Drugi dzień paraliżu lotnisk w Europie po cyberataku

Zdjęcie przedstawia strefę odprawy wypełnioną rzędami pasażerów czekających w kolejce.

Źródło zdjęcia, Reuters

Podpis zdjęcia, W sobotę rano na lotnisku Heathrow można było zobaczyć długie kolejki.
    • Autor, Maia Davies
  • Czas czytania: 3 min

Podróżni mierzą się z kolejnym dniem zakłóceń na kilku europejskich lotniskach, w tym na Heathrow, po tym, jak cyberatak sparaliżował system odpraw i bagażowy.

W sobotę doszło do setek opóźnień po awarii oprogramowania używanego przez kilka linii lotniczych, a na niektórych lotniskach pasażerowie byli wpuszczani na pokład przy użyciu tradycyjnych metod.

Lotnisko w Brukseli poinformowało, że „nie ma jeszcze informacji", kiedy system znów zacznie działać, i poprosiło linie lotnicze o odwołanie połowy lotów.

Dodano, że ręczna odprawa będzie kontynuowana w niedzielę, a na miejscu pojawił się dodatkowy personel, aby zminimalizować zakłócenia. Jak dotąd odwołano 44 rejsy, a pasażerowie muszą liczyć się z długimi kolejkami do odprawy i dalszymi opóźnieniami.

Heathrow poinformowało w niedzielę, że trwają prace nad rozwiązaniem problemu.

Lotnisko przeprosiło pasażerów, którzy doświadczyli opóźnień, ale podkreśliło, że „zdecydowana większość lotów odbywa się zgodnie z planem", apelując do podróżnych, aby przed przyjazdem sprawdzali status swojego lotu i stawiali się na lotnisku z odpowiednim wyprzedzeniem.

RTX, który jest właścicielem Collins Aerospace, powiedział, że "jest świadomy zakłóceń cybernetycznych" w swoim systemie na "wybranych lotniskach" i że pracuje nad jak najszybszym rozwiązaniem problemu.

Firma dodała: "Wpływ jest ograniczony do elektronicznej odprawy pasażerów i nadawania bagażu, ale można go złagodzić poprzez tradycyjną odprawę, bez użycia technologi".

Pasażerka, Lucy Spencer powiedziała, że stała w kolejce do odprawy na lot Malaysia Airlines przez ponad dwie godziny, a personel ręcznie oznaczał bagaż i odprawiał pasażerów przez telefon.

"Powiedzieli nam, żebyśmy użyli kart pokładowych na naszych telefonach, ale kiedy dotarliśmy do bramek, nie działały - teraz odesłali nas z powrotem do bramki na odprawę," powiedziała BBC z terminalu 4 Heathrow, dodając, że widziała setki ludzi stojących w kolejce.

Inna pasażerka, Monazza Aslam, powiedziała, że siedziała na płycie przez ponad godzinę "nie mając pojęcia, kiedy polecimy" i już przegapiła swoje dalsze połączenie w Doha.

"Jestem na Heathrow z moimi starszymi rodzicami od 05:00 rano", powiedziała, dodając: "Jesteśmy głodni i zmęczeni".

Luke Agger-Joynes powiedział jednak, że podczas gdy kolejki na Terminalu 3 były "znacznie większe niż zwykle", linia lotnicza obsługująca jego lot do USA i lotnisko "wydają się być przygotowane, a kolejki poruszają się znacznie szybciej niż się obawiałem".

Dodał również: "Wzywają również określone loty i wybierają ludzi z kolejki, aby upewnić się, że nie przegapią swoich lotów".

Heathrow poinformowało, że w strefach odpraw dostępny jest dodatkowy personel, który pomoże zminimalizować zakłócenia.

"Radzimy pasażerom, aby sprawdzili status lotu w swojej linii lotniczej przed podróżą na lotnisko i przybyli nie wcześniej niż trzy godziny przed lotem długodystansowym lub dwie godziny przed lotem krajowym".

Brytyjska sekretarz transportu Heidi Alexander powiedziała, że jest świadoma incydentu i "otrzymuje regularne aktualizacje i monitoruje sytuację".

Długie kolejki i tłumy podróżnych widoczne były także w sobotę rano na lotnisku w Brukseli. Kolejki rozciągały się przez całą halę terminala.

Źródło zdjęcia, Reuters

Podpis zdjęcia, Długie kolejki i tłumy podróżnych widoczne były także w sobotę rano na lotnisku w Brukseli. Kolejki rozciągały się przez całą halę terminala.

Eurocontrol, europejska organizacja zajmująca się bezpieczeństwem lotniczym, poinformowała, że operatorzy linii lotniczych zostali poproszeni o anulowanie połowy swoich lotów do i z lotniska między 06:00 CET w sobotę a 04:00 w niedzielę z powodu zakłóceń.

Stwierdzono, że "podobne problemy" dotyczą Heathrow i Berlina, i że "mogą być wymagane środki zaradcze".

Według danych FlightAware, do godziny 12:30 czasu CET w sobotę odnotowano ponad 140 opóźnień lotów z i do Heathrow, podczas gdy w Brukseli było ich ponad 100, a w Berlinie 62.

Dziennikarz podróżniczy Simon Calder powiedział, że "każde zakłócenie jest potencjalnie poważne" na Heathrow, biorąc pod uwagę, że jest to najbardziej ruchliwe lotnisko w Europie, a "kontrola odlotów to naprawdę złożona sprawa".

Powiedział BBC: "Te wszystkie rzeczy są ze sobą powiązane, więc [oznacza to] trochę problemów w Brukseli, w Berlinie... ludzie zaczynają tracić połączenia, samoloty i pasażerowie oraz piloci nie są tam, gdzie powinni być, a sprawy mogą się znacznie pogorszyć, zanim się poprawią".

We wrześniu ubiegłego roku globalna awaria informatyczna spowodowana wadliwą aktualizacją oprogramowania przez firmę Crowdstrike zajmującą się cyberbezpieczeństwem spowodowała zakłócenia w lotnictwie, uziemiając loty w całych Stanach Zjednoczonych.

Analitycy stwierdzili wówczas, że incydent ten pokazał, jak branża może być podatna na problemy z systemami cyfrowymi.

Ten tekst został napisany i sprawdzony przez naszych dziennikarzy, używając przy tłumaczeniu narzędzi AI, jako część projektu pilotażowego.

Edycja: Kamila Koronska