Finlandia oskarża kapitana i oficerów rosyjskiego tankowca o uszkodzenie kabli w Morzu Bałtyckim

Tankowiec Eagle S, który uszkodził kable podwodne w Morzu Bałtyckim

Źródło zdjęcia, Bloomberg via Getty Images

    • Autor, Magdalena Mis
    • Stanowisko, BBC News Polska
  • Czas czytania: 3 min

Fińska prokuratura postawiła zarzuty kapitanowi i dwóm oficerom statku Eagle S w związku z przecięciem podwodnych kabli w Zatoce Fińskiej w grudniu 2024 r.

Tankowiec, zarejestrowany na Wyspach Cooka, jest uważany za część rosyjskiej „floty cieni", składającej się ze statków przewożących objęte embargiem rosyjskie produkty naftowe.

Oskarżeni usłyszeli zarzuty poważnego przestępstwa polegającego na zniszczeniu mienia oraz poważne zakłócenie komunikacji, poinformował zastępca prokuratora generalnego Finlandii.

Według prokuratury, Eagle S, przewożący rosyjskie produkty naftowe, przeciągnął kotwicę po dnie morskim na odcinku około 90 km, przecinając pięć kabli i powodując szkody szacowane na co najmniej 60 mln euro (255 mln zł).

Urząd prokuratora powiedział, że uszkodzenie kabli mogło stanowić poważne zagrożenie dla dostaw energii i telekomunikacji w kraju, choć system energetyczny był zabezpieczony poprzez wykorzystanie alternatywnych połączeń.

Oskarżeni - według agencji Reuters obywatele Gruzji i Indii - zaprzeczają popełnieniu przestępstw.

'Podejrzane ataki'

Uszkodzenie kabla Estlink 2 o długości 170 km w grudniu 2024 roku było kolejnym z serii incydentów, w których podmorskie kable w regionie Morza Bałtyckiego zostały uszkodzone lub całkowicie przecięte od czasu rozpoczęcia pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę.

Po incydencie z Estlink 2, NATO zobowiązało się do zwiększenia swojej obecności wojskowej na Morzu Bałtyckim, a Estonia wysłała statek patrolowy w celu ochrony podmorskiego kabla Estlink 1.

Unia Europejska określiła awarię kabla jako „kolejny z serii podejrzanych ataków na infrastrukturę krytyczną".

Na świecie znajduje się około 600 kabli przesyłających energię elektryczną lub dane komunikacyjne po dnie mórz i oceanów.

Dochodząc do brzegu w dyskretnych lokalizacjach, kable te — o łącznej długości około 1,4 mln kilometrów — odpowiadają za niemal cały globalny ruch internetowy.

Coraz częstsze incydenty zagrażające integralności tych kabli rodzą pytania o podatność na sabotaż kluczowych szlaków danych.

Dlaczego Zachód się niepokoi

Mapa podwodnych kabli w Morzu Bałtyckim
Podpis zdjęcia, Mapa kabli podwodnych

NATO uważa, że Rosja prowadzi nieformalną wojnę — tzw. wojnę hybrydową — skierowaną przeciw Europie Zachodniej, która ma na celu ukaranie lub odstraszenie państw zachodnich od dalszego wspierania militarnego Ukrainy.

Wojna hybrydowa polega na przeprowadzaniu anonimowych, możliwych do zaprzeczenia ataków w podejrzanych okolicznościach. Mają one na celu zaszkodzenie przeciwnikowi, zwłaszcza jego infrastrukturze, ale nie są jednoznacznie uznawane za akt wojny.

„Okręty podwodne zdolne do schodzenia bardzo głęboko mogą przecinać kable na głębokościach, które znacznie utrudniają ich naprawę," mówi dr Sidharth Kaushal, starszy pracownik naukowy ds. sił morskich w brytyjskim Royal United Services Institute (RUSI).

„W konflikcie z NATO", mówi dr Kaushal, „uszkodzenie infrastruktury na morzu oraz ataki na infrastrukturę na lądzie byłyby kluczowym elementem rosyjskiej strategii wojennej, mającej na celu stopniowe osłabienie poparcia społecznego na Zachodzie."

W ostatnich latach Morze Bałtyckie stało się punktem zapalnym podejrzanych aktów sabotażu infrastruktury podmorskiej.

W listopadzie 2024 r. Niemcy poinformowały o podejrzeniu sabotażu po przecięciu dwóch kabli światłowodowych biegnących pod Bałtykiem z Niemiec do Finlandii oraz ze Szwecji do Litwy.

W październiku 2023 r. poważnie uszkodzono gazociąg między Finlandią a Estonią.

Fińskie władze później stwierdziły, że incydent został spowodowany przez chiński kontenerowiec, który przeciągnął kotwicę.

'Puste i ulotne'

Inne przykłady podejrzanych ataków hybrydowych to seria pożarów przesyłek skierowanych przeciwko firmom kurierskim w Wielkiej Brytanii, Niemczech i Polsce w zeszłym roku.

Polscy prokuratorzy stwierdzili, że były to próby sabotażu lotów do USA i Kanady.

Rosja jest również podejrzewana o ataki na magazyny i sieci kolejowe w państwach członkowskich UE, w tym w Szwecji i Czechach.

W obliczu tych wydarzeń niektóre rządy zachodnie twierdzą, że rosyjski wywiad wojskowy może prowadzić systematyczną kampanię anonimowych, tajnych ataków na kraje wspierające Ukrainę.

Rosja zaprzecza, że stoi za aktami sabotażu. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow określił oskarżenia jako „puste i ulotne" oraz nieudowodnione.

Ten tekst został napisany i sprawdzony przez naszych dziennikarzy, używając przy tłumaczeniu narzędzi AI, jako część projektu pilotażowego.

Edycja: Magdalena Mis