Uznański-Wiśniewski, drugi Polak w kosmosie, wystartował w Falcon 9

Źródło zdjęcia, NASA
- Autor, Richard Gray
- Stanowisko, BBC Future
- Autor, Magdalena Mis
- Stanowisko, BBC News Polska
- Czas czytania: 6 min
Około godziny 8:30 czasu polskiego, 25 czerwca, z Przylądka Canaveral na Florydzie wystartowała rakieta Falcon 9 z kapsułą Dragon, zmierzająca w kierunku Międzynarodowej Stacji Kosmicznej.
Na jej pokładzie znajduje się polski astronauta Sławosz Uznański-Wiśniewski.
Uznański-Wiśniewski, drugi w historii po Mirosławie Hermaszewskim Polak w kosmosie, jest częścią czteroosobowej załogi, w której skład wchodzą astronauci z Indii, Węgier i Stanów Zjednoczonych.

Źródło zdjęcia, Reuters
Po trwającym około 28 godzin locie astronauci mają zadokować autonomicznie sterowaną kapsułę do stacji kosmicznej orbitującej około 400 km nad Ziemią. Na jej pokładzie spędzą 14 dni, prowadząc badania w warunkach mikrograwitacji.
Uznański-Wiśniewski, Peggy Whitson z USA, Shubhanshu Shukla z Indii i Tibor Kapu z Węgier dołączą do siedmiu astronautów z USA, Japonii i Rosji, którzy obecnie przebywają na pokładzie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej.
Jednak to wyjście poza pokład statku pozostaje jednym z najpiękniejszych i najtrudniejszych wyzwań.
Oto niektóre z najbardziej pamiętnych spacerów kosmicznych, które miały miejsce od czasu, gdy niemal 60 lat temu radziecki kosmonauta Aleksiej Leonow jako pierwszy człowiek odbył spacer w przestrzeni kosmicznej.
Pierwszy spacer kosmiczny

Źródło zdjęcia, Getty Images
Podczas zimnej wojny, w szczytowym okresie wyścigu kosmicznego, Związek Radziecki wyprzedził Stany Zjednoczone w wielu kluczowych osiągnięciach.
To właśnie ZSRR umieścił na orbicie pierwszego sztucznego satelitę — Sputnika 1, wysłał w przestrzeń pierwsze zwierzę — Łajkę, a następnie, w 1961 r., pierwszego człowieka.
18 marca 1965 r. Związek Radziecki dokonał kolejnego przełomu w historii eksploracji kosmosu i jako pierwszy wysłał człowieka poza pokład statku kosmicznego, by „przeszedł się” w przestrzeni kosmicznej.
Kosmonauta Aleksiej Leonow opuścił kapsułę Woschod 2 przez nadmuchiwaną śluzę zamontowaną na zewnątrz włazu i spędził w przestrzeni kosmicznej 12 minut.
Jednak spacer nie przebiegł całkowicie zgodnie z planem.
Skafander, który miał na sobie Leonow, po opuszczeniu statku stał się sztywny, a przewód łączący go z Woschodem 2 przekręcił się, co znacznie utrudniło Leonowowi powrót na pokład.
Gdy w końcu dotarł do włazu, utknął i nie był w stanie go za sobą zamknąć. Leonow musiał otworzyć zawory w skafandrze, aby obniżyć ciśnienie i dopiero wtedy odzyskał swobodę ruchów na tyle, by przecisnąć się do środka i zatrzasnąć właz.
Po powrocie na Ziemię okazało się, że wewnątrz skafandra Leonowa znajdowało się kilka litrów potu.
Pierwszy amerykański spacer kosmiczny

Źródło zdjęcia, Getty Images
Upłynęły ponad dwa miesiące zanim pierwszy Amerykanin opuścił relatywnie bezpieczne wnętrze statku kosmicznego.
3 czerwca 1965 r. Ed White otworzył właz statku Gemini 4 podczas trzeciego okrążenia Ziemi. Spędził w przestrzeni kosmicznej 23 minuty, podłączony do ośmiometrowej liny asekuracyjnej.
Na początku przemieszczał się tam i z powrotem używając ręcznego pistoletu tlenowego, ale po trzech minutach w urządzeniu zabrakło paliwa, więc White był zmuszony poruszać się przy pomocy liny.
White zginął tragicznie niespełna dwa lata później wraz z dwoma innymi astronautami w wyniku pożaru, który wybuchł na pokładzie statku Apollo 1 podczas testu na platformie startowej.
Praca na wysokości

