Oglądasz tekstową wersję strony, która zużywa mniej danych. Zobacz pełną wersję tej strony ze wszystkimi zdjęciami i wideo.
Papież Leon wita w Watykanie gwiazdy Hollywood
- Autor, Sarah Rainsford
- Stanowisko, Korespondentka ds. południowej i wschodniej Europy
- Relacja z, Rome
- Czas czytania: 3 min
Papież Leon odbył audiencję z gwiazdami Hollywood, wzywając aktorów i reżyserów, w tym Cate Blanchett, Viggo Mortensena i Monicę Bellucci, do kontynuowania pracy jako "pielgrzymi wyobraźni", którzy pomagają "nieść nadzieję".
Spotkanie z celebrytami rozsypało odrobinę gwiezdnego pyłu na wciąż nowego papieża i było dla Kościoła katolickiego sposobem na nawiązanie bliższego kontaktu ze światem poza jego murami.
Była to również demonstracja wsparcia ze strony Leona XIV dla globalnego przemysłu filmowego, ponieważ wypowiedział się on przeciwko "niepokojącemu spadkowi" liczby widzów w kinach.
Okrzyknięte przez reżysera Spike'a Lee "wielkim dniem" spotkanie było pierwszym tego rodzaju w Watykanie.
Pod wspaniałymi freskami w Sali Klementyńskiej papież Leon mówił po włosku, chwaląc moc kina w zakresie rozrywki i edukacji - oraz jego "zdolność do zadziwiania".
Ale wezwał filmowców, by nie unikali tego, co nazwał "ranami świata".
"Przemoc, ubóstwo, wygnanie, samotność, uzależnienie i zapomniane wojny to kwestie, które muszą zostać zauważone i opowiedziane," powiedział papież. "Dobre kino nie wykorzystuje bólu; rozpoznaje go i zgłębia. To właśnie robili wszyscy wielcy reżyserzy".
Sześć miesięcy po tym, jak konklawe kardynałów wybrało pierwszego Amerykanina z Ameryki Północnej na papieża, niektórzy katolicy uważają, że Leo pomału odciska swoje piętno na tej roli.
Jego poprzednik, Franciszek, był charyzmatycznym Argentyńczykiem znanym z nieszablonowych komentarzy i dramatycznych gestów. Styl Leo jest znacznie bardziej stonowany, dlatego gwiazdorskie spotkanie to dla niego nowa odsłona.
Nie wiadomo, jak powstała lista obsady, choć żaden z obecnych na sali reżyserów — przybyłych z całego świata — nie znalazł się na papieskiej liście ulubionych filmów.
W tym tygodniu Watykan ujawnił, że wśród jego czterech ulubionych filmów wszech czasów znalazły się: klasyk z lat 60. o zakonnicach Dźwięki muzyki, To wspaniałe życie oraz wielokrotnie nagradzany włoski film Roberto Benigniego Życie jest piękne.
Wśród sobotniej publiczności z najwyższej półki znaleźli się Viggo Mortensen, Chris Pine oraz reżyser Gus Van Sant — twórca takich filmów jak Milk i Buntownik z wyboru. Liczna włoska reprezentacja obejmowała Gianniego Amelio oraz Giuseppe Tornatore, autora Cinema Paradiso.
W czasie ogromnej presji na kino, niedługo po wielkim strajku w Hollywood i przy problemach finansowych we Włoszech, papież zabrał głos w obronie branży.
Otrzymał gromkie brawa, gdy mówił o „cichej determinacji" wszystkich, którzy odgrywają kluczowe role za kulisami.
Ostrzegł również przed zamykaniem kin, które określił jako "bijące serce społeczności".
„Wielu ludzi mówi, że sztuka kina i doświadczenie filmowe są zagrożone. Apeluję do instytucji, aby się nie poddawały, lecz współpracowały w potwierdzaniu społecznej i kulturowej wartości tej działalności," powiedział papież.
Po piętnastominutowym przemówieniu i udzieleniu błogosławieństwa spotkał się kolejno z każdym z obecnych, zaczynając od Blanchett.
"Naprawdę namawiał nas, abyśmy wrócili do naszej codziennej pracy i inspirowali ludzi," powiedziała dziennikarzom urodzona w Australii gwiazda.
Jako jedna z wielu osób, które przyniosły prezenty, aktorka - która współpracuje z agencją ONZ ds. uchodźców UNHCR - położyła na dłoni papieża plecioną bransoletkę. "To bransoletka, którą noszę jako znak solidarności z osobami zmuszonymi do opuszczenia swoich domów," powiedziała później.
Lee wręczył urodzonemu w Chicago papieżowi koszulkę New York Knicks z nadrukowanym numerem 14 i jego imieniem.
Ten tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu zostały użyte narzędzia AI, jako część projektu pilotażowego.
Edycja: Magdalena Mis