Czy można zmniejszyć opuchliznę twarzy? Prawda o trzech popularnych zabiegach

Kobieta w szlafroku i z ręcznikiem na głowie patrzy w lustro i masuje twarz kamieniem gua sha.

Źródło zdjęcia, Getty Images

    • Autor, Yasmin Rufo
    • Stanowisko, BBC News
  • Czas czytania: 4 min

Od zanurzania twarzy w lodowatej wodzie po rolowanie po policzkach zamrożonych przyrządów — media społecznościowe są pełne trików obiecujących zmniejszenie w kilka minut opuchlizny twarzy.

Choć mogą wyglądać przekonująco na ekranie, według dermatologów wiele z tych technik jest źle rozumianych, przecenianych i skutecznych w najlepszym razie tymczasowo.

Dermatolożka dr Aiza Jamil wyjaśnia, że opuchlizna twarzy wynika zazwyczaj z zatrzymywania płynów. Główne czynniki ryzyka to wysokie spożycie soli i alkoholu, alergie i brak snu.

Dr Tina Tian, również dermatolożka, dodaje, że większość wiralowych trików należy do jednej z trzech kategorii: ekspozycja na zimno, masaż i tymczasowy efekt napinający.

Mogą one „faktycznie zmniejszyć widoczną opuchliznę i przynieść ulgę, ale kluczowe jest słowo 'tymczasowo' — nie zmienią trwale struktury twarzy".

Co więc rzeczywiście pomaga na opuchliznę twarzy, a co jest raczej mitem niż cudownym rozwiązaniem? Oto prawda o trzech popularnych zabiegach.

1. Terapia zimnem

Młoda kobieta stoi nad umywalką i ochlapuje twarz wodą.

Źródło zdjęcia, Getty Images

Podpis zdjęcia, Ekspozycja na zimno powoduje zwężenie naczyń krwionośnych

Jeśli kiedykolwiek stałaś nad umywalką, zastanawiając się, czy zanurzyć twarz w misce z lodowatą wodą, nie jesteś sama. „Lodowy zabieg na twarz" stał się internetowym rytuałem przejścia — po części trikiem na urodę, po części testem wytrzymałości.

Tina wyjaśnia, że jego popularność wynika z faktu, iż „ekspozycja na zimno powoduje zwężenie naczyń krwionośnych, co może zmniejszyć obrzęk".

To ta logika stoi za lodowymi zabiegami na twarz, kriokulkami czy przechowywanymi w lodówce maskami w płachcie. Jednak Tina dodaje, że niepotrzebne nam dramatyczne lodowe kąpiele — podobny efekt daje schłodzony kompres, a nawet ochlapanie twarzy zimną wodą.

Aiza zauważa, że taki zabieg może zapewnić „nieco bardziej napięty, świeższy wygląd [twarzy], szczególnie rano", ale rezultaty są tymczasowe, a efekt „trwa godziny, nie dnie".

Tina podkreśla też, że łatwo przesadzić. „Zbyt agresywna ekspozycja na lód może podrażnić wrażliwą skórę lub wywołać trądzik różowaty, dlatego warto działać delikatnie," mówi.

2. Masażery twarzy

Kobieta masuje twarz jadeitowym rollerem w studiu. Za nią widoczne szare tło.

Źródło zdjęcia, Getty Images

Podpis zdjęcia, Ważne jest, by używać masażerów delikatnie, podkreśla Tina

Rollery do twarzy i kamienie gua sha, kiedyś ciekawostka z salonów spa, są dziś stałym elementem pielęgnacji w wielu domach.

Są reklamowane jako narzędzia do modelowania twarzy; panuje opinia, że pomagają w unoszeniu i konturowaniu skóry. Jednak Aiza podkreśla, że „nie napinają skóry trwale, nie zmieniają jej struktury ani nie usuwają tłuszczu".

Dodaje, że najlepiej traktować je jako ,,narzędzia uspokajające".

Mogą jednak pomóc tymczasowo zmniejszyć obrzęk twarzy.

„Delikatny masaż wspomaga drenaż limfatyczny i zmniejsza gromadzenie się płynów, jeśli jest wykonywany regularnie", wyjaśnia Tina.

Przesuwając roller lub kamień po skórze, pomagamy przemieścić zalegający płyn w kierunku węzłów chłonnych, gdzie może być naturalnie odprowadzony.

Tina dodaje, że schłodzenie narzędzi może wzmocnić efekt, dlatego niektórzy trzymają je w lodówce.

Jeśli zabieg jest wykonywany prawidłowo, raczej nie wyrządzi szkody, ale Tina ostrzega, że „zbyt duży nacisk może powodować siniaki lub pękanie naczynek, więc należy działać delikatnie".

3. Kremy z kofeiną

Kobieta nakłada krem pod oczy.

Źródło zdjęcia, Getty Images

Prawdopodobnie widziałaś też już kremy pod oczy z kofeiną — polecane przez influencerów, stojące na półkach z kosmetykami i pokazywane w filmikach o ,,porannych rutynach". Obiecują natychmiastowo rozświetlone spojrzenie.

Skóra wokół oczu jest szczególnie podatna na opuchliznę, ponieważ łatwo gromadzi się tam płyn.

Tina mówi, że ten trend urodowy - w przeciwieństwie do wielu innych - rzeczywiście ma pewne podstawy naukowe.

„Kofeina to łagodny środek obkurczający naczynia krwionośne - więc kremy pod oczy z kofeiną mogą faktycznie zmniejszać opuchliznę", wyjaśnia.

Kofeina tymczasowo zwęża naczynia krwionośne, co zmniejsza widoczny obrzęk. Aiza dodaje, że jej stosowanie może „pomóc zmniejszyć zatrzymywanie płynów i częściowo zredukować cienie pod oczami".

Jeśli zamierzasz używać kremu pod oczy, Tina radzi poszukać takiego, który oprócz kofeiny zawiera także składniki nawilżające, które wspierają kondycję skóry.

Dodaje, że krem można trzymać w lodówce lub „nakładać go za pomocą schłodzonej łyżeczki".

Aiza mówi, że domowe zamienniki, takie jak sama zimna łyżeczka czy schłodzone torebki herbaty, „działają podobnie, tymczasowo zmniejszając opuchliznę i kojąc skórę".

Tina zgadza się z tym i dodaje, że te metody opierają się na tej samej zasadzie, „ale mogą dawać słabszy efekt".

Chociaż krem z kofeiną może poprawić wygląd twarzy, Tina podkreśla, że ważniejsze jest zastanowienie się nad przyczynami opuchlizny.

„Ogranicz spożycie soli i alkoholu wieczorem, lecz alergie, zadbaj o sen i śpij z lekko uniesioną głową."

Opuchlizna nie jest zwykle objawem choroby i ustępuje samoistnie. Jednak Tina zaznacza, że „jeśli utrzymuje się, nasila, jest bolesna lub towarzyszą jej inne objawy - takie jak duszność czy obrzęk w innych częściach ciała - wymaga uwagi medycznej".

Ten tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu zostały użyte narzędzia AI, jako część projektu pilotażowego.

Edycja: Nicole Frydrych