Rozpoczęto prace nad stworzeniem od podstaw sztucznego ludzkiego DNA

Stylizowany rysunek podwójnej helisy DNA, w której w wiązaniach między cząsteczkami pojawiają się cyfry 1 i 0 ilustrujące jej syntetyczną naturę

Źródło zdjęcia, Getty Images

    • Autor, Pallab Ghosh
    • Stanowisko, Science Correspondent
  • Czas czytania: 4 min

Rozpoczęły się prace nad kontrowersyjnym projektem, który ma na celu stworzenie od podstaw podstawowych elementów ludzkiego życia. Uważa się, że będzie to pierwsze tego typu przedsięwzięcie na świecie.

Badania były dotąd tematem tabu, ponieważ obawiano się, że mogą doprowadzić do pojawienia się "dzieci na zamówienie" lub trudnych do przewidzenia zmian dla przyszłych pokoleń.

Największa na świecie organizacja charytatywna zajmująca się medycyną, Wellcome Trust, przekazała 10 mln funtów na rozpoczęcie projektu i twierdzi, że projekt ten może przynieść więcej korzyści niż szkód, przyspieszając leczenie wielu nieuleczalnych chorób.

Dr Julian Sale z MRC Laboratory of Molecular Biology w Wielkiej Brytanii, który bierze udział w projekcie, powiedział BBC News, że badania te stanowią kolejny gigantyczny krok naprzód w biologii.

„Niebo jest granicą. Szukamy terapii, które poprawią życie ludzi w miarę starzenia się, które doprowadzą do zdrowszego starzenia się z mniejszą liczbą chorób.

„Chcemy wykorzystać to podejście do stworzenia komórek odpornych na choroby, których będziemy mogli użyć do ponownego zasiedlenia uszkodzonych narządów, na przykład wątroby i serca, a nawet układu odpornościowego,” powiedział.

Krytycy obawiają się jednak, że badania te otwierają drogę naukowcom, którzy chcieliby stworzyć ulepszonych lub zmodyfikowanych ludzi.

Dr Pat Thomas, dyrektorka organizacji kampanijnej Beyond GM, powiedziała: „Chcielibyśmy wierzyć, że wszyscy naukowcy są po to, aby czynić dobro, ale nauka może być wykorzystywana w celu czynienia zła i prowadzenia wojen.”

Szczegóły projektu zostały przekazane BBC News w 25. rocznicę zakończenia Projektu Poznania Ludzkiego Genomu (ang. Human Genome Project), w ramach którego zmapowano cząsteczki w ludzkim DNA, i który w dużej mierze był finansowany przez Wellcome.

Płytka Petriego oświetlona jasnym światłem z białymi plamkami drożdży.

Źródło zdjęcia, BBC News

Podpis zdjęcia, Naukowcy zaczną opracowywać narzędzia umożliwiające tworzenie coraz większych fragmentów ludzkiego DNA

Każda komórka w naszym ciele, z wyjątkiem czerwonych krwinek, zawiera cząsteczkę zwaną DNA, która jest nośnikiem informacji genetycznej.

DNA jest zbudowane z zaledwie czterech znacznie mniejszych bloków zwanych A, G, C i T, które są powtarzane w różnych kombinacjach. Zawiera wszystkie informacje genetyczne, które fizycznie sprawiają, że jesteśmy kim jesteśmy.

Projekt Poznania Ludzkiego Genomu umożliwił naukowcom odczytanie wszystkich ludzkich genów jak kodu kreskowego. Nowe przedsięwzięcie, które jest w trakcie realizacji, zwane Projektem Syntezy Ludzkiego Genomu (ang. Synthetic Human Genome Project), potencjalnie stawia ogromny krok naprzód – pozwoli naukowcom nie tylko odczytać cząsteczkę DNA, ale także stworzyć jej części – a może pewnego dnia całość – cząsteczka po cząsteczce.

Pierwszym celem naukowców jest opracowanie sposobów budowania coraz większych bloków ludzkiego DNA aż do momentu, gdy syntetycznie skonstruują ludzki chromosom, który zawiera geny odpowiedzialne za rozwój i działanie organizmu.

