Natalia Kukulska o zabraniu muzyki Chopina do Japonii
Pierwsze, co zauważam u Natalii Kukulskiej po tym, jak zaprosiła nasz zespół do swojego prywatnego studia tuż obok jej domu, to jak swobodnie czuliśmy się w jej towarzystwie.
Biorąc pod uwagę to, że Natalia występowała na największych scenach świata, zawsze zadziwia mnie, gdy gwiazdy jej formatu są tak skromne.
Dom Natalii i jej męża od 25 lat, nagradzanego kompozytora i perkusisty Michała Dąbrówki, emanuje ciepłem i śmiechem.
Kolejną rzeczą, która rzuca mi się w oczy, jest otwartość Natalii.
Cała Polska zna tragiczną historię jej mamy, Anny Jantar, utalentowanej piosenkarki, która błyszczała w mrocznych czasach PRL-u w latach 70.
Śmierć Anny Jantar 14 marca 1980 r. wstrząsnęła Polską, gdy samolot, którym leciała z Nowego Jorku do Warszawy, rozbił się podczas podejścia do lądowania.
Natalia miała wtedy zaledwie 4 lata, więc bardzo obawiałam się poruszyć rozmowę na temat tego traumatycznego okresu w jej życiu.
Jednak w roku, w którym przypada 45. rocznica śmierci i 75. rocznica urodzin jej mamy, Natalia rozmawia o tym bardzo otwarcie.
Mówi o musicalu, który planuje stworzyć wspólnie ze swoim synem, opowiadającym historię życia Anny Jantar.
Ponieważ piosenki jej mamy są tak bliskie sercu Natalii, połączenie ich w opowieść o życiu Anny Jantar było dla niej czymś oczywistym.
Przede wszystkim chciała to zrobić sama wiedząc, że bez wątpienia prędzej czy później podjąłby się tego ktoś inny.
Kto więc wcieli się w rolę jej mamy? Czy będzie to sama Natalia? Nie, odpowiada szybko, wyjaśniając, że musical skupi się na ostatniej dekadzie życia Anny Jantar, która zginęła mając zaledwie 29. lat.
Natalia śmieje się i mówi, że chociaż tak jak mama posiada talent muzyczny, jeszcze nie wiadomo, kto zagra rolę jej mamy Anny.
Spodziewa się, że na przesłuchania zgłoszą się artyści z całej Polski i czeka na to z niecierpliwością.

Nie powinnam się dziwić sile Natalii i jej gotowości do podejmowania trudnych projektów.
W końcu to artystka, która odważyła się dodać słowa do kompozycji Chopina!
Gdy pytam, skąd w ogóle wziął się ten pomysł — bo przecież Chopin to Chopin — śmieje się i mówi: „Tak, a Polska to Polska!"
Popełnienie błędu mogłoby zakończyć jej karierę, jednak niekwestionowany talent Natalii błyszczy, a jej album z 2020 r., Czułe Struny, w którym śpiewa do muzyki Chopina, zdobył podwójną platynę.
Natalia mówi, że podeszła do tego zadania bardzo poważnie i otoczyła się najlepszymi artystami.
Teraz wyrusza do Japonii, spełniając jedno ze swoich marzeń. Mówi, że Chopin jest tam uwielbiany, więc cieszy się, że będzie mogła połączyć swoje słowa z jego muzyką na scenie w Osace podczas Expo 2025.
Ten tekst został napisany i sprawdzony przez naszych dziennikarzy, używając przy tłumaczeniu narzędzi AI, jako część projektu pilotażowego.
Edycja: Magdalena Mis









