Korea Północna zakazuje obcokrajowcom wstępu do nadmorskiego kurortu kilka tygodni po otwarciu

Źródło zdjęcia, Getty Images
- Autor, Kayleen Devlin, Julie Yoonnyung Lee i Kevin Nguyen
- Stanowisko, BBC Verify
- Czas czytania: 6 min
Korea Północna ogłosiła, że jej nowo otwarty nadmorski kurort nie będzie przyjmował zagranicznych turystów.
Kurort Wonsan Kalma, otwarty 1 lipca, został uznany za kluczową część ambicji przywódcy Korei Północnej Kim Dzong Una w zakresie rozwoju turystyki.
W okresie poprzedzającym otwarcie ośrodek był promowany jako atrakcja zarówno dla mieszkańców, jak i obcokrajowców.
Wonsan Kalma, krytykowany przez organizacje praw człowieka za złe traktowanie pracowników budowlanych, był uroczyście otwarty przez przywódcę Korei Północnej, który okrzyknął go „światowej klasy ośrodkiem turystycznym i kulturalnym".
Wkrótce po otwarciu do kurortu przybyli pierwsi rosyjscy turyści – ich wizyta miała miejsce mniej więcej w tym samym czasie, kiedy rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow spotkał się w tym mieście z Kimem.
Ławrow pochwalił nadmorską inwestycję jako "dobrą atrakcję turystyczną" i powiedział, że ma nadzieję, że stanie się ona popularna wśród Rosjan, podała agencja AFP. W planach obu krajów było uruchomienie bezpośrednich lotów między Moskwą a Pjongjangiem przed końcem miesiąca.
Jednak kilka tygodni po otwarciu na stronie internetowej Korei Północnej poświęconej turystyce pojawiła się informacja, że obcokrajowcy "tymczasowo" nie mogą odwiedzać tego miejsca.
Szczegóły dotyczące budowy kurortu są owiane tajemnicą w kraju, który w dużej mierze jest zamknięty dla świata zewnętrznego.
BBC Verify przeanalizowało zdjęcia satelitarne, uzyskało dostęp do wewnętrznych dokumentów planistycznych oraz rozmawiało z ekspertami i byłymi pracownikami północnokoreańskich służb na temat ich obaw dotyczących łamania praw człowieka podczas budowy ośrodka.
Echa Benidormu

Źródło zdjęcia, Getty Images
Kim Jong Un spędził większość swojej młodości w Wonsan, a przed budową nowego kurortu miasto było popularnym miejscem wypoczynku elity kraju.
„Kiedy początkowo planowano utworzenie obszaru turystycznego w Wonsan, zamierzano przyciągnąć do niego około miliona turystów, zachowując jednocześnie jego zamknięty charakter," mówi Ri Jong Ho, wysoki rangą północnokoreański urzędnik ds. gospodarki, który był zaangażowany we wczesne etapy planowania kurortu i uciekł z kraju w 2014 r.
„Celem było nieco otworzyć Koreę Północną."
W 2017 r., rok przed rozpoczęciem budowy, Kim wysłał delegację z misją rozpoznawczą do Hiszpanii, gdzie zespół zwiedził kurort Benidorm.
W skład delegacji północnokoreańskiej „wchodzili wysocy rangą politycy i wielu architektów, którzy robili mnóstwo notatek," wspomina Matias Perez Such, członek hiszpańskiego zespołu, który oprowadzał delegację po parku rozrywki, wieżowcach hotelowych i przystani.
W północnokoreańskiej broszurze z mapą kurortu zaznaczono 43 hotele położone wzdłuż plaży, a także pensjonaty nad sztucznym jeziorem i pola kempingowe.
Dopasowaliśmy te lokalizacje do zdjęć satelitarnych w wysokiej rozdzielczości, ale nie jesteśmy w stanie zweryfikować, czy zostały one faktycznie ukończone.

W pewnej odległości od plaży znajduje się park wodny z wysokimi żółtymi zjeżdżalniami.
Dalej na północ jest dzielnica rozrywkowa, w której znajdują się budynki oznaczone w planie jako teatr, centra rekreacyjne i fitness oraz kino.

Zdjęcia satelitarne wykonane od początku 2018 r. przez kolejne 18 miesięcy pokazują dziesiątki budynków powstających wzdłuż 4-kilometrowego wybrzeża.
Według badań przeprowadzonych przez firmę SI Analytics z siedzibą w Korei Południowej, zajmującą się analizą takich obrazów, do końca 2018 r. ukończono około 80% budowy ośrodka.
Wydaje się jednak, że po tych intensywnych wysiłkach budowlanych prace na terenie obiektu zostały wstrzymane.
Prace wznowiono po spotkaniu Kima i Władimira Putina w czerwcu 2024 r., podczas którego prezydent Rosji powiedział, że będzie zachęcał swoich obywateli do odwiedzania kurortów wypoczynkowych w Korei Północnej.
Ludzki koszt budowy
Szybkie tempo budowy wzbudziło obawy dotyczące traktowania osób tam pracujących.
Organizacja Narodów Zjednoczonych (ONZ) zwróciła uwagę na system pracy przymusowej stosowany w Korei Północnej, w szczególności na „brygady uderzeniowe", w których robotnicy często mają do czynienia z trudnymi warunkami, długimi godzinami pracy i nieodpowiednim wynagrodzeniem.
James Heenan z Biura Praw Człowieka ONZ w Seulu mówi: „Są doniesienia, że ośrodek został zbudowany przy użyciu tzw. brygad uderzeniowych."
„Widzieliśmy również raporty, z których wynika, że ludzie pracowali 24 godziny na dobę, aby ukończyć ten projekt, co moim zdaniem brzmi jak brygada uderzeniowa."
BBC rozmawiało z jednym z mieszkańców Korei Północnej, który pracował w brygadach, a ostatecznie nimi kierował.
Chociaż Cho Chung Hui, który później uciekł z kraju, nie był zaangażowany w budowę kurortu w Wonsan, wspomina brutalne warunki panujące w brygadach, które nadzorował.
„Zasadą działania tych [brygad] było to, że bez względu na wszystko trzeba było wykonać zadanie, nawet jeśli miało to kosztować życie," powiedział.
„Widziałem wiele kobiet, które były tak wyczerpane fizycznie i tak źle się odżywiały, że przestały miesiączkować."

