Rosja przechytrza Francję z energią jądrową w Nigrze

    • Autor, Paul Melly
    • Stanowisko, West Africa analyst
  • Czas czytania: 5 min

Rosja rozważa możliwość budowy elektrowni jądrowej w bogatym w uran Nigrze - rozległym, jałowym kraju na skraju Sahary, który musi importować większość swojej energii elektrycznej.

Może to zostać uznane za niepraktyczne i nigdy nie dojść do skutku, ale koncepcja ta jest kolejnym krokiem Moskwy w celu uzyskania przewagi geopolitycznej nad krajami zachodnimi.

W przeszłości Niger eksportował metal do dalszej rafinacji we Francji, ale to się zmienia, ponieważ kraj rządzony przez wojsko zrywa więzi z byłą potęgą kolonialną.

Operacja wydobycia uranu prowadzona przez francuską grupę nuklearną Orano została w czerwcu znacjonalizowana, co utorowało drogę Rosji jako nowemu partnerowi.

Mowa jest o wytwarzanie energii i zastosowania medyczne, z naciskiem na szkolenie lokalnych ekspertów w ramach umowy o współpracy podpisanej między rosyjską korporacją państwową Rosatom a władzami Nigru.

Jeśli kiedykolwiek dojdzie do realizacji, będzie to pierwszy projekt energetyki jądrowej w Afryce Zachodniej.

Poza wstępnymi dyskusjami nie jest jasne, jak daleko się to posunie. Ale już tym pierwszym ruchem Moskwa pokazała, że rozumie skalę lokalnych frustracji.

Przez ponad pięć dekad Orano - do 2018 r. znane jako Areva - wydobywało uran w Nigrze, aby zaopatrywać sektor energetyki jądrowej, który jest sercem francuskiej strategii energetycznej.

Ta należąca do francuskiego rządu spółka większość swoich dostaw pozyskuje obecnie z Kanady i Kazachstanu, realizuje też projekty w Mongolii i Uzbekistanie.

Ale nigeryjskie powiązania pozostawały znaczące i miały pewne znaczenie polityczne, a może nawet kulturowe.

Paryż nie podzielił się jednak wiedzą w zakresie energii jądrowej ze swoim lojalnym afrykańskim dostawcą. Niger tymczasem musi w dużej mierze polegać na wytwarzaniu energii z węgla i imporcie energii elektrycznej z Nigerii.

Jednak obecnie zerwanie stosunków między juntą Nigru a Francją pozwoliło Moskwie zaoferować nadzieję, choć odległą, na nuklearną przyszłość - coś, czego Areva/Orano, przez tyle lat działalności, nie zdołało zrobić.

"Naszym zadaniem nie jest po prostu udział w wydobyciu uranu. Musimy stworzyć cały system rozwoju pokojowej energii atomowej w Nigrze," oświadczył 28 lipca rosyjski minister energetyki Siergiej Cywilew podczas wizyty w stolicy Nigru Niamey.

Oczywiście nie jest to działanie całkowicie altruistyczne. Rosja czerpie z tego korzyści gospodarcze i jest to część szerszego dążenia do wyparcia zachodnich wpływów z regionu Sahelu.

Rosjanie mogliby mieć szansę na rozwój kopalni w Imouraren, która jest jednym z największych złóż uranu na świecie.

Francuski plan zagospodarowania złoża został początkowo zahamowany przez spadek światowego popytu na uran po katastrofie nuklearnej w japońskiej Fukushimie w 2011 r. Został on wznowiony w połowie 2023 r., ale junta wojskowa, która przejęła władzę kilka tygodni później, anulowała prawa Orano do złoża Imouraren.

Zdobycie tego kluczowego zasobu ugruntowałoby i tak już ważną pozycję Rosji w globalnej produkcji uranu, surowca tak istotnego obecnie dla światowych nadziei, że energia jądrowa pomoże w redukcji emisji gazów cieplarnianych.

Mogą też być w stanie wykupić, po korzystnej cenie, całość lub część do 1400 ton częściowo przetworzonego koncentratu uranu "yellowcake" (ang. "żółte ciasto"), który czeka na eksport z kopalni Sominak obsługiwanej przez Orano w Arlit, która została przejęta przez państwo w czerwcu.

Zapasy po raz pierwszy zaczęły rosnąć po tym, jak zachodnioafrykański blok regionalny Ecowas nałożył blokadę handlową na Niger po obaleniu Mohameda Bazouma, prezydenta kraju, w lipcu 2023 r. Ale nawet po zniesieniu sankcji nowy reżim wojskowy uniemożliwił Orano wznowienie dostaw.

