Izraelskie żołnierki uratowane po tym, jak ścigali je ultraortodoksyjni Żydzi
- Autor, Alicia Curry
- Czas czytania: 2 min
Dwie izraelskie żołnierki musiały zostać uratowane przez policję po tym, jak były ścigane przez tłum ultraortodoksyjnych Żydów.
Nagrania z miasta Bene Berak w Izraelu pokazują kobiety biegnące ulicami zasłanymi śmieciami i przewróconymi koszami, podczas gdy policjanci tworzą wokół nich ochronny kordon. W sprawie zatrzymano ponad 20 osób.
Według doniesień żołnierki Sił Obronnych Izraela (IDF) zostały błędnie uznane za osoby próbujące doręczać obowiązkowe wezwania do służby.
Służba wojskowa jest obowiązkowa dla większości izraelskich Żydów, jednak ultraortodoksyjni Żydzi od dawna są z niej zwolnieni. Próby zmiany tych przepisów od lat wywołują sprzeciw tej społeczności.
Premier Izraela Benjamin Netanjahu potępił incydent, określając go jako „nieakceptowalny".

Źródło zdjęcia, Reuters
„To skrajna mniejszość, która nie reprezentuje całej społeczności haredim [ultraortodoksyjnej]", napisał Netanjahu w serwisie X.
„Nie pozwolimy na anarchię i nie będziemy tolerować żadnych ataków na żołnierzy IDF ani służby bezpieczeństwa, które wykonują swoje obowiązki z poświęceniem i determinacją."
Żydowscy przywódcy religijni również potępili działania osób biorących udział w zamieszkach.
Policja poinformowała, że oddziały prewencji w Bene Berak, na obrzeżach Tel Awiwu, użyły granatów hukowych przeciwko tłumowi i zatrzymały 23 osoby.
Podano też, że trzech funkcjonariuszy zostało rannych, a kilka policyjnych pojazdów uszkodzono — w tym przewrócony radiowóz i podpalony motocykl.
Według izraelskiego nadawcy Kan, żołnierki IDF odbywały służbową wizytę domową u innej żołnierki, gdy doszło do konfrontacji.

Źródło zdjęcia, Reuters
Pod koniec ubiegłego roku setki tysięcy osób wzięły udział w jednej z największych od lat demonstracji ultraortodoksyjnych Izraelczyków przeciwko poborowi do wojska.
Kwestia poboru stała się jeszcze bardziej sporna w trakcie wojny w Gazie — izraelski rząd debatuje obecnie nad projektem ustawy, która zobowiązywałaby ultraortodoksyjnych mężczyzn nieuczestniczących w pełnoetatowych studiach religijnych do odbycia służby wojskowej.
Od momentu powstania Państwa Izrael w 1948 r. studenci uczący się w pełnym wymiarze w szkołach religijnych, jesziwach, byli zwolnieni z obowiązku służby wojskowej. Ponad dekadę temu Sąd Najwyższy Izraela orzekł, że to zwolnienie jest niekonstytucyjne.
Tymczasowe rozwiązania pozwalające je utrzymać zostały formalnie zniesione przez sąd w ubiegłym roku, co zmusza rząd do rozpoczęcia poboru także w tej społeczności.
W ciągu ostatnich siedmiu dekad liczba ultraortodoksyjnych Żydów ponad dwukrotnie zwiększyła swój udział w populacji Izraela — dziś stanowią oni ok.14% mieszkańców kraju.











