Dlaczego Arabia ​​Saudyjska jest oskarżana o wykonanie rekordowej liczby egzekucji?

Issam al-Shazly

Źródło zdjęcia, ESOHR

Podpis zdjęcia, Egipski rybak Issam al-Shazly został stracony we wtorek po skazaniu za przestępstwa związane z narkotykami
    • Autor, Caroline Hawley
    • Stanowisko, Diplomatic correspondent
  • Czas czytania: 5 min

Arabia Saudyjska drugi rok z rzędu przekroczyła swój rekord liczby przeprowadzanych egzekucji.

Według brytyjskiej grupy kampanijnej Reprieve, która śledzi egzekucje w Arabii Saudyjskiej i ma klientów przebywających w celach śmierci, w tym roku na śmierć skazano co najmniej 347 osób, w porównaniu z 345 w 2024 r.

Stwierdzono, że był to "najkrwawszy rok egzekucji w królestwie od czasu rozpoczęcia monitorowania".

Ostatnimi więźniami, którzy zostali straceni, byli dwaj obywatele Pakistanu skazani za przestępstwa związane z narkotykami.

Inni skazani w tym roku na śmierć to dziennikarz i dwóch młodych mężczyzn, którzy byli dziećmi w czasie dokonania domniemanych przestępstw związanych z protestami. Pięć to kobiety.

Jednak według Reprieve, większość z nich - około dwie trzecie - została skazana za przestępstwa związane z narkotykami, co według Organizacji Narodów Zjednoczonych (ONZ) jest "niezgodne z międzynarodowymi normami i standardami".

Ponad połowa z nich to obcokrajowcy, którzy najwyraźniej zostali skazani na śmierć w ramach "wojny z narkotykami" w królestwie.

Saudyjskie władze nie odpowiedziały na prośbę BBC o komentarz w sprawie wzrostu liczby egzekucji.

"Arabia Saudyjska działa teraz całkowicie bezkarnie," powiedziała Jeed Basyouni, szefowa Reprieve ds. kary śmierci na Bliskim Wschodzie i w Afryce Północnej. "To prawie kpina z systemu praw człowieka".

Opisała tortury i wymuszanie zeznań jako "endemiczne" w saudyjskim systemie sądownictwa.

Basyouni nazwała to "brutalną i arbitralną rozprawą", w którą zostali wciągnięci niewinni ludzie i osoby z marginesu społecznego.

We wtorek stracony został młody egipski rybak Issam al-Shazly. Został on aresztowany w 2021 r. na saudyjskich wodach terytorialnych i powiedział, że był zmuszony do przemytu narkotyków.

Reprieve twierdzi, że 96 egzekucji było związanych wyłącznie z haszyszem.

"Wygląda na to, że nie ma dla nich znaczenia, kogo stracą, o ile wyślą społeczeństwu przesłanie, że istnieje polityka zerowej tolerancji dla każdej kwestii, o której mówią - niezależnie od tego, czy chodzi o protesty, wolność słowa czy narkotyki," powiedziała Basyouni.

Odkąd władze saudyjskie zakończyły nieoficjalne moratorium pod koniec 2022 r., nastąpił gwałtowny wzrost liczby egzekucji związanych z narkotykami - krok ten został określony jako "godny ubolewania" przez biuro ONZ ds. praw człowieka.

Wypowiadając się anonimowo dla BBC, krewni mężczyzn skazanych na karę śmierci pod zarzutem posiadania narkotyków mówili o "terrorze", w jakim obecnie żyją.

Jeden z nich powiedział BBC: "Jedyny czas w tygodniu, kiedy śpię, to piątek i sobota, ponieważ w te dni nie ma egzekucji".

Według organizacji Reprieve, współwięźniowie są świadkami jak ludzie, z którymi przez lata dzielili więzienne życie, są ciągnięci na śmierć kopiąc i krzycząc.

Następca tronu Arabii Saudyjskiej, książę Mohammed bin Salman, bierze udział w amerykańsko-saudyjskim forum inwestycyjnym w Waszyngtonie

Źródło zdjęcia, Reuters

Podpis zdjęcia, Książę Mohammed bin Salman złagodził ograniczenia społeczne, jednocześnie uciszając krytykę

Faktyczny władca Arabii Saudyjskiej, Mohammed bin Salman - który został księciem koronnym w 2017 r. - w ciągu ostatnich kilku lat gruntownie zmienił kraj, rozluźniając ograniczenia społeczne, jednocześnie uciszając krytykę.

Starając się zdywersyfikować swoją gospodarkę przez odejście od ropy naftowej, otworzył Arabię Saudyjską na świat zewnętrzny, usunął policję religijną z ulic i pozwolił kobietom prowadzić samochody.

Jednak według amerykańskiej grupy Human Rights Watch (HRW), prawa człowieka w królestwie pozostają "fatalne", a wysoki poziom egzekucji jest głównym powodem do niepokoju. Według obrońców praw człowieka, w ostatnich latach tylko Chiny i Iran skazały na śmierć więcej osób.

