Powrót do książek: szwedzkie szkoły ograniczają cyfrowe nauczanie

Uczniowie ostatnich klas liceum w Nacka w Szwecji.

Źródło zdjęcia, Maddy Savage

Podpis zdjęcia, Wśród licealistów w Nacka zdania na temat zmian są podzielone
    • Autor, Maddy Savage
    • Stanowisko, Reporterka ds. biznesu
  • Czas czytania: 4 min

Rząd Szwecji stawia na powrót do książek, zeszytów i długopisów w szkołach. Ma to poprawić poziom umiejętności czytania i pisania wśród uczniów.

Odejście od narzędzi cyfrowych spotkało się jednak z krytyką ze strony firm technologicznych, edukatorów oraz informatyków.

Krytycy ostrzegają, że takie podejście może pogorszyć perspektywy zawodowe uczniów, a nawet zaszkodzić szwedzkiej gospodarce.

W liceum w Nacka pod Sztokholmem uczniowie ostatniej klasy wyjmują laptopy z plecaków i toreb.

Obok nich pojawiają się też przedmioty, z których — jak sami mówią — korzystali znacznie rzadziej jeszcze kilka lat temu.

„Coraz częściej wracam ze szkoły z nowymi książkami i tekstami," mówi osiemnastoletnia Sophie.

Dodaje, że jeden z nauczycieli „zaczął drukować wszystkie teksty, z których korzystamy na lekcjach".

Na zajęciach z matematyki zrezygnowano natomiast z platformy edukacyjnej na rzecz nauczania wyłącznie z podręcznika.

Kontrastuje to z wizerunkiem Szwecji jako jednego z najbardziej zaawansowanych technologicznie społeczeństw w Europie – kraju o wysokich kompetencjach cyfrowych i prężnej scenie start‑upowej.

Laptopy w szwedzkich klasach stały się powszechne pod koniec lat 2000. i na początku lat 2010.

Z oficjalnych danych wynika, że do 2015 r. około 80% uczniów szkół publicznych średnich miało indywidualny dostęp do urządzeń cyfrowych.

Obecna koalicja prawicowa, która przejęła władzę w 2022 r., zmienia jednak kierunek polityki edukacyjnej.

„Staramy się ograniczać korzystanie z ekranów do minimum," mówi Joar Forsell, rzecznik ds. edukacji Partii Liberalnej, której lider pełni funkcję ministra edukacji.

„W starszych klasach można sięgać po nie częściej, ale młodsze dzieci nie powinny korzystać z ekranów.''

Szesnastoletni uczniowie liceum w Nacka w Szwecji trzymają ołówki w ręku i piszą na papierze.

Źródło zdjęcia, Maddy Savage

Podpis zdjęcia, Rząd Szwecji ma nadzieję, że odejście od ekranów poprawi poziom czytania i pisania

Od 2025 r. przedszkola nie mają już obowiązku korzystania z narzędzi cyfrowych.

Tablety nie są również udostępniane dzieciom poniżej drugiego roku życia.

Jeszcze w tym roku szkoły wprowadzą zakaz używania telefonów komórkowych — także do celów edukacyjnych.

Szkołom przyznano już ponad 2,1 miliarda koron szwedzkich (ok. 823 mln zł) dotacji na zakup podręczników oraz materiałów metodycznych dla nauczycieli.

Nowa podstawa programowa, mająca wzmocnić nauczanie oparte na książkach, ma wejść w życie w 2028 r.

„Rośnie świadomość tego, jak bardzo technologia potrafi rozpraszać uczniów w klasach," mówi dr Sissela Nutley, neurobiolożka związana z Instytutem Karolinska w Sztokholmie.

Jej zdaniem uczniowie łatwo tracą koncentrację, gdy widzą, co inni robią na ekranach swoich urządzeń.

Joar Forsell, rzecznik Partii Liberalnej do spraw edukacji

Źródło zdjęcia, Liberal Arna

Podpis zdjęcia, Zdaniem Joara Forsella dzieci lepiej uczą się, korzystając z długopisu i papieru

Decyzja rządu o powrocie do nauczania opartego na książkach wywołała burzliwą debatę w środowisku biznesowym.

Nowy raport organizacji branżowej Swedish Edtech Industry ostrzega, że bardziej analogowe podejście do edukacji może sprawić, iż uczniowie nie będą odpowiednio przygotowani do przyszłej pracy zawodowej.

„Podstawowe umiejętności cyfrowe są dziś niezbędne, aby wejść na rynek pracy," mówi Jannie Jeppesen, szefowa organizacji i była nauczycielka.

Jeppesen powołuje się na niedawny raport Unii Europejskiej, według którego wkrótce aż 90% miejsc pracy będzie wymagać kompetencji cyfrowych.

Jej zdaniem zmiany w edukacji mogą negatywnie wpłynąć na innowacyjność i przedsiębiorczość.

Szwecja jest obecnie europejskim liderem pod względem liczby tzw. technologicznych „jednorożców" – firm wycenianych na co najmniej miliard dolarów (ok. 3,6 mld zł) – w przeliczeniu na liczbę mieszkańców.

Jannie Jeppesen pozuje do zdjęcia w wzorzystej bluzce i czarnych okularach w grubej oprawie.

Źródło zdjęcia, Maddy Savage

Podpis zdjęcia, Jannie Jeppesen jest zaniepokojona wpływem tych zmian na kompetencje cyfrowe młodych ludzi

Pojawia się także kwestia coraz szerszego wykorzystywania sztucznej inteligencji.

Rząd Szwecji chce, aby szkoły średnie zaczęły prowadzić zajęcia poświęcone zarówno korzyściom, jak i zagrożeniom związanym z używaniem sztucznej inteligencji.

Część krytyków uważa jednak, że te zagadnienia powinny także znaleźć się w programach nauczania dla młodszych dzieci.

Prof. Linnéa Stenliden z Uniwersytetu w Linköping ostrzega, że brak takich działań może sprawić, iż młodsze dzieci z zamożniejszych rodzin zyskają przewagę.

Jak podkreśla, ich rodzice potrafią lepiej im wyjaśnić jak korzystać z narzędzi sztucznej inteligencji, co może prowadzić do powstania tzw. luki cyfrowej.

Ten tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu zostały użyte narzędzia AI, jako część projektu pilotażowego.

Edycja: Julita Waleskiewicz