Na pewnym etapie Chiny również wykazywały zainteresowanie zakupem części koncentratu.

Niger badał nawet kontakty z Iranem, dopóki Stany Zjednoczone nie ostrzegły go przed sprzedażą w tym kierunku.

Oczywiście, obraz elektrowni jądrowej w Nigrze, który nakreślił Tsivilev, stawia ogromne pytania - techniczne, ekonomiczne i związane z bezpieczeństwem w regionie słynącym z obecności islamskich bojowników.

Wydaje się, że Francuzi nigdy nie uznali tej opcji za wartą poważnego rozważenia.

Podczas gdy rafinacja rudy do postaci yellowcake może odbywać się w Nigrze, późniejsza konwersja, wzbogacanie i przekształcanie w paliwo jądrowe odbywa się za granicą, w zakładzie Orano w Cap de la Hague w Normandii.

Stamtąd było dostarczane do francuskich elektrowni jądrowych.

Budowa elektrowni jądrowej może trwać latami i tego typu projekty wymagają ogromnych inwestycji kapitałowych, a po uruchomieniu potrzebują dużych i bezpiecznych dostaw energii.

Ponadto rentowność zależy od dostępności konsumentów przemysłowych i domowych, którzy mogą sobie pozwolić na cenę generowanej energii.

Pojawiają się również pytania, czy elektrownia jądrowa może być bezpiecznie zbudowana i chroniona w dzisiejszym delikatnym i pełnym przemocy regionie Sahelu. Dżihadystyczne grupy zbrojne kontrolują duże obszary terenu w Mali i Burkiny Faso oraz części zachodniego Nigru, co sprawia, że obszar ten jest bardzo niepewny.

Biorąc pod uwagę czas, koszty i komplikacje związane z rozwojem sektora jądrowego w Nigrze, pozostaje to odległą perspektywą.

Prawdopodobnie nie oferuje on szybkiego sposobu na złagodzenie obecnej presji na dostawy energii lub potrzeby dywersyfikacji gospodarczej.

Ale w pewnym sensie te techniczne pytania mijają się z celem.

To, co Rosja wykorzystała, to poczucie niezadowolenia Nigeryjczyków z francuskiego założenia, że powinni być zadowoleni z pozostawania na czas nieokreślony dostawcą surowych minerałów, bez nadziei na przejście na bardziej uprzemysłowiony poziom.

Sojusznicze reżimy wojskowe w sąsiednich Mali i Burkina Faso zastosowały teraz swoją afrykańską wizję suwerenności do swojego największego eksportu - złota.

Nowe przepisy górnicze zmuszają zagranicznych inwestorów do powierzania większych ról lokalnym partnerom biznesowym i zapewnienia, że część produkcji jest rafinowana lokalnie, zatrzymując więcej "wartości dodanej" w postaci miejsc pracy i zysków w kraju.

Mali zatrzymało nawet kilku dyrektorów kanadyjskiej firmy Barrack zajmującej się wydobyciem złota na wiele miesięcy w sporze o dochody.

Teraz Niger również zagrał twardo.

Zamknięciu i ostatecznej nacjonalizacji działalności Orano towarzyszyły wzajemne pretensje, a rząd i spółka oskarżały się nawzajem o utrudnianie działalności.

Dyrektor grupy w tym kraju, Ibrahim Courmo, jest przetrzymywany w areszcie bez postawienia zarzutów od maja.

Obecnie rządząca junta wydaje się być zdeterminowana, by zakończyć erę francuskiego wydobycia uranu w Nigrze, a jeden z urzędników powiedział paryskiej gazecie Le Monde, że Orano "opychało się zasobami naturalnymi naszego kraju".

Kto może powiedzieć, co konkretnie przyniosą propozycje Moskwy dotyczące nuklearnego partnerstwa naukowego, a może nawet wytwarzania energii?

Ale jedno jest pewne - w Nigrze to Rosjanie prawidłowo odczytali nastroje polityczne.

Paul Melly jest konsultantem Programu Afrykańskiego w think tanku Chatham House w Londynie.

Ten tekst został napisany i sprawdzony przez naszych dziennikarzy, używając przy tłumaczeniu narzędzi AI, jako część projektu pilotażowego.

Edycja: Magdalena Mis