Czym jest system obrony przeciwrakietowej Golden Dome Trumpa i jak będzie działał?

Źródło zdjęcia, Reuters
Prezydent USA Donald Trump przebywa w Wielkiej Brytanii wraz z pierwszą damą Melanią Trump z okazji swojej drugiej, historycznej wizyty państwowej. Z tej okazji zaplanowano intensywny program obejmujący uroczystości z udziałem rodziny królewskiej, rozmowy handlowe oraz dyskusje na temat polityki międzynarodowej.
Jednym z kluczowych przesłań brytyjskiego rządu będzie apel do Stanów Zjednoczonych o utrzymanie silnego zaangażowania w NATO oraz kontynuowanie wsparcia dla Ukrainy.
W kontekście wizyty prezydenta USA w Wielkiej Brytanii przyglądamy się również projektowi „Złotej Kopuły" – amerykańskiemu odpowiednikowi izraelskiego systemu Iron Dome, który ma stać się filarem przyszłej obrony powietrznej Stanów Zjednoczonych.
Czym jest 'Złota Kopuła'?
Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump ogłosił plan budowy nowego systemu obrony przeciwrakietowej o nazwie Golden Dome („Złota Kopuła”), który ma być gotowy przed końcem jego kadencji.
System ma chronić całe terytorium USA przed zagrożeniami ze strony Rosji i Chin, wykorzystując technologie lądowe, morskie oraz kosmiczne do przechwytywania nadlatujących rakiet.
Trump szacuje, że projekt będzie kosztował 175 mld dolarów, choć urzędnicy ostrzegają, że ostateczny rachunek może być znacznie wyższy.
Złota Kopuła ma stanowić rozwinięcie istniejących systemów obronnych i zwiększyć ochronę przed coraz bardziej zaawansowanymi zagrożeniami ze strony takich państw jak Rosja i Chiny.
Jak działałaby 'Złota Kopuła'?
Plan Trumpa częściowo opiera się na izraelskim systemie „Żelaznej Kopuły", który od 2011 roku przechwytuje rakiety krótkiego zasięgu.
Amerykańska wersja miałaby jednak znacznie szerszy zakres działania – system wykorzystywałby setki satelitów.
"Ronald Reagan chciał tego wiele lat temu, ale nie było wtedy odpowiedniej technologii" – powiedział Trump, odnosząc się do koncepcji obrony przeciwrakietowej znanej jako „Gwiezdne Wojny”, zaproponowanej przez prezydenta Reagana w latach 80.
Trump dodał, że Złota Kopuła będzie zdolna do przechwytywania rakiet wystrzelonych z każdego miejsca na Ziemi, a nawet z przestrzeni kosmicznej.
System ma służyć do neutralizacji zarówno pocisków manewrujących i balistycznych (w tym broni hipersonicznej – zdolnej do poruszania się z prędkością większą niż prędkość dźwięku), jak i systemów częściowego bombardowania orbitalnego (FOB), które mogą przenosić głowice bojowe z kosmosu.
"Złota Kopuła będzie oparta na trzech lub czterech grupach satelitów. W sumie ma być ich setki" – wyjaśnił w wywiadzie dla BBC kontradmirał Mark Montgomery, emerytowany oficer marynarki wojennej USA.
"Są satelity wykrywające starty rakiet" – kilkaset z nich może zidentyfikować odpalenie pocisku. Inne śledzą tor lotu i podejmują decyzje ogniowe. Wreszcie, satelity bojowe przenoszą broń kinetyczną lub inne środki do zestrzeliwania wrogich rakiet – dodał Montgomery w programie BBC Newsday.
Czy 'Złotą Kopułę' da się zbudować w trzy lata?

Źródło zdjęcia, Getty Images
"Złota Kopuła będzie zdolna do przechwytywania rakiet wystrzelonych nawet z drugiego końca świata albo z przestrzeni kosmicznej," powiedział Trump.
Shashank Joshi, redaktor działu obrony magazynu The Economist, powiedział BBC, że armia USA potraktuje ten plan poważnie, ale założenie, że uda się go zrealizować w trakcie kadencji Trumpa, jest nierealne.
