Dlaczego SUV-y zyskują na popularności, mimo ocieplającego się klimatu?

Źródło zdjęcia, Getty Images
- Autor, Navin Singh Khadka
- Stanowisko, korespondent ds. środowiska - BBC World Service
- Czas czytania: 5 min
W wielu rozwiniętych i szybko rozwijających się gospodarkach na całym świecie coraz częściej można dostrzec SUV-y – pojazdy łączące cechy samochodu osobowego i terenowego.
Dzieje się tak pomimo prognoz m.in. ONZ, które zakładały, że z powodu gwałtownego ocieplenia planety, rosnących kosztów życia i kryzysu klimatycznego, nieuniknione będzie przejście na mniejsze i bardziej przyjazne środowisku pojazdy.
Tymczasem w 2024 r. SUV-y stanowiły 54% globalnej sprzedaży samochodów (w tym napędzanych benzyną, olejem napędowym, hybrydowych i elektrycznych). To wzrost o 3 punkty procentowe w porównaniu z rokiem 2023 i o 5 punktów względem roku wcześniejszego – wynika z danych GlobalData, organizacji dostarczającej dane rynkowe dla największych światowych sektorów.
"W ciągu ostatniej dekady liczba SUV-ów wzrosła z 1 na 5 nowych aut w 2014 r. do ponad 1 na 2 w 2024 r.," mówi James Nix z Transport and Environment, europejskiej organizacji parasolowej zrzeszającej NGO-sy zajmujące się transportem i środowiskiem.
Według Międzynarodowej Agencji Energetycznej (IEA), aż 95% SUV-ów – zarówno nowych, jak i starszych modeli – poruszających się obecnie po drogach korzysta z paliw kopalnych, mimo że producenci twierdzą, iż ich nowe linie pojazdów są coraz częściej elektryczne.
SUV-y trudno przeoczyć: są cięższe, większe, mają przestronne wnętrze, wyższy prześwit i zapewniają lepszą widoczność z pozycji kierowcy. Choć na rynku dostępne są także ich mniejsze wersje.
Aktywiści środowiskowi, tacy jak Greenpeace czy Extinction Rebellion, uznają SUV-y za jednych ze "sprawców" kryzysu klimatycznego z powodu ich wysokiej emisji spalin.
Organizacje takie jak International Council on Clean Transportation wskazują, że produkcja SUV-ów zużywa więcej zasobów ze względu na ich rozmiar, a same auta zajmują więcej miejsca na drogach, co jest sprzeczne z globalną agendą zrównoważonego rozwoju ONZ.
Oczekiwano, że to mniejsze i energooszczędne samochody elektryczne zyskają na popularności.
Jednak pomimo pogłębiającego się kryzysu klimatycznego i potrzeby ograniczenia emisji – także z sektora transportu – obserwujemy odwrotny trend.
Sprzedaż standardowych samochodów elektrycznych (EV) spadła w takich krajach jak Japonia, Niemcy czy Indie.
W Europie sprzedaż SUV-ów przewyższyła sprzedaż EV, mimo wcześniejszych prognoz sugerujących odwrotną tendencję na rynku.
W 2018 r. sprzedano w Europie 3,27 mln małych hatchbacków (zarówno spalinowych, jak i elektrycznych), a w 2024 – już tylko 2,13 mln.
Według Sammy'ego Chana z GlobalData, przyczyną może być rosnąca oferta SUV-ów w mniejszych rozmiarach – ich sprzedaż wzrosła w Europie z 1,5 mln w 2018 r. do prawie 2,5 mln w 2024 r.
Najwięcej SUV-ów sprzedano w 2024 r. w Chinach – aż 11,6 mln, następnie w USA, Indiach i Niemczech.
Co napędza wzrost popularności SUV-ów?
Eksperci wskazują, że rosnąca siła nabywcza w wielu rozwijających się gospodarkach sprawia, że SUV-y stają się bardziej dostępne.
"Producenci odpowiadają na popyt konsumentów, a kierowców coraz bardziej przyciągają pojazdy wielozadaniowe ze względu na ich praktyczność, komfort i dobrą widoczność na drodze," mówi Mike Hawes, dyrektor wykonawczy Stowarzyszenia Producentów i Handlowców Motoryzacyjnych (SMMT).
Analitycy zauważają jednak, że producenci są również przyciągani przez wysokie marże zysku z SUV-ów – oznacza to, że mogą zarabiać więcej, produkując mniej pojazdów.
"To przemysł napędzał ten popyt za pomocą ogromnych kampanii marketingowych i reklamowych w ostatnich latach," mówi Dudley Curtis z Europejskiej Rady Bezpieczeństwa Transportu.
"SUV-y dały branży łatwy sposób na podniesienie cen za pojazdy, które w praktyce oferują to samo," dodaje.

