Od gamera do operatora drona: jak technologia zmienia oblicze współczesnego żołnierza?

Dłonie mężczyzny trzymają urządzenie do kontroli drona

Źródło zdjęcia, Susumu Yoshioka Getty Images

    • Autor, Henry Ridgwell
    • Stanowisko, BBC News Polska
  • Czas czytania: 7 min

Kto dziś jest idealnym kandydatem do wojska? Na pierwszy rzut oka gracze komputerowi raczej nie znajdują się na szczycie listy preferowanych profili.

Coraz częściej jednak społeczność graczy postrzegana jest jako źródło talentów najlepiej przygotowanych do udziału w nowoczesnych konfliktach.

Powód? Drony.

„Jeśli spojrzymy na Ukrainę, wielu operatorów dronów FPV wywodzi się ze społeczności graczy," przyznaje generał Sir Tom Copinger-Symes, zastępca dowódcy brytyjskiego Dowództwa Operacji Cybernetycznych i Specjalistycznych.

Strefa zabijania

Podpis wideo, Od gamera do operatora drona: jak technologia zmienia oblicze współczesnego żołnierza?

Według większości szacunków ponad dwie trzecie ofiar po obu stronach wojny na Ukrainie jest spowodowanych przez drony.

Na froncie nazywa się to strefą śmierci: 30-kilometrowym korytarzem, w który mogą sięgnąć drony obu stron.

Wszystko, co się porusza, jest szybko wykrywane i atakowane.

Technologia zmienia oblicze wojny. I stale się rozwija.

Mężczyzna na rowerze jedzie drogą pod białą siatką, która jest rozpięta nad drogą za pomocą drewnianych słupków.

Źródło zdjęcia, Global Images Ukraine via Getty Images

Podpis zdjęcia, Siatka antydronowa pokrywa drogę w pobliżu Konstantynówki na Ukrainie.

Drony AI

Mex (pseudonim), operator drona w 58. Brygadzie Zmotoryzowanej Ukrainy, korzysta z najnowocześniejszych technologii dronowych na polu bitwy.

Dzięki wsparciu sztucznej inteligencji niedawno zniszczył rosyjski czołg oddalony o około 20 kilometrów.

„Bez dodatkowego naprowadzania nie mielibyśmy żadnych szans, żeby go trafić," mówi.

Patrząc na krajobraz przez gogle FPV, pilot wybiera cel za pomocą kamery pokładowej drona. System AI pomaga ominąć rosyjskie próby zakłócenia sygnału i przechwycenia maszyny.

Żołnierz w mundurze wojskowym, z goglami FPV, steruje dronem na błotnistym polu. W tle widać las.

Źródło zdjęcia, Reuters

Podpis zdjęcia, „Mex", pilot drona z 58. Brygady Zmotoryzowanej Ukrainy, obsługuje drona wyposażonego w nawigację opartą na sztucznej inteligencji

„Procesor na pokładzie drona przejmuje kontrolę i – po sygnale z kamery – śledzi wybrany punkt. Jako pilot wskazuję i ustawiam cel, a dron utrzymuje kurs i prowadzi się do miejsca uderzenia".

"To znaczy, że jeśli stracę połączenie, zakłócenia obrazu i sterowania nie mają już znaczenia, bo dron poleci całkowicie samodzielnie do wyznaczonego punktu," tłumaczy Mex w rozmowie z Reuters.

Drony przechwytujące Shahedy

Ataki dronów są nocnym zagrożeniem daleko poza linią frontu. Rosyjskie Shahedy wciąż spadają na ukraińskie miasta.

W tajnym laboratorium we wschodniej Ukrainie Konstantyn (pseudonim) i jego zespół z jednostki przeciwlotniczej 3. Brygady Ukrainy pracują nad sposobami przeciwdziałania tym zagrożeniom.

27-latek prezentuje drona przechwytującego wydrukowanego w 3D, o średnicy zaledwie 30 centymetrów, który – jak twierdzi – może zestrzelić rosyjskiego Shaheda.

Trzech uzbrojonych żołnierzy w mundurach sprawdza nocą płonący pojazd. Z otwartych drzwi ciężarówki wydobywają się płomienie.

Źródło zdjęcia, Kostiantyn Liberov/Libkos/Getty Images

Podpis zdjęcia, Ukraińscy żołnierze oglądają pojazd trafiony przez rosyjskiego drona kamikadze FPV, który zaatakował ich w pobliżu linii frontu 16 października 2025 r. w Kostiantyniwce. „Strefa śmierci" to 30-kilometrowy korytarz wzdłuż frontu, w zasięgu dronów obu stron – gdzie, jak mówią żołnierze, wszystko, co się porusza, jest wykrywane i atakowane.