Według niego koszty budowy Złotej Kopuły mogą pochłonąć znaczną część budżetu obronnego Stanów Zjednoczonych.
Z opinią Joshiego zgadza się także były admirał Montgomery:
"To projekt na pięć, siedem, a nawet dziesięć lat, jeśli chcemy zrobić to dobrze. Za trzy lata pewne elementy mogą działać i zwiększyć nasze bezpieczeństwo, ale pełna ochrona nie powstanie tak szybko" – dodał Montgomery.
Biuro Budżetowe Kongresu USA (CBO) szacuje, że budowa tylko kosmicznej części systemu może kosztować nawet 542 miliardy dolarów w ciągu 20 lat.
Co sądzą Rosja i Chiny o 'Złotej Kopule'?
Złota Kopuła ma chronić USA przed atakami ze strony Rosji i Chin.
W dokumencie informacyjnym Agencji Wywiadu Obronnego (DIA) stwierdzono, że zagrożenie rakietowe „będzie rosnąć zarówno pod względem skali, jak i zaawansowania”.
Zarówno Chiny, jak i Rosja skrytykowały plan, nazywając go „głęboko destabilizującym”.
W oświadczeniu Kremla, opublikowanym po rozmowach między Rosją a Chinami stwierdzono, że nowy system „wyraźnie zakłada znaczące wzmocnienie arsenału zdolnego do prowadzenia operacji militarnych w przestrzeni kosmicznej”.
Czy Kanada przyłączy się do amerykańskiej tarczy?
Podczas ogłoszenia planu w Gabinecie Owalnym, prezydent Trump ujawnił, że Kanada wyraziła zainteresowanie dołączeniem do systemu.
W oświadczeniu biura premiera Marka Carneya poinformowano, że prowadzone są rozmowy z amerykańskimi partnerami na temat nowego porozumienia w zakresie bezpieczeństwa i współpracy gospodarczej.
Podczas wizyty w Waszyngtonie na początku roku ówczesny kanadyjski minister obrony Bill Blair przyznał, że Kanada chce wziąć udział w projekcie Złotej Kopuły, argumentując, że „to ma sens” i leży w „narodowym interesie” Kanady.
Nowa inicjatywa NATO w celu obrony polskiej przestrzeni powietrznej
Po tym, jak kilkanaście rosyjskich dronów wtargnęło w polską przestrzeń powietrzną w zeszłym tygodniu, NATO podjęło decyzję o przesunięciu wojska i myśliwców na wschód.
Dania, Francja i Niemcy dołączyły do nowej misji, a początku tego tygodnia brytyjski rząd potwierdził, że myśliwce z Wielkiej Brytanii również będą wspierać sojuszników w obronie polskiego nieba. Samoloty RAF Typhoon dołączą więc do duńskich F-16, francuskich Rafale oraz niemieckich Eurofighterów.
Premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer powiedział, że udział myśliwców Typhoon w misji pod nazwą Eastern Sentry jest „kluczowe dla odstraszania agresji, zabezpieczania przestrzeni powietrznej NATO, a także dla ochrony naszego bezpieczeństwa narodowego i bezpieczeństwa naszych sojuszników".
Napięcie w Europie wzrosło od czasu, gdy Polska oskarżyła Rosję o bezprecedensową eskalację po tym, jak 19 rosyjskich dronów naruszyło polską przestrzeń powietrzną. Część z nich została zestrzelona, inne rozbiły się na polach. Jeden z dronów uderzył w budynek mieszkalny we wschodniej Polsce.
Incydent skłonił Polskę do uruchomienia Artykułu 4 Traktatu Północnoatlantyckiego, który umożliwia państwom członkowskim zgłaszanie kwestii budzących niepokój - zwłaszcza związanych z bezpieczeństwem - Radzie Północnoatlantyckiej, będącej głównym organem decyzyjnym NATO.
Wkrótce po rozmowach, które odbyły się 10 września, NATO potwierdziło, że wzmocni obronę swojej wschodniej flanki.
Edycja: Kamila Koronska









