. szuka pracy, pracuje intensywnie, ale gdy ma wolny czas, rozmawiają, żartują i grają w gry. Często też jedzą razem kolację po „pracy".
Zhou mówi, że lubi integrację zespołową i że jest znacznie bardziej szczęśliwy niż wcześniej.
W Szanghaju, na początku tego roku, Xiaowen Tang wynajęła stanowisko pracy w firmie udającej biuro na miesiąc. 23-latka ukończyła studia w zeszłym roku i nadal nie znalazła pracy na pełen etat.
Jej uczelnia ma niepisaną zasadę, że studenci muszą podpisać umowę o pracę lub przedstawić dowód odbycia stażu w ciągu roku od ukończenia studiów – w przeciwnym razie nie otrzymają dyplomu.
Wysłała zdjęcia z biura jako dowód odbycia stażu. W rzeczywistości płaciła dzienną opłatę i siedziała w biurze, pisząc powieści online, by zarobić trochę pieniędzy.
„Skoro już udajesz, to udawaj do końca," mówi Tang.
Dr Biao Xiang, dyrektor Instytutu Antropologii Społecznej Maxa Plancka w Niemczech, mówi, że trend udawania pracy w Chinach wynika z „poczucia frustracji i bezsilności" wobec braku możliwości zatrudnienia.
„Udawanie pracy to skorupa, którą młodzi ludzie tworzą dla siebie, by zdystansować się nieco od głównego nurtu społeczeństwa i dać sobie trochę przestrzeni."
Właścicielem firmy Pretend To Work Company w Dongguan jest 30-letni Feiyu (pseudonim). „To, co sprzedaję, to nie stanowisko pracy, lecz godność osoby, która nie jest bezużyteczna," mówi.
Sam był wcześniej bezrobotny, po tym jak jego poprzedni biznes detaliczny został zamknięty podczas pandemii Covid. „Byłem bardzo przygnębiony i trochę autodestrukcyjny," wspomina. „Chcesz odwrócić los, ale jesteś bezsilny."
W kwietniu tego roku zaczął reklamować Pretend To Work i w ciągu miesiąca wszystkie stanowiska były zajęte. Nowi chętni muszą składać aplikacje.
Feiyu mówi, że 40% klientów to świeżo upieczeni absolwenci uczelni, którzy przychodzą, by zrobić zdjęcia jako dowód odbycia stażu dla swoich byłych wykładowców. Niewielka część z nich przychodzi, by poradzić sobie z presją ze strony rodziców.
Pozostałe 60% to freelancerzy, z których wielu to cyfrowi nomadzi – w tym osoby pracujące dla dużych firm e-commerce i pisarze internetowi. Średnia wieku to około 30 lat, najmłodszy ma 25.

Oficjalnie osoby te określane są jako „specjaliści zatrudnienia elastycznego" - grupa obejmująca także kierowców przewozów osób i ciężarówek.
W dłuższej perspektywie Feiyu mówi, że trudno powiedzieć, czy biznes pozostanie rentowny. Woli traktować go jako eksperyment społeczny.
„Używa kłamstw, by utrzymać pozory, ale pozwala niektórym ludziom odnaleźć prawdę," mówi. „Jeśli tylko pomagamy użytkownikom przedłużyć ich talent aktorski, jesteśmy współwinni łagodnemu oszustwu.
Tylko pomagając im przekształcić fikcyjne miejsce pracy w prawdziwy punkt startowy, ten eksperyment społeczny może naprawdę spełnić swoją obietnicę."
Zhou obecnie spędza większość czasu na doskonaleniu swoich umiejętności związanych ze sztuczną inteligencją. Zauważył, że niektóre firmy wymagają znajomości narzędzi AI przy rekrutacji. Uważa, że zdobycie takich umiejętności ułatwi mu znalezienie pracy na pełen etat.
Ten tekst został napisany i sprawdzony przez naszych dziennikarzy, używając przy tłumaczeniu narzędzi AI, jako część projektu pilotażowego.
Edycja: Magdalena Mis