Następnie będzie można je badać i przeprowadzać na nich eksperymenty, aby dowiedzieć się więcej o tym, w jaki sposób geny i DNA regulują działanie naszych organizmów.

Według prof. Matthew Hurlesa, dyrektora Wellcome Sanger Insititute, w którym zsekwencjonowano największą część genomu ludzkiego, przyczyną wielu chorób jest nieprawidłowe funkcjonowanie tych genów, dlatego badania te mogą przyczynić się do opracowania skuteczniejszych metod leczenia.

„Budowanie DNA od podstaw pozwala nam sprawdzić, jak naprawdę działa DNA i przetestować nowe teorie, ponieważ obecnie możemy to zrobić tylko poprzez modyfikację DNA w DNA, które już istnieje w żywych organizmach”.

Dwóch naukowców odwróconych w stronę białych maszyn sekwencjonujących

Źródło zdjęcia, BBC News

Podpis zdjęcia, Maszyny w Sanger Institute zostały wykorzystane do sekwencjonowania ludzkiego genomu

Prace nad projektem będą ograniczone do probówek i płytek laboratoryjnych i nie ma planów na stworzenie syntetycznego życia. Tego typu technologia da jednak badaczom bezprecedensową kontrolę nad systemami ludzkiego życia.

Mimo, że projekt ma na celu postęp medyczny, nic nie stoi na przeszkodzie, aby niektórzy naukowcy wykorzystali tę technologię w niewłaściwy sposób.

Mogliby na przykład podjąć próbę stworzenia broni biologicznej, ulepszonych ludzi, a nawet stworzeń, które miałyby ludzkie DNA, twierdzi prof. Bill Earnshaw, renomowany genetyk z Edinburgh University w Wielkiej Brytanii, który opracował metodę tworzenia sztucznych ludzkich chromosomów.

„Dżin wydostał się z butelki,” Earnshaw powiedział BBC News. „Możemy teraz wprowadzić system ograniczeń, ale jeśli organizacja, która ma dostęp do odpowiednich maszyn, zdecyduje się zacząć syntetyzować cokolwiek, nie sądzę, żebyśmy mogli ją powstrzymać.”

Thomas z Beyond GM jest zaniepokojona tym, w jaki sposób technologia zostanie skomercjalizowana przez firmy zajmujące się opieką zdrowotną, które pracują nad metodami leczenia wykorzystującymi efekty tych badań.

„Jeśli uda nam się stworzyć syntetyczne części ciała, a nawet syntetycznych ludzi, to kto będzie ich właścicielem? I kto będzie właścicielem danych?”

Biorąc pod uwagę potencjalne niewłaściwe wykorzystywanie technologii, pojawia się pytanie dlaczego Wellcome zdecydowała się ją sfinansować. Według dra Toma Collinsa, który dał zielone światło na finansowanie, nie była to lekko podjęta decyzja.

„Zastanawialiśmy się, jaki będzie koszt jeżeli nie zrobimy tego teraz,” powiedział w wywiadzie dla BBC News.

„Ta technologia zostanie kiedyś opracowana, więc robiąc to teraz, staramy się przynajmniej zrobić to w możliwie najbardziej odpowiedzialny sposób i stawić czoła kwestiom etycznym i moralnym w możliwie najbardziej otwarty sposób”.

Równolegle z rozwojem naukowym projektu, realizowany będzie specjalny program poświęcony naukom społecznym, którym kierować będzie prof. Joy Zhang, socjolożka z brytyjskiego University of Kent.

„Chcemy poznać opinie ekspertów, socjologów, a przede wszystkim opinii publicznej na temat ich stosunku do tej technologii, korzyści, jakie może ona im przynieść, a co najważniejsze, jakie mają pytania i wątpliwości,” powiedziała.

Ten tekst został napisany i sprawdzony przez naszych dziennikarzy, używając przy tłumaczeniu narzędzi AI, jako część projektu pilotażowego.

Edycja: Magdalena Mis