Martina Navratilova: 'Nie opuściłabym domu dla Ameryki Trumpa'

Martina Navratilova z krótkimi, białymi włosami, ubrana w kolorową koszulę z nadrukiem. Siedzi w pokoju przed beżowymi zasłonami - tło zdjęcia jest nieostre.
Podpis zdjęcia, Navratilova opuściła komunistyczną Czechosłowację 50 lat temu, ponieważ chciała zostać numerem jeden na świecie
    • Autor, Ashitha Nagesh
    • Stanowisko, BBC News
  • Czas czytania: 3 min

Pięćdziesiąt lat temu Martina Navratilova porzuciła komunistyczną Czechosłowację, aby rozpocząć nowe życie w Stanach Zjednoczonych.

Jako 18-letnia uczennica szkoły średniej była jedną z najbardziej znanych uciekinierek w czasach zimnej wojny. Później stała się jedną z najbardziej znanych ikon tenisa.

Ale w rozmowie z Amolem Rajanem z BBC powiedziała, że obawia się, że Stany Zjednoczone „nie wpuściłyby mnie teraz”.

„Nie jestem lojalna wobec [prezydenta USA] Donalda Trumpa,” mówi, dodając, że obawia się, że Stany Zjednoczone stały się państwem „totalitarnym”.

Odkąd prezydent Trump objął urząd w styczniu, jego administracja przeprowadziła szeroko zakrojone naloty na imigrantów, wywołując protesty w niektórych częściach kraju. Wprowadził on również zakaz wjazdu dla obywateli 12 krajów, pojawiły się też doniesienia o turystach zatrzymanych na granicy.

„Gdybym teraz nadal była w tej samej sytuacji [co w 1975 r.] i musiała gdzieś zamieszkać, nie byłaby to Ameryka, ponieważ obecnie nie jest to demokracja,” stwierdza.

Kiedy mówi o polityce USA, frustracja Navratilovej jest wyczuwalna. Uważa, że ludzie nie zauważyli jak sytuacja stopniowo się pogarsza.

Dodaje, że Stany Zjednoczone „zdecydowanie zwracają się przeciwko migrantom”.

„Chodzi mi o to, że ludzie są wyrzucani przez departament bezpieczeństwa, ponieważ nie popierają w pełni programu Donalda Trumpa... ponieważ nie całują jego pierścienia,” mówi.

Decyzja o ucieczce do Stanów Zjednoczonych w 1975 r. nie była łatwa, mówi Navratilova. Opisuje swoje „idylliczne” dzieciństwo w Revnice, w dzisiejszych Czechach, gdzie dorastała w kochającej rodzinie, którą musiała opuścić. „Nie wiedziałam, kiedy znów zobaczę rodziców – ani czy w ogóle ich zobaczę.”

Jednak ta decyzja zmieniła bieg życia Navratilovej. Powiedziała wtedy na konferencji prasowej, że opuściła Czechosłowację, ponieważ chciała zostać numerem jeden w tenisie światowym, a „w tamtych okolicznościach w ojczyźnie nie mogła tego osiągnąć”.

Rzeczywiście została numerem jeden – zarówno w singlu kobiet przez 332 tygodnie, jak i w deblu kobiet przez rekordowe 237 tygodni. Obecnie jest powszechnie uważana za jedną z najlepszych tenisistek świata.

Martina Navratilova, po lewej, mówi Amolowi Rajanowi, po prawej, że uważa, że ​​Stany Zjednoczone stały się „totalitarne”
Podpis zdjęcia, Martina Navratilova, left, tells Amol Rajan, right, that she feels the US has become "totalitarian"

Navratilova ma podwójne obywatelstwo amerykańskie i czeskie i nadal mieszka w Stanach Zjednoczonych wraz z żoną, modelką Julią Lemigovą. Czy martwi się, że w obecnej sytuacji politycznej może stracić obywatelstwo?

„Wszystko jest teraz niepewne i o to właśnie chodzi. Wszyscy stąpają po kruchym lodzie, nie wiedząc, co się wydarzy.”

'O mój Boże, umrę'

Navratilova otwarcie mówi o swojej walce z rakiem, która trwa od 15 lat.

Po raz pierwszy zdiagnozowano u niej raka piersi w 2010 r., kiedy miała 52 lata. Następnie, 13 lat później, nowotwór powrócił – wraz z drugim, zupełnie niezwiązanym z tym rakiem gardła.

„Dowiedziałam się o tym w ten sposób”, opowiada Navratilova, uderzając dłońmi w policzki, jakby była czymś zszokowana. „Pomyślałam: 'O, ten węzeł chłonny jest trochę większy'. A kilka tygodni później nadal był większy.”

Po badaniach lekarze wykryli również drugiego raka w piersi.

„Otrzymaliśmy wyniki i to jest rak,” mówi. „A ja na to: 'O mój Boże, umrę'”.

Chociaż twierdzi, że leczenie było „piekłem”, teraz czuje się „zupełnie dobrze”.

„Odpukać, wszystko w porządku i nie ma żadnych skutków ubocznych – poza tym, że czerwone wino nadal mi nie smakuje, więc przerzuciłam się na tequilę i wódkę,” śmieje się. „Mam szczęście. Leczenie było piekłem, ale skutki są wspaniałe.”

Czy rak zmienił Navratilovą?

„Rak nauczył mnie naprawdę doceniać każdy dzień, co zresztą robiłam już wcześniej,” mówi. „Ale przede wszystkim nauczył mnie nie przejmować się drobiazgami. Wszystko da się naprawić.”

Edycja: Magdalena Mis