'Wyjęli mi odłamek z serca' - magnesy ratujące życie w Ukrainie

Ukraiński żołnierz Serhij Melnyk trzyma nad skrawkiem papieru mały, szary odłamek, który kiedyś tkwił w jego sercu.

Źródło zdjęcia, Kevin McGregor / BBC

Podpis zdjęcia, Ukraiński żołnierz Serhij Melnyk trzyma odłamek, który kiedyś tkwił w jego sercu
    • Autor, Anastasiya Gribanova
    • Stanowisko, BBC Ukrainian Service, Kyiv
    • Autor, Scarlett Barter
    • Stanowisko, BBC World Service
  • Czas czytania: 4 min

Serhiy Melnyk wyciąga z kieszeni mały, zardzewiały odłamek, starannie zawinięty w papier.

"Otarł mi się o nerkę, przebił mi płuco i serce," mówi cicho ukraiński żołnierz, podnosząc odłamek do góry.

Ślady zaschniętej krwi wciąż są widoczne na odłamku z rosyjskiego drona, który utkwił w sercu Serhiya, gdy walczył na wschodzie Ukrainy.

"Na początku nawet nie zdawałem sobie sprawy, co to jest. Myślałem, że po prostu brakuje mi tchu pod kamizelką kuloodporną," mówi. "Musieli wyciągnąć odłamek z mojego serca."

Oglądaj momenty
Podpis wideo, Ekstraktory zmieniają oblicze medycyny w Ukrainie

Wraz z rozwojem działań wojennych z użyciem dronów w Ukrainie, obrażenia tego typu stają się coraz częstsze. Drony są często używane w połączeniu z bronią i materiałami, które ulegają fragmentacji i powodują bardziej złożone rany odłamkowe.

Według ukraińskich medyków wojskowych, rany odłamkowe stanowią obecnie 80% urazów na polu bitwy.

Nieleczone obrażenia Serhiya byłyby śmiertelne.

"Fragment był ostry jak skalpel. Lekarze powiedzieli, że to duży kawałek i że miałem szczęście, że przeżyłem," mówi.

Ale Serhiy nie tylko miał szczęście - uratowała go nowa technologia medyczna - ekstraktor magnetyczny.

Serhiy Maksymenko siedzi w swoim gabinecie konsultacyjnym. Ma na sobie biały lekarski fartuch. Był członkiem zespołu chirurgów, którzy usunęli odłamek z serca Serhiya Melnyka.

Źródło zdjęcia, Kevin McGregor / BBC

Podpis zdjęcia, Zespół medyczny Serhiya Maksymenko usunął odłamek z serca Serhiya Melnyka

'Wykonuję małe nacięcie i wkładam magnes'

Kardiochirurg Serhiy Maksymenko pokazuje nagranie, na którym widać fragment metalu uwięziony w bijącym sercu Serhiya, przed jego delikatnym usunięciem za pomocą cienkiego urządzenia zakończonego magnesem.

"Nie trzeba wykonywać dużych cięć w sercu," wyjaśnia dr Maksymenko. "Po prostu wykonuję małe nacięcie, wkładam magnes, a on wyciąga odłamek."

W ciągu zaledwie jednego roku zespół doktora Maksymenko przeprowadził ponad 70 udanych operacji serca przy użyciu urządzenia, które zmieniło oblicze medycyny na pierwszej linii frontu w Ukrainie.

Postęp w budowie ekstraktorów nastąpił po tym, jak lekarze na pierwszej linii frontu zwrócili uwagę na pilną potrzebę bezpiecznego, szybkiego i minimalnie inwazyjnego sposobu usuwania odłamków.

Oleh Bykov, który wcześniej pracował jako prawnik, był motorem tego postępu. Od 2014 r. wspiera wojsko jako wolontariusz. Spotkał się z medykami na linii frontu i na podstawie jego rozmów powstały ekstraktory magnetyczne.

Koncepcja ta nie jest nowa. Magnesy były używane do usuwania metalu z ran już podczas wojny krymskiej w połowie XIX wieku. Ale zespół Oleha zmodernizował ten koncept, tworząc elastyczne modele do chirurgii jamy brzusznej, mikroekstraktory do delikatnej pracy chirurgicznej i narzędzia o wysokiej wytrzymałości do kości.

