Oglądasz tekstową wersję strony, która zużywa mniej danych. Zobacz pełną wersję tej strony ze wszystkimi zdjęciami i wideo.
Zderzenie pociągów dużych prędkości w Hiszpanii. Zginęło co najmniej 39 osób
- Autor, Harry Sekulich
- Stanowisko, BBC News
- Autor, Guy Hedgecoe
- Stanowisko, Madryt
- Autor, Rachel Hagan
- Stanowisko, BBC News
- Czas czytania: 4 min
Co najmniej 39 osób zginęło w zderzeniu pociągów na południu Hiszpanii, a dziesiątki kolejnych zostały ranne w najpoważniejszej katastrofie kolejowej w kraju od ponad dekady — podała hiszpańska Straż Obywatelska (Guardia Civil).
Wagon pociągu jadącego do Madrytu wypadł z torów i przejechał na przeciwległy tor, gdzie zderzył się z nadjeżdżającym składem w miejscowości Adamuz, niedaleko Kordoby.
Na pokładzie obu pociągów znajdowało się 400 pasażerów i członków załogi — poinformowały hiszpańskie koleje. Co najmniej 73 osoby trafiły do szpitala, z czego 24 ,w tym czworo dzieci, są ciężko ranne, jak podały służby ratunkowe Andaluzji.
Hiszpański minister transportu Óscar Puente określił wypadek jako „niezwykle dziwny", a władze wszczęły śledztwo.
Wszyscy eksperci kolejowi konsultowani przez rząd są „skrajnie zaskoczeni tym wypadkiem," powiedział Puente dziennikarzom w Madrycie.
Operator sieci kolejowej Adif poinformował, że do zderzenia doszło o 19:45 czasu lokalnego, około godzinę po tym, jak pociąg wyruszył z Malagi w kierunku Madrytu, gdy wykoleił się na prostym odcinku toru.
Siła uderzenia wepchnęła wagony drugiego pociągu na nasyp — poinformował Puente. Dodał, że większość ofiar śmiertelnych i rannych znajdowała się w przednich wagonach drugiego składu, który jechał z Madrytu do Huelvy.
Rzecznik włoskiej spółki kolejowej Ferrovie dello Stato powiedział agencji Reuters, że pociąg biorący udział w wypadku to Freccia 1000, osiągający prędkość do 400 km/h.
Służby ratunkowe poinformowały, że poskręcane wraki pociągów znacznie utrudniały dotarcie do osób uwięzionych w środku.
Szef straży pożarnej w Kordobie, Francisco Carmona, powiedział publicznemu nadawcy RTVE:
„Musieliśmy nawet usunąć ciało ofiary, żeby dostać się do osoby żyjącej. To ciężka, skomplikowana praca."
Salvador Jiménez, dziennikarz RTVE, który był w jednym z pociągów, powiedział, że uderzenie przypominało „trzęsienie ziemi".
„Byłem w pierwszym wagonie. W pewnym momencie poczułem coś jak trzęsienie ziemi i pociąg rzeczywiście się wykoleił," relacjonował Jiménez.
Nagrania z miejsca wypadku pokazują, że część wagonów przewróciła się na bok. Ratownicy wspinają się po składach, aby wyciągać ludzi przez przekrzywione drzwi i okna.
Pasażer jadący do Madrytu, José, powiedział publicznemu nadawcy Canal Sur: „Byli ludzie, krzyki, wołanie o lekarzy."
Wszystkie połączenia kolejowe między Madrytem a Andaluzją zostały zawieszone po wypadku i mają pozostać nieczynne przez cały poniedziałek.
Prywatna firma Iryo, która obsługiwała połączenie z Malagi, poinformowała, że na pokładzie pierwszego wykolejonego pociągu znajdowało się około 300 pasażerów, natomiast drugi skład — prowadzony przez państwowego operatora Renfe — przewoził około 100 osób.
Oficjalna przyczyna wypadku nie jest jeszcze znana. Zgodnie ze słowami ministra transportu, śledztwo nie ustali, co dokładnie się wydarzyło, przez co najmniej miesiąc.
Premier Hiszpanii, Pedro Sánchez, powiedział, że kraj czeka „noc głębokiego bólu".
Burmistrz Adamuz, Rafael Moreno, który jako jeden z pierwszych pojawił się na miejscu tragedii, określił ją jako „koszmar".
Król Filip VI i królowa Letizia oświadczyli, że śledzą doniesienia o katastrofie „z wielkim niepokojem".
„Składamy najszczersze kondolencje rodzinom i bliskim ofiar oraz przesyłamy wyrazy wsparcia i życzenia szybkiego powrotu do zdrowia wszystkim rannym," przekazał Pałac Królewski na platformie X.
Służby ratunkowe w Andaluzji zaapelowały do ocalałych z katastrofy, aby skontaktowali się ze swoimi rodzinami lub poinformowali w mediach społecznościowych, że są cali i bezpieczni.
Dla poszkodowanych pasażerów utworzono mobilne punkty medyczne, w których udzielano pierwszej pomocy i przygotowywano ich do transportu do szpitali. Adif poinformował, że przygotował specjalne strefy dla rodzin ofiar na dworcach w Atocha, Sewilli, Kordobie, Maladze i Huelvie.
Hiszpański Czerwony Krzyż wysłał na miejsce służby wsparcia kryzysowego, a także oferuje pomoc psychologiczną rodzinom w pobliżu.
Miguel Ángel Rodríguez z Czerwonego Krzyża powiedział w radiu RNE: „Rodziny przeżywają ogromny niepokój z powodu braku informacji. To bardzo dramatyczne chwile."
Prezydent Francji Emmanuel Macron, premier Włoch Giorgia Meloni oraz przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen opublikowali oświadczenia z kondolencjami.
„Moje myśli są z ofiarami, ich rodzinami i całym narodem hiszpańskim. Francja stoi po waszej stronie," napisał Macron w mediach społecznościowych.
W 2013 r. Hiszpania przeżyła najtragiczniejsze wykolejenie pociągu dużych prędkości w Galicji, na północnym zachodzie kraju. Zginęło wówczas 80 osób, a 140 zostało rannych.
Hiszpańska sieć kolei dużych prędkości jest drugą co do wielkości na świecie — po Chinach — i łączy ponad 50 miast w całym kraju. Dane Adif pokazują, że hiszpańska infrastruktura kolejowa liczy ponad 4000 km.
Ten tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu zostały użyte narzędzia AI, jako część projektu pilotażowego.
Edycja: Kamila Koronska