Partia Andreja Babisza wygrywa wybory parlamentarne w Czechach

Źródło zdjęcia, Bloomberg via Getty Images
- Autor, Rob Cameron
- Stanowisko, Prague Correspondent
- Czas czytania: 3 min
Miliarder i biznesmen Andrej Babisz wygrał wybory parlamentarne w Czechach, choć jego populistyczna partia ANO nie zdobyła bezwzględnej większości.
ANO uzyskało nieco poniżej 35% głosów, co przekłada się na 81 mandatów w 200-osobowej izbie niższej parlamentu.
Babisz – który pełnił funkcję premiera w latach 2017–2021 – prawdopodobnie zostanie zaproszony do rozpoczęcia rozmów koalicyjnych.
„To historyczny sukces" – ogłosił Andrej Babisz do wiwatujących zwolenników w siedzibie partii ANO na przedmieściach Pragi.
Do budynku Babisz wszedł, trzymając nad głową głośnik Bluetooth, z którego rozbrzmiewał remix przeboju „Sarà perché ti amo" z 1981 roku włoskiego popowego trio Ricchi e Poveri.
„To szczyt mojej kariery politycznej!," powiedział, dodając, że on i jego zespół będą teraz pracować nad tym, by uczynić Czechy „najlepszym miejscem do życia w Unii Europejskiej"
Te wybory nie przyniosły większych niespodzianek, ale pozostawiły wiele pytań.
Mało kto wierzył, że obecna centroprawicowa koalicja przetrwa. Niewielu miało wątpliwości, że Babisz zajmie pierwsze miejsce. Równie niewielu wierzyło, że zdobędzie wystarczającą liczbę mandatów, by rządzić samodzielnie.
Wszystkie te przewidywania – potwierdzane przez każdy sondaż z ostatnich dwóch lat – się sprawdziły.
To była ta łatwiejsza część zadania. Ale co dalej?
Babisz ma rozpoczął już rozmowy [koalicyjne] z dwiema małymi prawicowymi, eurosceptycznymi partiami, które przekroczyły próg 5%: antyekologiczną „Kierowcy dla Siebie" oraz antyimigracyjną „Wolność i Demokracja Bezpośrednia" (SPD), kierowaną przez czesko-japońskiego przedsiębiorcę Tomia Okamurę.
Wydaje się, że Babisz będzie potrzebował sojuszu z obiema tymi partiami, by utworzyć większościowy rząd.
ANO ma najwięcej wspólnego z partią „Kierowców". Obie partie zasiadają już razem w tej samej grupie w Parlamencie Europejskim – „Patrioci dla Europy" (prosuwerennościowa frakcja założona przez Babisza wraz z Viktorem Orbánem z Węgier i Herbertem Kicklem z Austrii w zeszłym roku).
ANO podziela niechęć Kierowców wobec unijnych celów emisyjnych i zapowiada ich modyfikację lub całkowite odrzucenie.
Obie partie stanowczo sprzeciwiają się zwiększaniu obciążeń finansowych dla czeskich gospodarstw domowych w imię czystszej energii, a także sprzeciwiają się zakazowi sprzedaży nowych samochodów benzynowych i diesle po 2035 r, wprowadzonemu przez UE.

Źródło zdjęcia, Reuters
Relacje z „Wolność i Demokracja Bezpośrednia" (SPD) mogą być trudniejsze.
Po pierwsze, SPD startowało w tych wyborach w formalnym sojuszu z kilkoma skrajnymi partiami prawicowymi, co oznacza, że będzie musiało oddać część mandatów swoim partnerom. Ponadto Okamura może nie mieć pełnej kontroli nad posłami własnego klubu – a to przepis na katastrofę w polityce koalicyjnej.
Babisz również kategorycznie wykluczył możliwość przeprowadzenia referendum w sprawie członkostwa Czech w UE lub NATO – co jest jednym z kluczowych postulatów SPD.
Lider ANO w ostatnich dniach kampanii sięgnął po antyukraińską retorykę, krytykując rząd centroprawicowy za to, że „czeskim matkom nie daje nic, a Ukraińcom wszystko".
Jednak wezwanie Okamury do masowej deportacji ukraińskich uchodźców prawdopodobnie nie znajdzie posłuchu.
Ostatecznie Babisz może zdecydować się na samodzielne rządzenie, tworząc rząd mniejszościowy wspierany przez Kierowców i SPD.
Ten tekst został napisany i sprawdzony przez naszych dziennikarzy, używając przy tłumaczeniu narzędzi AI, jako część projektu pilotażowego.
Edycja: Kamila Koronska










