SpaceX zalicza udany start rakiety Starship w długo wyczekiwanym powrocie

    • Autor, Georgina Rannard
    • Stanowisko, Science correspondent
  • Czas czytania: 3 min

SpaceX przeprowadził udany lot testowy swojej najnowszej generacji rakiety Starship, przerywając ciąg rozczarowujących niepowodzeń.

Największa i najpotężniejsza rakieta na świecie wystartowała z Teksasu tuż po godzinie 18:30 czasu lokalnego (01:30 CET), aby odbyć 60-minutowy lot.

Na pewnym etapie, części silnika wyglądały jakby miały eksplodować, a klapy z boku rakiety zapaliły się i kołysały na boki.

Amerykańska agencja kosmiczna Nasa planuje wykorzystać Starship do wysłania ludzi na Księżyc w ramach programu Artemis w 2027 r.

"Świetna robota zespołu SpaceX!!!", napisał CEO SpaceX Elon Musk na X, który wydaje miliardy na rozwój Starship, którego każde uruchomienie kosztuje około 100 mln dolarów.

Radość z sukcesu jest tym większa, że w tym roku trzy starty Starship zakończyły się spektakularną porażką, a jedna rakieta eksplodowała na platformie startowej w czerwcu.

Starship to największa i najpotężniejsza rakieta zbudowana do tej pory. Składa się z boostera o nazwie Super Heavy i statku kosmicznego Starship.

Od początku wtorkowego lotu testowego wszystko wskazywało na to, że będzie on udany. Wszystkie 33 silniki rakiety nośnej zostały uruchomione, a po około siedmiu minutach rakieta nośna oddzieliła się od statku kosmicznego i spadła do Zatoki Meksykańskiej.

Starship kontynuował wznoszenie się, osiągając maksymalną wysokość prawie 200 km nad Ziemią, a następnie okrążając planetę.

SpaceX powiedział, że zamierzał poddać rakietę obciążeniom, aby przetestować jej ograniczenia. W trakcie wtorkowego lotu części klap rakiety wydawały się palić i gwałtownie kołysać podczas opadania.

Firma zaprojektowała Starship, aby pewnego dnia stał się w pełni wielokrotnego użytku systemem transportowym zdolnym do przewożenia ludzi na Księżyc i Marsa.

"To był wspaniały dzień dla SpaceX, który po raz pierwszy wykonał swoją pełną misję i rozmieścił na trasie kilka testowych atrap satelitów," powiedział dr Simeon Barber, naukowiec planetarny z Open University.

Dodał, że SpaceX zbierze pełny zestaw danych ze startu, przelotu i lądowania, co jest dużym krokiem naprzód dla firmy.

Pierwsza wersja rakiety miała pięć udanych startów, ale wszystkie próby wystrzelenia najnowszej wersji zakończyły się spektakularnymi eksplozjami.

W marcu jedna z eksplozji uziemiła loty i spowodowała deszcz odłamków nad Bahamami, których fragmenty wylądowały na wyspach Turks i Caicos na Karaibach.

Ale SpaceX z powodzeniem wykonało manewr „pałeczek", przechwytując booster rakiety mechanicznymi ramionami przy jego powrocie na Ziemię.

W czerwcu jednak rakieta Starship eksplodowała już na platformie startowej w Teksasie podczas przygotowań do lotu testowego.

Stawka jest wysoka także dla amerykańskiej agencji kosmicznej NASA. Zleciła ona SpaceX wykorzystanie zmodyfikowanej wersji Starship do zabrania ludzi na Księżyc w ramach programu Artemis w 2027 roku, choć większość obserwatorów uważa, że ten termin niemal na pewno się opóźni.

"Jest to również duży krok naprzód dla programu Artemis Nasa, ale nadal pozostaje wiele do zrobienia, aby ten statek kosmiczny był gotowy i przystosowany do bezpiecznego przenoszenia ludzi na Księżyc," stwierdził dr Barber.

Musk chce, by Starship uzyskał certyfikat uprawniający go do podróżowania z ludźmi już w przyszłym roku, a także zasugerował, że rozpocznie bezzałogowe loty na Marsa w ciągu najbliższych 12 miesięcy.

Mantrą SpaceX było „szybko ponosić porażki, szybko się uczyć". Zamiast ostrożnego podejścia firma zawsze stawiała na szybki rozwój, a gdy rakiety eksplodowały, traktowała to jedynie jako okazję do zebrania danych o ich działaniu.

Jednak po trzech porażkach z rzędu w tym roku pojawiły się pytania o przyszłość SpaceX i o to, czy Musk nie poświęca zbyt wiele czasu polityce USA.

Musk, najbogatszy człowiek na świecie, był kluczowym zwolennikiem prezydenta USA Donalda Trumpa w kampanii wyborczej w 2024 r., a do czasu kłótni w czerwcu obaj mężczyźni byli bliskimi sojusznikami.

Wtorkowy sukces "przywraca program na właściwe tory - podróż na Księżyc to jednak inna kwestia", sugeruje dr Ken Kremer, naukowiec i założyciel strony internetowej Space UpClose.

Mówi, że misja USA na Księżyc w 2027 r. jest "niezwykle mało prawdopodobna".

"Nie chcę powiedzieć, że to niemożliwe, ale jest to bardzo mało prawdopodobne".

Stany Zjednoczone ścigają się z Chinami o to, kto pierwszy powróci na Księżyc, a niektórzy naukowcy twierdzą, że nawet pomimo postępów Starship, prawdopodobne jest, że wygrają Chiny.

Ten tekst został napisany i sprawdzony przez naszych dziennikarzy, używając przy tłumaczeniu narzędzi AI, jako część projektu pilotażowego.

Edycja: Kamila Koronska