Organizatorzy Eurowizji odkładają głosowanie w sprawie udziału Izraela w przyszłorocznym konkursie

Izraelska uczestniczka Eurowizji 2025, Yuval Raphael, śpiewa na scenie otoczona gigantycznymi żyrandolami w kształcie obręczy podczas konkursu w Bazylei w Szwajcarii w maju. Ma na sobie ciemną sukienkę z długimi, falbaniastymi rękawami sięgającymi do ziemi.

Źródło zdjęcia, Getty Images

    • Autor, Alys Davies
  • Czas czytania: 3 min

Organizatorzy Konkursu Piosenki Eurowizji przełożyli głosowanie w sprawie dopuszczenia Izraela do przyszłorocznego konkursu.

Europejska Unia Nadawców (EBU) stwierdziła, że "ostatnie wydarzenia na Bliskim Wschodzie" skłoniły ją do odwołania wirtualnego spotkania i głosowania, które miało odbyć się w listopadzie.

Stwierdzono, że udział Izraela będzie zamiast tego omawiany na osobistym spotkaniu w grudniu, choć nie sprecyzowano, czy głosowanie nadal będzie miało miejsce.

Udział Izraela w Eurowizji spotkał się ze sprzeciwem niektórych krajów z powodu wojny w Strefie Gazy.

W poniedziałek Hamas uwolnił wszystkich 20 izraelskich zakładników w zamian za zwrot setek palestyńskich więźniów przetrzymywanych w izraelskich więzieniach. Nastąpiło to po tym, jak w piątek weszło w życie zawieszenie broni.

W oświadczeniu EBU stwierdziła: "W świetle ostatnich wydarzeń na Bliskim Wschodzie, zarząd EBU (posiedzenie w dniu 13 października) zgodził się, że istnieje wyraźna potrzeba zorganizowania otwartej i osobistej dyskusji wśród swoich członków na temat udziału w Konkursie Piosenki Eurowizji 2026".

"W związku z tym zarząd zgodził się umieścić tę kwestię w porządku obrad swojego zwyczajnego zimowego walnego zgromadzenia, które odbędzie się w grudniu, zamiast organizować nadzwyczajną sesję z wyprzedzeniem," dodano.

EBU ogłosiła w zeszłym miesiącu, że zaprosi 68 krajów członkowskich do wyrażenia opinii na temat tego, czy Izrael powinien wziąć udział w zgromadzeniu ogólnym w listopadzie.

Austriacki nadawca ORF, który będzie gospodarzem konkursu w 2026 r., z zadowoleniem przyjął decyzję EBU.

Wcześniej wzywał kraje aby nie bojkotowały przyszłorocznego konkursu w Wiedniu, a minister spraw zagranicznych Beate Meinl-Reisinger powiedziała, że Eurowizja i ogólnie sztuka "nie są odpowiednimi miejscami dla sankcji".

Hiszpania, Irlandia, Słowenia, Islandia i Holandia zapowiedziały, że rozważą bojkot przyszłorocznego konkursu, jeśli Izrael weźmie w nim udział.

Holenderski nadawca AvroTros powiedział w zeszłym miesiącu, że nie zmieni swojego stanowiska, jeśli dojdzie do zawieszenia broni w Strefie Gazy.

"Jeśli zawieszenie broni zostanie osiągnięte w najbliższej przyszłości lub konflikt rozwinie się inaczej, nie zmieni to naszego stanowiska na rok 2026. Dokonamy ponownej oceny uczestnictwa w kolejnych latach, w zależności od okoliczności w tym czasie," napisano w oświadczeniu.

BBC poprosiło izraelskiego nadawcę narodowego Kan o komentarz.

We wrześniu izraelski nadawca stwierdził, że Izrael powinien zostać dopuszczony do udziału, mówiąc, że jest "jednym z długoletnich, popularnych i odnoszących sukcesy uczestników konkursu".

Izrael zajął drugie miejsce w ostatnim Konkursie Piosenki Eurowizji w maju, a jego przedstawicielka Yuval Raphael otrzymała największą łączną liczbę głosów publiczności.

Jednak uwzględnienie głosów jury sprawiło, że Austria została ogłoszona ogólnym zwycięzcą.

Ten tekst został napisany i sprawdzony przez naszych dziennikarzy, używając przy tłumaczeniu narzędzi AI, jako część projektu pilotażowego.

Edycja: Magdalena Mis