Trump: Putin musi zgodzić się na zawieszenie broni w Ukrainie w ciągu 10 lub 12 dni

Źródło zdjęcia, Getty Images
- Autor, Laura Gozzi
- Stanowisko, BBC News
- Czas czytania: 4 min
Donald Trump przedstawił nowy, krótszy termin dla Rosji na zgodę na zawieszenie broni w wojnie z Ukrainą, wynoszący "dziesięć lub 12 dni" od poniedziałku.
Prezydent USA powiedział, że "nie ma powodu", aby dłużej czekać, ponieważ nie poczyniono żadnych postępów w kierunku pokoju.
Dwa tygodnie temu Trump powiedział, że prezydent Władimir Putin ma 50 dni na zakończenie wojny, w przeciwnym razie Rosję czekają surowe cła.
Przemawiając na konferencji prasowej w Szkocji, Trump powiedział, że potwierdzi nowy termin w poniedziałek lub wtorek, ale powtórzył groźbę nałożenia sankcji i dodatkowych ceł na Moskwę.
Wcześniej w lipcu powiedział, że będą one stanowić 100% podatek nałożony na każdy kraj, który handluje z Rosją.
Sprawiłoby to, że towary stałyby się tak drogie, iż amerykańskie firmy najprawdopodobniej wybierałyby tańsze alternatywy z innych źródeł, co skutkowałoby utratą dochodów zarówno dla Rosji, jak i krajów z nią handlujących.
Przemawiając po spotkaniu z premierem Wielkiej Brytanii Keirem Starmerem w Szkocji, Trump ponownie wyraził swoją dezaprobatę dla działań Putina w Ukrainie, gdzie wojna trwa już trzy i pół roku od rozpoczęcia pełnowymiarowej inwazji Rosji.
Chociaż Trump odmówił odpowiedzi na pytanie, czy uważa, że Putin go „okłamywał", prezydent USA podkreślił dysonans między retoryką rosyjskiego prezydenta podczas ich bezpośrednich rozmów a rakietami „spadającymi" na ukraińskie miasta niemal każdej nocy.
„Mieliśmy osiągnąć zawieszenie broni, może nawet pokój… a nagle rakiety lecą na Kijów i inne miejsca," ubolewał Trump, dodając, że uważał negocjacje za możliwe, ale teraz jest już „bardzo późno w tym procesie".
„Mówię: dość. Nie będę już rozmawiać. To zdarzyło się zbyt wiele razy i nie podoba mi się to," powiedział, choć jednocześnie podkreślił, że on i Putin zawsze dobrze się rozumieli.

Źródło zdjęcia, Getty Images
Trump powiedział również, że "nie jest już zainteresowany rozmowami," co natychmiast pojawiło się w czołowych rosyjskich mediach.
Putin nigdy nie skomentował tych ram czasowych. Kiedy po raz pierwszy ogłoszono termin 50 dni, rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow określił go jedynie jako "bardzo poważny", ale dodał, że Moskwa potrzebuje czasu na jego przeanalizowanie.
Odnosząc się do ostatnich wydarzeń w poniedziałek po południu, rosyjski deputowany Andrey Gurulyov powiedział, że ultimatum Trumpa "już nie działa... ani na linii frontu, ani w Moskwie" i że Rosja ma siłę w swoich "broni, zasadach i woli".
Kiedy Trump po raz pierwszy wspomniał o skróceniu terminu, szef sztabu prezydenta Ukrainy Andrij Jermak pochwalił go za "dostarczenie jasnego przesłania pokoju poprzez siłę" i dodał, że Putin "szanuje tylko siłę".
W ostatnich miesiącach Rosja nasiliła ataki na Ukrainę, wystrzeliwując falę dronów i pocisków rakietowych na miasta, jednocześnie kontynuując letnią ofensywę na wschodzie kraju.
Trzy rundy rozmów o zawieszeniu broni między Rosją a Ukrainą, których gospodarzem była Turcja, doprowadziły do wymiany tysięcy jeńców wojennych, ale nie poczyniono żadnych rzeczywistych postępów w kierunku uzgodnienia zawieszenia broni.
Po trzech i pół roku krwawego konfliktu nie jest jasne, w jaki sposób obie strony mogłyby osiągnąć porozumienie w celu zakończenia walk w ciągu 12 dni.
Wszystkie rosyjskie warunki wstępne pokoju - w tym uzyskanie przez Ukrainę statusu państwa neutralnego, radykalna redukcja jej sił zbrojnych i porzucenie aspiracji natowskich - są nie do przyjęcia dla Kijowa i jego zachodnich partnerów.
Podczas zeszłotygodniowej rundy rozmów, która trwała zaledwie godzinę, Pieskow powiedział, że "przełom" w negocjacjach jest "prawie niemożliwy".
Ten tekst został napisany i sprawdzony przez naszych dziennikarzy, używając przy tłumaczeniu narzędzi AI, jako część projektu pilotażowego.
Edycja: Kamila Koronska













