Oglądasz tekstową wersję strony, która zużywa mniej danych. Zobacz pełną wersję tej strony ze wszystkimi zdjęciami i wideo.
Wenezuelska laureatka Pokojowej Nagrody Nobla wręcza swój medal Trumpowi
- Autor, Max Matza
- Czas czytania: 5 min
Liderka wenezuelskiej opozycji María Corina Machado wręczyła swój medal Pokojowej Nagrody Nobla prezydentowi Donaldowi Trumpowi podczas spotkania w Białym Domu, mówiąc, że jest to wyraz uznania dla jego zaangażowania na rzecz wolności jej kraju.
"Myślę, że dziś jest historyczny dzień dla nas, Wenezuelczyków," powiedziała po pierwszym osobistym spotkaniu z Trumpem kilka tygodni po tym, jak siły USA pojmały prezydenta Wenezueli Nicolása Maduro w Caracas i oskarżyły go o handel narkotykami.
Trump powiedział w mediach społecznościowych, że posunięcie to było "wspaniałym gestem wzajemnego szacunku", ale komitet noblowski stwierdził, że nagrody nie można przenieść.
Prezydent USA odmówił poparcia Machado jako nowej liderki Wenezueli, mimo że jej ruch odniósł zwycięstwo w szeroko kwestionowanych wyborach w 2024 r.
Trump natomiast współpracuje z pełniącą obowiązki głowy państwa w Wenezueli, Delcy Rodríguez, byłą wiceprezydentką Maduro.
Powiedział jednak, że spotkanie z Machado było "wielkim zaszczytem", nazywając ją "wspaniałą kobietą, która tak wiele przeszła".
Po opuszczeniu Białego Domu Machado rozmawiała ze zgromadzonymi przy bramie na zewnątrz sympatykami, którym - według Associated Press - powiedziała po hiszpańsku: "Możemy liczyć na prezydenta Trumpa".
"Wręczyłam prezydentowi Stanów Zjednoczonych medal Pokojowej Nagrody Nobla", powiedziała później Machado dziennikarzom w języku angielskim, nazywając to "uznaniem dla jego wyjątkowego zaangażowania w naszą wolność".
Trump, który często mówi o swoim pragnieniu otrzymania Pokojowej Nagrody Nobla, wyraził niezadowolenie, gdy przyznano ją Machado, którą przyjęła ją w zeszłym roku.
BBC skontaktowało się z Białym Domem w celu uzyskania komentarza.
Machado powiedziała w zeszłym tygodniu, że podzieli się nagrodą z Trumpem, ale komisja wyjaśniła później, że nie można jej przenieść na inną osobę.
"Po ogłoszeniu Nagrody Nobla nie można jej cofnąć, udostępnić ani przekazać innym osobom," napisano w oświadczeniu z zeszłego tygodnia. "Decyzja jest ostateczna i obowiązuje na zawsze."
Zapytana o reakcję na komentarze Machado, komisja skierowała BBC do swojego poprzedniego oświadczenia.
Przed czwartkowym spotkaniem w Białym Domu, Centrum Pokojowe Nobla napisało na X, że "medal może zmienić właściciela, ale tytuł laureata Pokojowej Nagrody Nobla nie."
W swoim przemówieniu Machado opisała, jak markiz de Lafayette, który walczył w amerykańskiej wojnie rewolucyjnej, podarował medal z podobizną Jerzego Waszyngtona Simonowi Bolivarowi, jednemu z ojców założycieli współczesnej Wenezueli.
Podarunek był "znakiem braterstwa" między jej krajem a Stanami Zjednoczonymi "w ich walce o wolność przeciwko tyranii," powiedziała Machado.
"I 200 lat później w historii, lud Bolivaru oddaje spadkobiercy Waszyngtona medal — w tym przypadku medal Pokojowej Nagrody Nobla — jako wyraz uznania dla jego wyjątkowego zaangażowania w naszą wolność," powiedziała.
Podczas swojej wizyty w Waszyngtonie Machado odwiedziła również Kongres, aby spotkać się z amerykańskimi senatorami, gdzie jej uwagi dla reporterów zostały zagłuszone przez zwolenników skandujących "María, presidente" i machających wenezuelskimi flagami.
