Oglądasz tekstową wersję strony, która zużywa mniej danych. Zobacz pełną wersję tej strony ze wszystkimi zdjęciami i wideo.
Napięcia geopolityczne i kryzys zaufania: globalne wyzwania na szczycie w Davos
- Autor, Henry Ridgwell
- Stanowisko, BBC News Polska
- Czas czytania: 4 min
Prezydent USA Donald Trump ma w tym tygodniu spotkać się osobiście z kilkoma europejskimi przywódcami podczas Światowego Forum Ekonomicznego (WEF) w Davos, w atmosferze narastających transatlantyckich napięć .
Doroczne spotkanie WEF odbywa się zaledwie kilka dni po tym, jak Trump zagroził nałożeniem dodatkowych ceł na import towarów z Danii, Norwegii, Szwecji, Francji, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Holandii i Finlandii. Była to reakcja na ich poparcie dla Danii po deklaracji amerykańskiego prezydenta o chęci przejęcia kontroli nad Grenlandią.
Półautonomiczna arktyczna wyspa stanowi część Królestwa Danii.
Tygodniowy szczyt gromadzi światowe elity polityczne oraz wpływowe postaci ze świata biznesu, finansów, organizacji międzynarodowych i pozarządowych.
Tegoroczna edycja odbywa się pod hasłem „Ducha dialogu".
Kto jedzie – a kto nie jedzie – do Davos
Prezydent USA Donald Trump stanie na czele pokaźnej amerykańskiej delegacji, w której według doniesień znajdzie się pięciu najwyższych rangą sekretarzy jego gabinetu.
Według prezesa WEF Borge'a Brende, delegacja największej gospodarki świata obejmie również amerykańskiego wysłannika Steve'a Witkoffa, zięcia Trumpa Jareda Kushnera oraz wielu innych „kluczowych" przedstawicieli administracji.
Do Davos uda się także ponadpartyjna delegacja z Kongresu USA.
Według organizatorów WEF do Davos przyjedzie prezydent Karol Nawrocki, a także jego ukraiński odpowiednik Wołodymyr Zełenski.
Ukraiński prezydent liczy na podpisanie w trakcie szczytu „pakietu dobrobytu" ze Stanami Zjednoczonymi, co miałoby odblokować około 800 mld dolarów (2,91 mld zł), które – zdaniem ukraińskich urzędników – kraj będzie potrzebował na odbudowę po zakończeniu wojny.
Choć spotkanie nie zostało jeszcze potwierdzone, Reuters informował w zeszłym tygodniu, że Trump jest otwarty na rozmowę z Zełenskim w Davos – do czego dąży ukraiński prezydent.
„Spotkałbym się – jeśli on tam będzie," powiedział Trump cytowany przez agencję Reuters. „Ja [tam] będę".
Sojusznicy Kijowa, w tym Włochy, Niemcy, Francja, Kanada i Wielka Brytania, mają spotkać się z Trumpem, by uzyskać jego poparcie dla gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy – podała gazeta Financial Times.
Dotychczasowe próby USA, by wynegocjować zawieszenie broni w rosyjskiej wojnie przeciwko Ukrainie, zakończyły się niepowodzeniem.
Sama Rosja została wykluczona z udziału w Forum w 2022 r, kiedy zachodnie sankcje po pełnoskalowej inwazji Moskwy na Ukrainę uniemożliwiły obecność rosyjskich urzędników i oligarchów.
Chiny, druga największa gospodarka świata, będą reprezentowane przez wicepremiera He Lifenga.
„Handel w Azji, jak wiemy, stanowi obecnie prawie 50% globalnego PKB i odgrywa dużą rolę na naszym dorocznym spotkaniu," powiedział Brende.
W Davos pojawią się też kanclerz Niemiec Friedrich Merz oraz przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen.
Obecny będzie Sekretarz Generalny ONZ António Guterres oraz szef NATO Mark Rutte, podobnie jak szefowie setek największych światowych firm, w tym Jensen Huang, prezes NVIDIA.
Napięcia transatlantyckie
Wizyta Trumpa w Davos ma miejsce po burzliwym początku 2026 r.