Źródło zdjęcia, Getty Images
Przenosimy się do roku 1990, kiedy na orbitę został wystrzelony Kosmiczny Teleskop Hubble'a, który trzy lata później stał się obiektem żartów.
Pomimo kosztów przekraczających 1,5 miliarda dolarów, teleskop przesyłał na Ziemię rozmazane obrazy z powodu minimalnego defektu głównego lustra.
W grudniu 1993 r. zespół astronautów biorących udział w misji STS-61, wysłanej aby przeprowadzić pilną naprawę teleskopu.
Podczas pięciu następujących po sobie spacerów kosmicznych dwa zespoły astronautów spędziły łącznie 35 godzin i 28 minut, przeprowadzając pierwszy w historii serwis teleskopu kosmicznego przeprowadzony na orbicie.
Zdalnie sterowane ramię robotyczne promu Endeavour zostało wykorzystane do ustawienia 13-metrowego teleskopu Hubble'a nad ładownią wahadłowca.
Pozwoliło to astronautom na przeprowadzenie kluczowych napraw i modernizacji, w tym wymianę paneli słonecznych, żyroskopów i bezpieczników.
Astronautka nadzorująca misję, Kathryn Thornton, ustanowiła rekord najdłuższego spaceru kosmicznego wykonanego przez Amerykankę, spędzając poza statkiem łącznie 21 godzin i 10 minut.
Rekordowy spacer kosmiczny

Źródło zdjęcia, NASA
Ośmiogodzinny dzień pracy potrafi być męczący, nawet gdy stoimy twardo na ziemi.
Możemy sobie jedynie wyobrazić jak czuła się amerykańska astronautka Susan Helms, która w marcu 2001 r. odbyła najdłuższy spacer kosmiczny w historii, spędzając poza pokładem Międzynarodowej Stacji Kosmicznej aż osiem godzin i 56 minut.
Helms, wraz z drugim astronautą, Jamesem Vossem, miała za zadanie zainstalować sprzęt na zewnętrznej części modułu laboratoryjnego Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. To właśnie wtedy para odbyła historyczny spacer kosmiczny.
Do dzisiaj nikt nie pobił tego rekordu.
Ryzyko zatonięcia w kosmosie
Miał to być rutynowy spacer kosmiczny. Plan zakładał sześć godzin pracy poza pokładem Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, polegającej na przygotowaniu przewodów na przybycie nowego rosyjskiego modułu badawczego.
Jednak gdy włoski astronauta Luca Parmitano wykonywał swoje zadanie, zauważył coś, co zapoczątkowało jeden z najpoważniejszych incydentów w historii spacerów kosmicznych — w tylnej części jego hełmu zaczęła gromadzić się woda.
Około 44 minuty po rozpoczęciu spaceru, 16 lipca 2013 r., Parmitano zameldował: „czuję dużo wody z tyłu głowy”. Nie mogąc zidentyfikować jej źródła, kontynuował pracę przy kablach.

Źródło zdjęcia, NASA
Jednak ilość wody nadal rosła, a ciecz zaczęła przedostawać się do kaptura komunikacyjnego.
Po nieco ponad godzinie spaceru kontrola misji podjęła decyzję o przerwaniu pracy i nakazała Parmitano oraz towarzyszącemu mu astronaucie Chrisowi Cassidy'emu powrót do śluzy powietrznej.
Kiedy Parmitano zaczął się poruszać, woda w jego hełmie zaczęła się przemieszczać, ograniczając jego pole widzenia.
Parmitano musiał poprosić Cassidy'ego o pomoc w odnalezieniu drogi powrotnej do śluzy.
W środowisku niemal zerowej grawitacji, woda z tyłu głowy Parmitano przemieściła się gdy astronauta obrócił się w stronę śluzy, zakrywając jego oczy, uszy i nos.
Z powodu zakłóceń w systemie komunikacyjnym oraz zatkanych uszu Parmitano miał trudności z poinformowaniem Cassidy'ego i centrum kontroli o swoim narastającym niepokoju.
Z ograniczonym polem widoczności i nagle pogrążony w ciemności, gdy stacja kosmiczna znalazła się po ciemnej stronie Ziemi, Parmitano po omacku wrócił do śluzy.
Zamknięcie włazu zajęło 10 minut, a kolejne 13 minut trwało, zanim śluza została ponownie wypełniona powietrzem i można było zdjąć hełm Parmitano.
Okazało się, że w jego hełmie znalazło się około 1,5 litra wody.
Do tej pory zaledwie około 260 osób miało przywilej „przespacerować się” w kosmosie – ale ta lista prawdopodobnie będzie się wydłużać, podobnie jak sama kosmiczna przygoda.
Dłuższa wersja tego artykułu dostępna jest w języku angielskim tutaj.
Edycja: Magdalena Mis i Nicole Frydrych