Oczekiwano, że Machado wykorzysta czas spędzony z Trumpem, aby przekonać go, że poparcie tymczasowego rządu Rodríguez było błędem i że jej opozycyjna koalicja powinna być odpowiedzialna za transformację.
Sekretarka prasowa Białego Domu, Karoline Leavitt, powiedziała dziennikarzom podczas czwartkowego spotkania, że Machado jest "niezwykłym i odważnym głosem dla wielu ludzi w Wenezueli," a Trump "nie mógł się doczekać tego spotkania i spodziewał się szczerej i pozytywnej dyskusji" na temat obecnych realiów życia w Wenezueli.
Trump wcześniej opisał Machado jako "bojowniczkę o wolność", ale odrzucił pomysł mianowania jej na przywódczynię Wenezueli po usunięciu Maduro, argumentując, że nie ma ona wystarczającego poparcia w kraju.
Freddy Guevara, współzałożyciel opozycyjnej wenezuelskiej partii Voluntad Popular i były więzień polityczny Maduro, obecnie mieszkający na wygnaniu, powiedział BBC, że nie sądzi, aby Machado "szukała poparcia" prze przekazanie Trumpowi nagrody, lub że była to "taktyka, aby Trump mógł ją mianować".
"Myślę, że to nie jest osobisty cel. Myślę, że María Corina Machado rozumie znaczenie i wierzy, że jest to właściwe działanie na rzecz dla wolności Wenezueli", powiedział Guevara, wypowiadając się w programie Today w Radio 4.
Powiedział, że opozycja koncentruje się na zapewnieniu demokratycznych wyborów w kraju. "Naszym celem jest demokratyczna transformacja, w której obywatele Wenezueli zdecydują swoimi głosami, kto będzie nami rządził".
Od czasu przejęcia władzy przez Maduro w dniu 3 stycznia, administracja Trumpa szybko podjęła działania w celu przebudowy wenezuelskiego sektora naftowego, który został objęty sankcjami USA. W środę amerykański urzędnik powiedział, że USA zakończyły pierwszą sprzedaż wenezuelskiej ropy naftowej o wartości 500 mln dolarów (około 1,8 mld zł).
Tankowce podejrzane o transport wenezuelskiej ropy objętej sankcjami również zostały zajęte przez USA, a siły amerykańskie poinformowały, że w czwartek weszły na pokład szóstego tankowca.
Guevara powiedział, że nie sądzi, by działania USA były związane wyłącznie z ropą naftową, "jednak nie jesteśmy naiwni i rozumiemy znaczenie rozwoju i ropy naftowej dla nich [USA]. Ale wierzymy, że obie sprawy mogą mieć miejsce w tym samym czasie".
Wysłannik rządu Wenezueli ma udać się do Waszyngtonu w czwartek, aby spotkać się z amerykańskimi urzędnikami i podjąć pierwsze kroki w kierunku ponownego otwarcia ambasady tego kraju, donosi New York Times.
Emisariusz jest podobno bliskim sojusznikiem i przyjacielem Rodríguez, który został opisany przez Biały Dom jako "niezwykle chętny do współpracy".
Rodríguez wygłosiła w czwartek doroczne Orędzie do Narodu w Caracas, w którym powiedziała, że również jest gotowa uczestniczyć w spotkaniach w Waszyngtonie.
"Jeśli kiedykolwiek będę musiała udać się do Waszyngtonu jako pełniąca obowiązki prezydenta, zrobię to wyprostowana, idąc, a nie czołgając się," powiedziała, wzywając kraj, by "nie bał się dyplomacji" z USA.
Trump i Rodríguez rozmawiali również telefonicznie w środę, a Trump opisał później swoją odpowiedniczę w mediach społecznościowych jako "wspaniałą osobę". W międzyczasie Rodríguez opisała rozmowę jako "produktywną i uprzejmą" oraz charakteryzującą się "wzajemnym szacunkiem".
Ten tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu zostały użyte narzędzia AI, jako część projektu pilotażowego.
Edycja: Magdalena Mis