Źródło zdjęcia, Getty Images
Dlaczego SUV-y są problemem?
Według IEA, niemal 95% wszystkich SUV-ów na drogach – zarówno nowych, jak i używanych – nadal działa na paliwach kopalnych.
Z powodu gwałtownego wzrostu ich sprzedaży, zużycie ropy przez te pojazdy wzrosło globalnie o 600, 000 baryłek dziennie między 2022 a 2023 r., co stanowiło ponad jedną czwartą całkowitego wzrostu światowego zapotrzebowania na ropę.
"Gdyby SUV-y potraktować jako osobne państwo, byłyby piątym największym emitentem CO₂ na świecie, wyprzedzając Japonię i wiele innych dużych gospodarek," mówi Apostolous Petropoulos, zajmujący się modelowaniem danych energetycznych dla IEA.
SUV-y spalają średnio 20% więcej paliwa niż samochody średniej wielkości, ponieważ ważą przeciętnie o 300 kg więcej.
Transport drogowy odpowiada za ponad 12% globalnych emisji węgla, które są jednym z głównych czynników globalnego ocieplenia. Naukowcy ostrzegają, że wszystkie sektory muszą szybko się dekarbonizować, by uniknąć katastrofy klimatycznej.
Przedstawiciele przemysłu twierdzą jednak, że nie wszystkie obecnie sprzedawane SUV-y zwiększają emisje.

Źródło zdjęcia, Reuters
"Około dwa na pięć z tych [nowych] modeli pojazdów to pojazdy bezemisyjne, ponieważ ich konstrukcja dobrze nadaje się do elektryfikacji i umożliwia zastosowanie baterii o dłuższym zasięgu, co daje poczucie bezpieczeństwa konsumentom, którzy obawiają się o dostępność infrastruktury ładowania," powiedział Hawes.
"Dzięki temu średnia emisja CO₂ z nowych pojazdów wielozadaniowych spadła o ponad połowę od 2000 r., co czyni ten segment liderem dekarbonizacji transportu drogowego w Wielkiej Brytanii," dodaje.
Mimo to zdecydowana większość nowych SUV-ów nadal spala paliwa kopalne. Według IEA, ponad 20% SUV-ów sprzedanych w 2023 r. było w pełni elektrycznych, w porównaniu do zaledwie 2% w 2018 r.
Jeśli chodzi o hybrydy, które mogą działać zarówno na prądzie, jak i na paliwach kopalnych, badanie przeprowadzone w Europie przez ICCT w 2022 r. wykazało, że średnio tylko 30% dystansu pokonywanego przez hybrydy typu plug-in (w tym SUV-y) odbywa się w trybie elektrycznym.
Podobne wyniki odnotowano w innych dużych gospodarkach, takich jak Stany Zjednoczone i Chiny.
Jak twierdzą eksperci, poza emisją, SUV-y negatywnie wpływają na środowisko również w inny sposób.
Ich produkcja wymaga większych zasobów, a wersje elektryczne potrzebują większych baterii, co zwiększa zapotrzebowanie na surowce krytyczne i dodatkowo obciąża planetę.

Źródło zdjęcia, Reuters
Nowy podatek od SUV-ów w Polsce?
Naukowcy twierdzą, że powrót popularności SUV-ów oznacza poważny krok wstecz w dekarbonizacji sektora transportowego.
"Trend w stronę cięższych i mniej efektywnych pojazdów, takich jak SUV-y, w dużej mierze zniweczył postępy w ograniczaniu zużycia energii i emisji, jakie osiągnięto w innych segmentach światowej floty pojazdów osobowych," podkreśla IEA.
Podobne wnioski znalazły się w raporcie brytyjskiego parlamentarnego komitetu ds. zmian klimatu z 2024 r. dotyczącym dekarbonizacji kraju.
W Polsce temat SUV-ów pojawił się w kontekście planowanych na 2024 r. opłat i podatków od samochodów spalinowych.
W rozmowie z „Rzeczpospolitą" Krzysztof Bolesta, sekretarz stanu w Ministerstwie Klimatu i Środowiska, powiedział: „Jeśli będzie można zmusić właścicieli SUV-ów do wzięcia — przynajmniej finansowo — większej odpowiedzialności za zajmowanie większej przestrzeni, skłaniałbym się, by to zrobić."
W marcu 2024 r. rząd zapowiedział jednak zmianę stanowiska i nowe podejście do promowania elektromobilności w Polsce. Po renegocjacjach z Komisją Europejską zamiast opłat, wprowadzono dopłaty do zakupu aut elektrycznych dla osób fizycznych oraz prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą.
Edycja: Kamila Koronska