„Wojna bardzo się zmieniła," stwierdza Konstantyn w rozmowie z AFP. „Najpierw były drony przeciwko ludziom, żołnierzom i czołgom. Teraz to głównie drony przeciwko dronom".

Europejscy sojusznicy Ukrainy uważnie się temu przyglądają.

„Europejskie armie dopiero zaczynają analizować metody przechwytywania," dodaje Konstantyn.

„Na razie tylko dzwonią i pytają. Ale nie wdrażają takich rozwiązań w swoich siłach zbrojnych".

Mężczyzna w mundurze wojskowym trzyma zielono-czarny plastikowy dron przechwytujący, który ma kształt małej rakiety z czterema wystającymi ramionami. W tle na półkach widać kolejne części drona.

Źródło zdjęcia, AFP

Podpis zdjęcia, „Konstantyn" z jednostki przeciwlotniczej 3. Brygady Ukrainy trzyma wydrukowany w technologii 3D dron przechwytujący, który według niego jest w stanie zestrzelić rosyjskie drony Szahed.

Incydenty z dronami w Polsce

Seria wtargnięć dronów w przestrzeń powietrzną NATO w ostatnich miesiącach – w tym co najmniej 20 rosyjskich Shahedów nad Polską we wrześniu – zaniepokoiła rządy w całej Europie.

Kilka Shahedów zostało zestrzelonych przez polskie myśliwce, ale takie przechwycenia są bardzo kosztowne.

Unia Europejska przedstawiła plany budowy tzw. „muru dronowego" wzdłuż swojej wschodniej flanki.

Kraje NATO inwestują również we własne technologie dronowe.

Okazuje się jednak, że równie ważne są umiejętności ludzi w obsłudze tej technologii.

Umiejętności gracza

W ostatnich latach kilka krajów europejskich przywróciło obowiązkową służbę wojskową, aby wzmocnić swoje siły zbrojne wobec zagrożenia ze strony Rosji.

Jednak tradycyjny nacisk na sprawność fizyczną i walkę wymaga przemyślenia – twierdzi analityk Nikita Vorobiov, który śledzi szybkie zmiany technologiczne na ukraińskim froncie.

„Ci ludzie, którzy zasadniczo spędzają więcej czasu przed laptopem lub komputerem niż na świeżym powietrzu, są w pewnym sensie przyszłością armii," powiedział Vorobiov w rozmowie z BBC News Polska.

„Mogą reprezentować nową falę wojny technologicznej, zwłaszcza tej związanej z dronami i sztuczną inteligencją. Jeśli mówimy o dronach, osoba nie musi być bardzo silna. Możemy celować w różne grupy ludzi".

„Europa traci teraz, moim zdaniem, dość dużą część populacji, która mogłaby być zainteresowana działaniami związanymi z IT lub AI w wojsku".

Wojskowe sporty elektroniczne

Kilku mężczyzn siedzi na krzesłach, grając w gry komputerowe na dużych ekranach. Mają na uszach słuchawki i trzymają kontrolery. W tle widać publiczność.

Źródło zdjęcia, AFP

Podpis zdjęcia, Drużyna e-sportowa brytyjskich Sił Powietrznych rywalizuje w turnieju „Rocket League" w Londynie 21 listopada. Brytyjscy dowódcy wojskowi podkreślają, że granie w gry rozwija precyzyjne zdolności motoryczne.

Wielka Brytania stara się zbliżyć wojsko i społeczność graczy.

Północne miasto Sunderland będzie gospodarzem pierwszych Międzynarodowych Wojskowych Igrzysk E-sportowych w przyszłym roku w specjalnie zbudowanej arenie. Weźmie w nich udział personel wojskowy z 40 krajów, w tym z Polski.

Brytyjski żołnierz Roman Davies – zapalony gracz Rocket League – twierdzi, że gry pomagają rozwijać kluczowe umiejętności.

„Na pewno postawiłbym na komunikację," powiedział AFP.

„[Jako gracz] potrafisz pracować w zespole i masz dobrą koordynację, w tym koordynację ręka–oko, co jest kluczowe przy nowoczesnych technologiach".

'Dobre umiejętności motoryczne'

Rekruterzy wojskowi postrzegają graczy jako źródło talentów.

Generał porucznik Sir Tom Copinger-Symes, zastępca dowódcy Dowództwa Operacji Cybernetycznych i Specjalistycznych Brytyjskiej Armii, powiedział, że popularyzacja konkurencyjnych e-sportów pomoże rozwijać umiejętności kluczowe dla nowoczesnych operacji.