"Mohammed bin Salman i jego władze nie poniosły żadnych kosztów za przeprowadzenie tych egzekucji," powiedział Joey Shea, który bada Arabię Saudyjską dla HRW. "Imprezy rozrywkowe, wydarzenia sportowe, wszystko to nadal odbywa się bez żadnych reperkusji".

Według Reprieve, rodziny osób straconych zazwyczaj nie są informowane z wyprzedzeniem, nie wydaje się im zwłok ani nie informuje, gdzie zostały pochowane.

Saudyjskie władze nie ujawniły metody egzekucji, choć uważa się, że było to ścięcie głowy lub rozstrzelanie.

W oświadczeniu przesłanym do BBC, specjalny sprawozdawca ONZ ds. pozasądowych, doraźnych lub arbitralnych egzekucji, dr Morris Tidball-Binz, wezwał do natychmiastowego moratorium na egzekucje w Arabii Saudyjskiej w celu ich zniesienia.

Naciskał również na "pełną zgodność z międzynarodowymi zabezpieczeniami (w tym skuteczną pomoc prawną i dostęp konsularny dla obcokrajowców), szybkie powiadamianie rodzin, bezzwłoczny zwrot szczątków oraz publikację kompleksowych danych dotyczących egzekucji, aby umożliwić niezależną kontrolę".

Abdullah al-Derazi (po lewej) i Jalal al-Labbad (po prawej)

Źródło zdjęcia, Amnesty International

Podpis zdjęcia, Abdullah al-Derazi i Dżalal al-Labbad zostali straceni odpowiednio w październiku i sierpniu po skazaniu za przestępstwa, których rzekomo dopuścili się jako nieletni

Wśród straconych w tym roku Saudyjczyków znaleźli się Abdullah al-Derazi i Jalal al-Labbad, którzy w momencie aresztowania byli nieletni.

Protestowali oni przeciwko sposobie traktowania mniejszości szyickiej przez rząd w 2011 i 2012 r. oraz uczestniczyli w pogrzebach osób zabitych przez siły bezpieczeństwa. Zostali skazani za zarzuty związane z terroryzmem i skazani na śmierć po tym, jak Amnesty International stwierdziła, że były to rażąco niesprawiedliwe procesy, które opierały się na "zeznaniach" w wyniku tortur. Eksperci ONZ ds. praw człowieka wezwali do ich uwolnienia.

ONZ potępiło również czerwcową egzekucję dziennikarza Turkiego al-Jassera, który został aresztowany w 2018 r. i skazany na śmierć pod zarzutem terroryzmu i zdrady stanu na podstawie tekstów, o których napisanie został oskarżony.

"Kara śmierci dla dziennikarzy jest mrożącym krew w żyłach atakiem na wolność słowa i wolność prasy," powiedziała dyrektorka generalna UNESCO, Audrey Azoulay.

Reporterzy bez Granic stwierdzili, że był to pierwszy dziennikarz stracony w Arabii Saudyjskiej od czasu dojścia do władzy Mohammeda bin Salmana, choć inny dziennikarz, Jamal Khashoggi, został zamordowany przez saudyjskich agentów w konsulacie Arabii Saudyjskiej w Stambule w 2018 r.

Turki al-Jasser

Źródło zdjęcia, Human Rights Watch

Podpis zdjęcia, Dziennikarz Turki al-Jasser został stracony w czerwcu po siedmiu latach więzienia

W grudniu ubiegłego roku eksperci ONZ napisali do władz saudyjskich, aby wyrazić zaniepokojenie grupą 32 Egipcjan i jednego obywatela Jordanii skazanych na śmierć pod zarzutem posiadania narkotyków oraz ich "rzekomym brakiem reprezentacji prawnej". Od tego czasu większość z tej grupy została stracona.

Krewna jednego z mężczyzn skazanych na śmierć na początku tego roku powiedziała, że powiedział jej, że ludzie są "zabierani jak kozy" na śmierć.

BBC zwróciło się do władz saudyjskich o odpowiedź na zarzuty, ale jej nie otrzymało.

Jednak w liście datowanym na styczeń 2025 - w odpowiedzi na obawy zgłoszone przez specjalnych sprawozdawców ONZ - stwierdzili, że Arabia Saudyjska "chroni i stoi na straży" praw człowieka, a jej przepisy "zakazują i karzą tortury".

"Kara śmierci jest orzekana tylko za najpoważniejsze przestępstwa i w bardzo ograniczonych okolicznościach," czytamy w liście. "Nie jest ona orzekana ani wykonywana przed zakończeniem postępowania sądowego w sądach wszystkich szczebli".

Ten tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu zostały użyte narzędzia AI, jako część projektu pilotażowego.

Edycja: Magdalena Mis