Źródło zdjęcia, Getty Images
Kang Gyuri, która pracowała w Wonsan przed ucieczką do Korei Południowej w 2023 r., mówi, że jej kuzyn zgłosił się na ochotnika do pracy na budowie, ponieważ widział w tym szansę na uzyskanie prawa pobytu w stolicy kraju, Pjongjangu, która jest zarezerwowana dla obywateli cieszących się zaufaniem reżimu.
„Prawie nie mógł spać. Nie dawali mu wystarczającej ilości jedzenia," powiedziała.
„[To] nie jest odpowiednio zorganizowane, niektórzy ludzie po prostu umierają podczas pracy, a oni [władze] nie biorą odpowiedzialności, jeśli upadną i umrą."
Gyuri powiedziała również, że mieszkańcy Wonsan byli wyrzucani ze swoich domów w miarę rozwoju projektu kurortu, często bez odszkodowania.
Chociaż nie dotyczy to tylko doświadczeń Gyuri, BBC Verify udało się zidentyfikować na podstawie analizy zdjęć satelitarnych wyburzenie budynków w pobliżu głównej drogi prowadzącej do kurortu. W ich miejscu widać teraz większe wieżowce.
„Po prostu burzą wszystko i budują coś nowego, zwłaszcza jeśli jest to dobra lokalizacja," powiedziała Gyuri.
„Problem polega na tym, że bez względu na to, jak niesprawiedliwe się to wydaje, ludzie nie mogą otwarcie wyrażać swojego zdania ani protestować."
BBC zwróciło się do północnokoreańskich władz o komentarz.
Gdzie są zagraniczni turyści?
W ostatnich latach Korea Północna była prawie całkowicie zamknięta dla zagranicznych turystów i tylko kilka ściśle kontrolowanych wycieczek mogło odwiedzić ten kraj.
Wonsan Kalma jest postrzegane nie tylko jako ważny element ożywienia słabej gospodarki kraju objętego sankcjami, ale także jako sposób na wzmocnienie więzi z Rosją, które zacieśniły się po tym jak Pjongjang udzielił wsparcia militarnego Rosyjskiej wojnie w Ukrainie.
Według wstępnych dokumentów planistycznych, do których dotarło BBC Verify, początkowym celem było przyciągnięcie ponad miliona turystów, głównie z Chin i Rosji.
Przeszukaliśmy strony internetowe biur podróży w Chinach i Rosji w poszukiwaniu ofert wycieczek do nowego ośrodka.
Żadna z chińskich agencji, które sprawdziliśmy, nie reklamowała wycieczek do Wonsan. W Rosji znaleźliśmy jednak trzy agencje oferujące wycieczki obejmujące Wonsan Kalma.
Na początku lipca, tydzień przed pierwszym planowanym wyjazdem 7 lipca, zadzwoniliśmy do jednej z rosyjskich agencji, podając się za zainteresowanego klienta, i dowiedzieliśmy się, że zgłosiło się 12 osób z Rosji.
Tygodniowa wycieczka do Korei Północnej, obejmująca trzy dni w kurorcie Wonsan, kosztowała 1,800 dolarów (około 6,500 zł) – to o 60% więcej niż średnia miesięczna pensja w Rosji.
Według tego organizatora, na sierpień były zaplanowane dwie kolejne wycieczki.

Źródło zdjęcia, Vostok Intur
Skontaktowaliśmy się z dwoma innymi biurami oferującymi podobne pakiety wycieczek, ale odmówiły one ujawnienia liczby zapisanych osób.
Andriej Lankow, ekspert ds. stosunków rosyjsko-północnokoreańskich z Kookmin University w Seulu, powiedział, że „jest bardzo mało prawdopodobne, aby Wonsan Kalma stało się popularne wśród rosyjskich gości".
„Rosyjscy turyści mogą z łatwością wybrać się do takich miejsc jak Turcja, Egipt, Tajlandia czy Wietnam, które znacznie przewyższają wszystko, co może zaoferować Korea Północna," powiedział.
„Standardy usług są wyższe i nie jest się pod stałą obserwacją."
Dodatkowy reportaż: Yaroslava Kiryukhina, Yi Ma i Cristina Cuevas.
Grafika: Sally Nicholls i Erwan Rivault.
Edycja: Marlena Zagórska i Magdalena Mis








