Francja formalnie uznaje państwo palestyńskie

Prezydent Francji Emmanuel Macron przemawia do delegatów w siedzibie Organizacji Narodów Zjednoczonych w Nowym Jorku, USA

Źródło zdjęcia, Reuters

    • Autor, Fiona Nimoni
  • Czas czytania: 3 min

Francja formalnie uznała istnienie państwa palestyńskiego, stając się jednym z ostatnich z krajów, które zdecydowały się na ten krok.

Przemawiając w Organizacji Narodów Zjednoczonych (ONZ) w Nowym Jorku, prezydent Emmanuel Macron powiedział, że "nadszedł czas na pokój" i że "nic nie usprawiedliwia trwającej wojny w Strefie Gazy".

Francja i Arabia Saudyjska są gospodarzami jednodniowego szczytu Zgromadzenia Ogólnego ONZ poświęconego planom dwupaństwowego rozwiązania konfliktu. Państwa G7: Niemcy, Włochy i USA nie wzięły udziału w spotkaniu.

Macron potwierdził, że Belgia, Luksemburg, Malta, Andora i San Marino również uznają państwo palestyńskie, po tym jak Wielka Brytania, Kanada, Australia i Portugalia ogłosiły uznanie w niedzielę.

Oficjalne kontakty Polski z terytoriami palestyńskimi sięgają połowy lat 70., kiedy w Warszawie utworzono Biuro Organizacji Wyzwolenia Palestyny (OWP).

W 1982 r. Polska nawiązała stosunki dyplomatyczne i podniosła rangę biura do poziomu Ambasady OWP.

Po uznaniu przez Polskę proklamacji niepodległego państwa palestyńskiego w 1988 r., placówka ta otrzymała nazwę Ambasada Palestyny.

Podpis wideo, Flagi Izraela i Palestyny rozświetliły Wieżę Eiffla

Międzynarodowa presja na Izrael rośnie w związku z kryzysem humanitarnym w Strefie Gazy i budową osiedli na Zachodnim Brzegu Jordanu.

Izrael oświadczył, że uznanie byłoby nagrodą dla Hamasu za atak palestyńskiej grupy zbrojnej na południowy Izrael, który miał miejsce 7 października 2023 r., w którym zginęło około 1200 osób, a 251 zostało wziętych jako zakładnicy.

Od tego czasu ponad 65 tys. Palestyńczyków zostało zabitych przez Izrael, według ministerstwa zdrowia Gazy zarządzanego przez Hamas. Siły izraelskie prowadzą obecnie ofensywę lądową mającą na celu przejęcie kontroli nad miastem Gaza, w którym mieszka milion osób, i gdzie w zeszłym miesiącu potwierdzono klęskę głodu.

Francuski prezydent powiedział na konferencji, że nadszedł czas, aby zakończyć wojnę i uwolnić pozostałych izraelskich zakładników przetrzymywanych przez Hamas. Ostrzegł przed "niebezpieczeństwem niekończących się wojen" i powiedział, że "prawo musi zawsze zwyciężać nad siłą".

Społeczność międzynarodowa nie zdołała zbudować sprawiedliwego i trwałego pokoju na Bliskim Wschodzie, powiedział, dodając, że "musimy zrobić wszystko, co w naszej mocy, aby zachować możliwość rozwiązania dwupaństwowego", które pozwoliłoby "Izraelowi i Palestynie żyć obok siebie w pokoju i bezpieczeństwie".

Minister spraw zagranicznych Arabii Saudyjskiej Faisal bin Farhan Al Saud również przemawiał przed ONZ w imieniu księcia Mohammeda bin Salmana.

Powtórzył, że rozwiązanie dwupaństwowe jest jedynym sposobem na osiągnięcie trwałego pokoju w regionie.

Sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres określił sytuację w Strefie Gazy jako "moralnie, prawnie i politycznie niedopuszczalną" i powiedział, że rozwiązanie dwupaństwowe jest "jedyną wiarygodną drogą" do pokoju między Izraelczykami i Palestyńczykami.

Prezydent Palestyny Mahmoud Abbas - któremu uniemożliwiono osobiste uczestnictwo w Zgromadzeniu Ogólnym ONZ po tym, jak Stany Zjednoczone cofnęły wizy jemu i innym palestyńskim urzędnikom - przemawiał na konferencji za pośrednictwem łącza wideo.

Wezwał do trwałego zawieszenia broni i powiedział, że Hamas nie może odgrywać żadnej roli w rządzeniu Strefą Gazy, wzywając grupę do "oddania broni" Autonomii Palestyńskiej.

"Chcemy jednego zjednoczonego państwa bez broni" - powiedział.

Abbas potępił również atak Hamasu z 7 października 2023 r. na południowy Izrael i zwrócił się do Izraelczyków, mówiąc: "Nasza i wasza przyszłość zależy od pokoju. Dość przemocy i wojny".

Palestyńczycy gromadzą się na miejscu izraelskich ataków na budynki mieszkalne w trakcie izraelskiej operacji wojskowej w mieście Gaza, 22 września

Źródło zdjęcia, Reuters

Podpis zdjęcia, Izrael bombarduje miasto Gaza

Macron powiedział, że Francja jest gotowa przyczynić się do "misji stabilizacyjnej" w Strefie Gazy i wezwał do utworzenia tymczasowej administracji z udziałem Autonomii Palestyńskiej, która nadzorowałaby likwidację Hamasu.

Powiedział, że Francja otworzy ambasadę państwa palestyńskiego tylko wtedy, gdy wszyscy zakładnicy przetrzymywani przez Hamas zostaną uwolnieni i zostanie uzgodnione zawieszenie broni.

Ambasador Izraela przy ONZ, Danny Dannon, rozmawiał z dziennikarzami na krótko przed oświadczeniem Macrona.

Dannon powiedział, że rozwiązanie dwupaństwowe zostało usunięte po ataku z 7 października i nazwał tegotygodniowe rozmowy w ONZ "farsą". Odmówił również wykluczenia aneksji okupowanego Zachodniego Brzegu przez Izrael.

Premier Benjamin Netanjahu podkreślił, że nie będzie państwa palestyńskiego na zachód od rzeki Jordan, a prezydent Isaac Herzog powiedział, że uznanie takiego państwa tylko "ośmieliłoby siły ciemności".

Przed ogłoszeniem Macrona, w niedzielę wieczorem, flagi palestyńskie i izraelskie zostały wywieszone na wieży Eiffla. Wiele ratuszy we Francji również wywiesiło w poniedziałek palestyńskie flagi, pomimo rządowego nakazu dla lokalnych prefektów, aby zachowali neutralność.

Pro-palestyńskie protesty odbyły się w około 80 miastach i miasteczkach we Włoszech, gdzie rząd Giorgii Meloni powiedział niedawno, że uznanie państwa, które nie istnieje, może przynieść "efekt przeciwny do zamierzonego".

W Niemczech rząd oświadczył, że państwowość palestyńska nie jest obecnie przedmiotem debaty, a minister spraw zagranicznych Johann Wadephul wyjaśnił w poniedziałek w Nowym Jorku, że "dla Niemiec uznanie państwa palestyńskiego nastąpi raczej na końcu procesu. Ale ten proces musi rozpocząć się teraz".

Ten tekst został napisany i sprawdzony przez naszych dziennikarzy, używając przy tłumaczeniu narzędzi AI, jako część projektu pilotażowego.

Edycja: Magdalena Mis