Atak USA na Wenezuelę 3 stycznia i zatrzymanie byłego prezydenta Nicolása Maduro oraz jego żony spotkały się z krytyką części europejskich sojuszników, którzy twierdzili, że interwencja naruszyła prawo międzynarodowe.
Powtarzane przez Trumpa stwierdzenia, że Stany Zjednoczone muszą przejąć kontrolę nad Grenlandią od Danii, dodatkowo zaniepokoiły sojuszników transatlantyckich, z których wielu również będzie obecnych w Davos.
Dania ostrzegła, że jakiekolwiek działania militarne Waszyngtonu w celu zajęcia Grenlandii oznaczałyby koniec NATO.
Polski premier Donald Tusk powtórzył te ostrzeżenia w zeszłym tygodniu, mówiąc, że taki atak „byłby końcem świata, jaki znamy, który przez dekady gwarantował nasze bezpieczeństwo".
Napięcia te dodatkowo zaostrzyły się po sobotniej groźbie Trumpa dotyczącej nałożenia nowych ceł na ośmiu sojuszników sprzeciwiających się jego propozycji przejęcia Grenlandii, co spotkało się z potępieniem europejskich przywódców.
Trump zapowiedział 10‑procentowe cła na towary z Danii, Norwegii, Szwecji, Francji, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Holandii i Finlandii, z możliwością ich podniesienia do 25%, dopóki nie zostanie osiągnięte porozumienie.
Przywódcy tych krajów ostrzegli w niedzielę we wspólnym oświadczeniu, że plan Trumpa grozi „niebezpieczną spiralą w dół".
Premier Danii Mette Frederiksen powiedziała, że „Europa nie da się szantażować".
Konflikty gospodarcze i konflikty zbrojne 'największym zagrożeniem' w 2026 r.
Według dorocznego badania postrzegania ryzyka przeprowadzonego przez WEF, które zostało publikowane przed rozpoczęciem szczytu, konflikty gospodarcze i konflikty zbrojne będą w 2026 r. największym globalnym zagrożeniem.
„W krótkim okresie konflikt zbrojny, wykorzystanie narzędzi gospodarczych jako broni oraz fragmentacja społeczna nakładają się na siebie," stwierdza Global Risks Report 2026 WEF, oparty na opinii ponad 1300 globalnych liderów i ekspertów.
Dezinformacja, cyberbezpieczeństwo oraz niekorzystne skutki sztucznej inteligencji również zostały wymienione jako ryzyka średnioterminowe.
Krótkoterminowe obawy dotyczące klimatu i środowiska wydają się słabnąć, pomimo nowych danych pokazujących, że ostatnie trzy lata były najgorętsze w historii.
Jednak w perspektywie 10 lat zagrożenia środowiskowe postrzegane są jako najbardziej dotkliwe – w tym ekstremalne zjawiska pogodowe, utrata bioróżnorodności oraz krytyczne zmiany w systemach Ziemi.
'Niebezpieczna nierówność'
Liderzy forum utrzymują, że spotkanie w Davos pozostaje kluczowym miejscem, gdzie przywódcy mogą wyznaczyć kierunek działania w burzliwych czasach.
Krytycy twierdzą jednak, że to salon dyskusyjny dla bogatych i wpływowych.
„Davos jest przykładem miejsca, gdzie superbogaci i światowi przywódcy spotykają się i rozmawiają o polityce, która nie zawsze odzwierciedla to, co jest najlepsze dla zwykłych ludzi," powiedział BBC News Polska Harry Bignell z organizacji charytatywnej Oxfam, współautor corocznego raportu organizaji publikowanego przed szczytem.
W swoim raporcie Oxfam ostrzegł, że rosnący majątek miliarderów wywołuje niebezpieczną nierówność polityczną.
„Zbiorowy globalny majątek miliarderów wzrósł w ubiegłym roku o 2,5 mld dolarów, co wystarczyłoby na wyeliminowanie skrajnego ubóstwa 26 razy," Oxfam podał w raporcie.
Organizacja twierdzi, że majątek miliarderów w 2025 r. wzrósł trzy razy szybciej niż w poprzednich trzech latach, osiągając najwyższy poziom w historii.
Ten tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu zostały użyte narzędzia AI, jako część projektu pilotażowego.
Edycja: Magdalena Mis