Putin nieugięty wobec ultimatum Trumpa w sprawie wojny w Ukrainie

Źródło zdjęcia, SPUTNIK/KREMLIN POOL/EPA/Shutterstock
- Autor, Jaroslav Lukiv
- Stanowisko, BBC News
- Autor, Steve Rosenberg
- Stanowisko, BBC Russia editor in Moscow
- Czas czytania: 4 min
Prezydent Rosji Władimir Putin wyraził nadzieję na dalsze rozmowy pokojowe z Ukrainą, ale podkreślił, że rosyjskie wojska „posuwają się naprzód na całej linii frontu", mimo groźby nowych amerykańskich sankcji, jeśli nie zostanie uzgodnione zawieszenie broni.
„Wszystkie rozczarowania biorą się z wygórowanych oczekiwań," powiedział Putin, najwyraźniej odnosząc się do „rozczarowania" Donalda Trumpa tym, że nie doprowadził do zakończenia wojny.
Przemawiając dzień po jednym z najbardziej śmiercionośnych rosyjskich nalotów na Kijów, powtórzył swoje żądania neutralności Ukrainy i uznania okupowanych terytoriów, co Ukraina postrzega jako kapitulację.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powiedział, że jest gotów spotkać się z Putinem "w każdej chwili".

Źródło zdjęcia, EPA/Shutterstock
W piątek, przemawiając w klasztorze na Wałaamie, na wyspie w północno-zachodniej Rosji, Putin powiedział, że spodziewa się kontynuacji negocjacji z Ukrainą, dodając, że „pozytywnie ocenia prowadzone rozmowy".
Ale w zawoalowanym odniesieniu do rosnącej presji ze strony Ukrainy i jej zachodnich sojuszników, by zgodził się na długoterminowe zawieszenie broni, powiedział:
"Jeśli chodzi o jakiekolwiek rozczarowania ze strony kogokolwiek, wszystkie rozczarowania wynikają z zawyżonych oczekiwań. Nasi wrogowie i osoby nam nieżyczliwe (...) mają teraz jedną obsesję: powstrzymać nasz postęp [na linii frontu w Ukrainie] za wszelką cenę".
Ukraina i jej sojusznicy wielokrotnie oskarżali Rosję o przeciąganie negocjacji pokojowych i odrzucanie jakiegokolwiek znaczącego zawieszenia broni, twierdząc, że Moskwa próbuje przejąć więcej ukraińskich terytoriów.
Trzy rundy rosyjsko-ukraińskich rozmów w Turcji w ostatnich miesiącach zakończyły się bez większego przełomu. Obie strony zgodziły się jednak na wymianę kilku tysięcy jeńców wojennych.
Tuż po wypowiedzi Putina, Zełenski poddał w wątpliwość, czy Rosja wykazuje „prawdziwą gotowość do zakończenia wojny z godnością i budowania trwałego pokoju", czy to tylko próba „zyskania czasu i odroczenia sankcji".
W ostatnich tygodniach Rosja zintensyfikowała śmiertelne ataki dronów i pocisków rakietowych na Ukrainę.
W czwartek co najmniej 31 osób - w tym pięcioro dzieci - zginęło w rosyjskim nalocie na ukraińską stolicę.
Prezydent USA Donald Trump potępił działania Rosji, grożąc nowymi sankcjami.
"To obrzydliwe, co robi Rosja," powiedział dziennikarzom.
Gdy Trump w lipcu ogłosił swój pierwotny 50-dniowy termin zakończenia wojny, Putin nie zareagował. Gdy skrócił go do 10–12 dni, nadal milczał.

Źródło zdjęcia, EPA
Ale w piątek przywódca Kremla nie pozostawił wątpliwości, że nie ulegnie ultimatum Białego Domu.
Trump może mówić o swoim „rozczarowaniu" Putinem, ale rosyjski lider nie zamierza się tłumaczyć.
Jego gość na wyspie Wałaam, autorytarny przywódca Białorusi Aleksander Łukaszenka, był bardziej bezpośredni w swoim odrzuceniu terminu Trumpa.
"50 dni, 60 dni, 10 dni. Tak się nie robi polityki," powiedział Łukaszenko.
Historia pokazuje, że dla Trumpa terminy nie są sztywne. Ale przynajmniej na papierze, jego ostatni termin upływa 8 sierpnia.
Jeśli do tego czasu Rosja nie podpisze zawieszenia broni na Ukrainie, będzie musiała stawić czoła kolejnym sankcjom - teoretycznie tak samo będzie z krajami, które kupują rosyjską ropę.
Ale sądząc po tym, co rosyjskie media państwowe mówiły w ostatnich dniach, wielu w Moskwie wątpi, że Biały Dom spełni swoją groźbę zaostrzenia sankcji.
Co więcej, z tego, co powiedział Putin w piątek wynika, że Rosja posuwa się naprzód na całej linii frontu w Ukrainie, i że uważa on, iż zawieszenie broni nie leży teraz w najlepszym interesie Moskwy.
Ukraińscy urzędnicy powiedzieli w piątek, że Kijów otrzymał "pozytywne sygnały" od USA w sprawie potencjalnych nowych sankcji.
Dzień wcześniej wysokiej rangi dyplomata amerykański John Kelley powiedział Radzie Bezpieczeństwa ONZ, że Rosja i Ukraina "muszą wynegocjować zawieszenie broni i trwały pokój".
"Nadszedł czas, aby zawrzeć umowę," powiedział.
Trump zapowiedział również, że jego specjalny wysłannik, Steve Witkoff, który obecnie przebywa w Izraelu, wkrótce uda się do Rosji. Nie podał jednak dalszych szczegółów.
Ten tekst został napisany i sprawdzony przez naszych dziennikarzy, używając przy tłumaczeniu narzędzi AI, jako część projektu pilotażowego.
Edycja: Kamila Koronska








