Pekin krytykuje Grammy dla Dalajlamy jako 'manipulację'

Dalajlama siedzi na tronie otoczonym kompozycjami kwiatowymi. Ma ogoloną głowę, nosi okulary oraz bordowo-złote szaty i spogląda w dół na swoje dłonie.

Źródło zdjęcia, Reuters

Podpis zdjęcia, Buddyjski przywódca duchowy został nagrodzony w kategorii audiobooków za „Medytacje: Refleksje Jego Świątobliwości Dalajlamy".
    • Autor, Doug Faulkner
  • Czas czytania: 3 min

Chiny skrytykowały nieoczekiwanego laureata nagrody Grammy – Dalajlamę – oświadczając, że sprzeciwiają się wykorzystywaniu nagród artystycznych do „antychińskiej manipulacji politycznej".

Buddyjski przywódca duchowy został nagrodzony w kategorii audiobooków za „Medytacje: Refleksje Jego Świątobliwości Dalajlamy".

Dalajlama powiedział, że przyjął nagrodę z „wdzięcznością i pokorą".

90-letni Dalajlama od 1959 roku żyje na emigracji ze swojej tybetańskiej ojczyzny i jest przez Pekin określany jako buntownik i separatysta.

Rzecznik chińskiego ministerstwa spraw zagranicznych Lin Jian powiedział podczas konferencji prasowej: „Zdecydowanie sprzeciwiamy się wykorzystywaniu nagród artystycznych jako narzędzia antychińskiej manipulacji politycznej. To stanowisko jest konsekwentne i jednoznaczne".

Przywódca duchowy, który mieszka w Dharamsali w Indiach, opuścił Chiny w obawie o swoje życie po tym, jak chińskie wojska stłumiły powstanie. Od lat zabiega o większą autonomię dla Tybetu, jednak Pekin uznaje ten region za integralną część Chin.

W mediach społecznościowych Dalajlama, laureat Pokojowej Nagrody Nobla, napisał: „Przyjmuję to wyróżnienie z wdzięcznością i pokorą.

„Nie postrzegam tego jako czegoś osobistego, lecz jako uznanie naszej wspólnej, uniwersalnej odpowiedzialności".

Nagrodę w jego imieniu odebrał muzyk Rufus Wainwright, który znalazł się wśród artystów biorących udział w nagraniu audiobooka.

Rufus Wainwright, ubrany w szary garnitur i białą koszulę z rozpiętym kołnierzykiem, trzyma złotą statuetkę Grammy w kształcie gramofonu oraz kartkę papieru i stoi przy mikrofonie. Za nim znajduje się mężczyzna w ciemnym płaszczu z czerwono-czarnym szalikiem.

Źródło zdjęcia, Getty Images

Podpis zdjęcia, Nagrodę w jego imieniu odebrał muzyk Rufus Wainwright, który znalazł się wśród artystów biorących udział w nagraniu audiobooka.

W ubiegłym roku Dalajlama potwierdził plany wyznaczenia swojego następcy, co doprowadziło do kolejnych napięć w relacjach z Chinami.

Zgodnie z tybetańską tradycją buddyjską, Dalajlama reinkarnuje się po śmierci - jest to proces głęboko zakorzeniony w duchowych zwyczajach, a nie we władzy politycznej.

Dalajlama wcześniej zapowiadał, że jego reinkarnacja nastąpi w „wolnym świecie", czyli poza ateistycznymi i komunistycznymi Chinami. Pekin szybko odrzucił jednak jego prawo do decydowania o następcy.

Chińscy urzędnicy podkreślają, że każda sukcesja musi odbywać się zgodnie z chińskim prawem, rytuałami religijnymi i historycznymi konwencjami – a ostatecznie musi zostać zatwierdzona przez rząd w Pekinie.

Zapowiedź ta ponownie wzbudziła obawy wśród Tybetańczyków żyjących na emigracji, że Chiny spróbują same wyznaczyć następcę Dalajlamy, aby zacieśnić kontrolę nad Tybetem – regionem zajętym w 1950 roku i rządzonym przez Pekin do dziś.

Ten tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu zostały użyte narzędzia AI, jako część projektu pilotażowego.

Edycja: Julita Waleskiewicz