Operacje stały się bardziej precyzyjne i mniej inwazyjne. Magnes można przesuwać po powierzchni rany w celu wyciągnięcia fragmentów. Następnie chirurdzy wykonują małe nacięcie i fragment jest usuwany.

Trzymając smukłe narzędzie w kształcie długopisu, Oleh demonstruje jego moc, podnosząc młot kowalski za pomocą magnetycznej końcówki.

Ekstraktory działają dzięki silnym magnesom. Ich wynalazca, Oleh Bykov, demonstruje ich moc, unosząc młot kowalski.

Źródło zdjęcia, Kevin McGregor / BBC

Podpis zdjęcia, Magnesy są tak silne, że potrafią podnieść nawet młot kowalski

Jego praca została doceniona przez innych medyków wojennych, w tym Davida Notta, weterana pracującego w strefach wojennych na całym świecie.

"W czasie wojny powstają rzeczy, o których w zwykłych sytuacjach nigdy byśmy nie pomyśleli," mówi.

Liczba ran odłamkowych wzrosła przez zmieniający się charakter wojny, a ponieważ ich wykrycie zajmuje dużo czasu, uważa, że to urządzenie może okazać się przełomowe.

Oleh mówi, że szukanie odłamków u pacjentów jest jak "szukanie igły w stogu siana" - nie zawsze jest skuteczne i opóźnia leczenie innych ofiar.

Ręczne wyszukiwanie fragmentów może być niebezpieczne i wymaga większych nacięć, które mogą powodować większe krwawienie, "więc możliwość prostego znalezienia ich za pomocą magnesu jest genialna."

Odłamek, który tkwił w sercu Serhija, przyczepiony do magnetycznego ekstraktora, który go usunął.

Źródło zdjęcia, Dnipro cardiac center

Podpis zdjęcia, Magnetyczny ekstraktor, który usunął odłamek z serca Serhiya

To, co początkowo było tylko narzędziem używanym w terenie, zostało już wdrożone w całej Ukrainie: 3,000 egzemplarzy trafiło do szpitali i lekarzy pracujących na linii frontu, takich jak Andriy Alban, który zaczął na tym urządzeniu polegać.

Andriy często pracuje pod ostrzałem, w okopach lub prowizorycznych klinikach polowych, a czasami bez znieczulenia miejscowego.

"Moim zadaniem jest ratowanie życia - opatrywanie ran i ewakuacja żołnierzy," mówi.

Ekstraktor magnetyczny nie został oficjalnie certyfikowany.

Według ukraińskiego ministerstwo zdrowia, urządzenia medyczne muszą być w pełni zgodne z przepisami technicznymi. Jednak w wyjątkowych przypadkach, takich jak stan wojenny lub stan wyjątkowy, dozwolone jest stosowanie niecertyfikowanych urządzeń w celu zaspokojenia potrzeb wojska i sił bezpieczeństwa.

Podczas wojny nie ma czasu na biurokrację, wyjaśnia Oleh. "Te urządzenia ratują życie. Jeśli ktoś uzna moje działania za przestępstwo, wezmę za nie odpowiedzialność. Jestem nawet gotów pójść do więzienia. Ale wtedy wszyscy lekarze, którzy używają tych urządzeń, również powinni zostać uwięzieni," dodaje pół żartem.

David Nott zgadza się, że certyfikacja nie jest obecnie najwyższym priorytetem i uważa, że urządzenie może okazać się pomocne w innych strefach wojennych, takich jak Gaza.

"Na wojnie nie jest to konieczne. Robi się tylko te rzeczy, które są ważne dla ratowania życia."

We Lwowie żona Serhiya, Julia, cieszy się przede wszystkim, że jej mąż przeżył.

"Chcę tylko pochwalić ludzi, którzy wynaleźli ten ekstraktor," mówi ze łzami w oczach. "Dzięki nim mój mąż żyje."

Dodatkowy reportaż: Jasmin Dyer i Kevin McGregor.

Ten tekst został napisany i sprawdzony przez naszych dziennikarzy, używając przy tłumaczeniu narzędzi AI, jako część projektu pilotażowego.

Edycja: Nicole Frydrych i Magdalena Mis.