„E-sport i gry są ważne ze względu na umiejętności, które przynoszą. I to będzie zaskoczeniem dla wielu osób w moim wieku, które generalnie mają negatywne zdanie o grach – martwią się, że ich dzieci spędzają zbyt dużo czasu przed ekranem, a nie dostrzegają precyzyjnych umiejętności manualnych, które dzieci rozwijają. Jeśli spojrzysz na Ukrainę, wielu operatorów dronów FPV pochodzi ze społeczności gamerów," powiedział.

Szkoły dronowe w Polsce

Kilku uczniów w mundurach wojskowych stoi na terenie szkoły. Nauczyciel w niebieskim ubraniu udziela im instruktażu. Jeden z uczniów lata dronem, który unosi się nad grupą.

Źródło zdjęcia, AFP via Getty Images

Podpis zdjęcia, Łukasz Gadomski (po lewej), zastępca dyrektora Wyższej Szkoły Oficerskiej w Legnicy, prowadzi zajęcia z obsługi różnych typów bezzałogowych statków powietrznych (UAV).

Polska również dostosowuje swoje szkolenia cywilne i wojskowe, starając się nadążyć za szybkim postępem technologicznym.

Rząd wprowadza lekcje umiejętności obsługi dronów w szesnastu szkołach średnich w przyszłym roku, z zamiarem rozszerzenia programu w przyszłości.

W Wojskowym Liceum w Legnicy nastolatkowie są już szkoleni w walce dronami.

15-letnia uczennica Aleksandra Kaszczuk powiedziała, że inwazja Rosji na Ukrainę motywuje ją do zdobywania umiejętności, które pewnego dnia mogą pomóc w obronie ojczyzny.

„Oczywiście wojna ma duży wpływ. A także fakt, że drony są często używane, że powodują wiele zniszczeń, w tym gdy spadają w Polsce lub innych krajach," mówi.

Pomiń treść z X
Zezwolić na treść z X?

Ten artykuł zawiera treści z serwisu X. Prosimy o zaznaczenie zgody przed załadowaniem, ponieważ w treści mogą być używane pliki cookie i inne technologie. Przed zaznaczeniem zgody, możesz zapoznać się z polityką plików cookiei polityką prywatności serwisu X. Aby wyświetlić treść, wybierz „zaakceptuj i kontynuuj

BBC nie ponosi odpowiedzialności za treści na stronach zewnętrznych.

Koniec treści z X

Europa w tyle

Estonia, Łotwa i Litwa również uruchomiły programy edukacji dronowej.

Jednak analityk Nikita Vorobiov uważa, że Europa wciąż pozostaje w tyle za Rosją.

„[Rosja] rozwija sport dronowy. Wprowadziła do programu szkolnego zajęcia obejmujące obsługę dronów… to ponad 30 godzin rocznie poświęconych na naukę sterowania dronami FPV".

„Chiny również wykorzystują sport dronowy jako jeden z najszybciej rozwijających się sposobów nauczania dzieci obsługi dronów. A te umiejętności później można przekształcić w bardzo praktyczną wiedzę na froncie," powiedział Vorobiov w rozmowie z BBC News Polska.

'Gamifikacja' wojny

Na Ukrainie te umiejętności mogą oznaczać różnicę między życiem a śmiercią; między zwycięstwem a porażką.

Ukraińska armia uruchomiła w tym roku platformę online „Brave1", system nagradzający operatorów dronów za liczbę zniszczeń wyrządzonych Rosjanom.

Każde zniszczenie daje punkty. Punkty wymienia się na nowe drony w sklepie online.

Zrzut ekranu strony internetowej prezentującej różne rodzaje dronów na sprzedaż.

Źródło zdjęcia, AFP

Podpis zdjęcia, Ukraińskie wojsko uruchomiło w tym roku platformę online „Brave1" – system, który nagradza operatorów dronów za liczbę zniszczonych rosyjskich celów. Każde trafienie daje punkty, a punkty można wymienić na nowe drony na internetowym rynku.

Krytycy nazywają to gamifikacją wojny. Ukraińscy żołnierze mówią, że to realia przetrwania.

„Cóż, łatwo krytykować, ale myślę, że gdyby te osoby były na naszym miejscu, zrozumiałyby, o co chodzi," powiedział „Rubik", ukraiński operator drona, używając swojego wojskowego pseudonimu. „W końcu w naszym kraju trwa wojna, wojna wyniszczająca, więc nie ma tu miejsca na litość".

Inny operator, „Cousin", powiedział, że latanie dronem w bitwie jest jak gra. „Ale jedna rzecz mnie w tej grze niepokoi: nie możesz zapisać postępu. Nie możesz nacisnąć F4 i powiedzieć: 'Dobra, zacznę misję od nowa,'" powiedział.

„To nie jest gra. To wojna. Jeśli przegrasz, nie możesz zacząć od nowa".

Ten tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu zostały użyte narzędzia AI, jako część projektu pilotażowego.

Edycja: Kamila Koronska