Traktat ottawski: dlaczego Polska wycofuje się z porozumienia zakazującego stosowania min?

Na zdjęciu saper na polu instalujący minę lądową w okolicach Doniecka, Ukraina, 30 października 2024

Źródło zdjęcia, Reuters

Podpis zdjęcia, Saper instalujący minę lądową w okolicach Doniecka, Ukraina, 30 października 2024.
    • Autor,
    • Stanowisko, Korespondent BBC News w Warszawie
  • Czas czytania: 4 min

Polska, Finlandia i państwa bałtyckie z powodu rosnącego zagrożenia ze strony Rosji wycofują się z globalnego traktatu zakazującego używania min przeciwpiechotnych.

W zeszłym miesiącu niższa izba polskiego parlamentu, Sejm, zatwierdził projekt ustawy rządowej upoważniający prezydenta Andrzeja Dudę do wycofania się z konwencji ottawskiej.

Projekt ma zostać rozpatrzony i poddany głosowaniu przez wyższą izbę, Senat, w dniach 16–17 lipca, co oznacza, że może zostać podpisany przez prezydenta jeszcze przed jego odejściem z urzędu w sierpniu.

Czym jest Traktat ottawski?

Traktat Ottawski, przyjęty w 1997 r., ustanowił zakaz stosowania min przeciwpiechotnych, które zabijały i raniły nie tylko kombatantów w konfliktach zbrojnych, lecz także wielu cywilów długo po ich zakończeniu.

Według Organizacji Narodów Zjednoczonych (ONZ), konwencja doprowadziła niemal do całkowitego zatrzymania globalnej produkcji min, znacznej redukcji ich użycia oraz do zniszczenia ponad 40 mln zmagazynowanych min.

W ciągu ostatnich 28 lat jednak charakter wojen znacząco się zmienił, a drony stały się kluczowym elementem działań zbrojnych.

Kraje takie jak Stany Zjednoczone, Rosja, Chiny i Korea Północna nigdy nie przystąpiły do zakazu.

Zarówno Rosja, jak i Ukraina stosują miny przeciwpiechotne od czasu rozpoczęcia konfliktu w Donbasie w 2014 r.

W przedmowie do marcowej analizy naukowej brytyjskiego think tanku Policy Exchange, były minister obrony Wielkiej Brytanii, Ben Wallace, napisał, że członkostwo Wielkiej Brytanii w Traktacie ottawskim „uniemożliwiło nam i innym niesienie pomocy Ukrainie”.

„Byłem dręczony przez prawników, którzy stosowali stare i przestarzałe traktaty do nowych zdolności, kluczowych dla ratowania życia i przeciwdziałania rosyjskiej śmiercionośnej taktyce.”

Żołnierz sprawdzający minę podczas ćwiczeń w Aldershot, w Hampshire, 19 lipca 1981 r.
Podpis zdjęcia, Miny przeciwpiechotne powodowały śmierć ludności cywilnej przez lata po zakończeniu wojny

Przewartościowanie bezpieczeństwa po 2022 r.

Pełnoskalowa inwazja Rosji na Ukrainę w 2022 r. zmusiła sąsiadujące państwa NATO do ponownej oceny swojego udziału w traktacie.

Konwencja została podpisana przez 133 państwa, w tym Polskę w 1997 r. i Litwę w 1999 r. Polska, państwa bałtyckie i Finlandia ratyfikowały lub wyraziły zgodę na traktat w latach 2003-2012.

W grudniu 2024 r. Finlandia ogłosiła, że rozważa wycofanie się z Konwencji. W marcu ministrowie obrony Polski i państw bałtyckich zasygnalizowali zamiar podjęcia podobnych działań.

„Zagrożenia militarne wobec państw członkowskich NATO graniczących z Rosją i Białorusią znacząco wzrosły,” podały kraje we wspólnym oświadczeniu.

„Wierzymy, że w obecnym środowisku bezpieczeństwa kluczowe jest zapewnienie naszym siłom zbrojnym elastyczności i możliwości wyboru względem potencjalnego użycia nowoczesnych systemów uzbrojenia i rozwiązań, służących wzmocnieniu obrony wrażliwej wschodniej flanki Sojuszu," dodano.

Państwa z pierwszej linii frontu dodały w oświadczeniu, że „pozostajemy zobowiązani międzynarodowym prawem humanitarnym, w tym do ochrony ludności cywilnej podczas konfliktów zbrojnych".

W czerwcu fiński parlament zagłosował za wycofaniem się z Konwencji po podobnych głosowaniach w Estonii, Łotwie i Litwie.

Prezydent Finlandii Alexander Stubb powiedział, że decyzja odzwierciedla rzeczywistość w kraju, który broni najdłuższej granicy NATO z Rosją.

„Rzeczywistość w końcowym rozrachunku jest taka, że mamy jako naszego sąsiada agresywne, imperialistyczne państwo zwane Rosją, które samo nie jest członkiem Traktatu ottawskiego i które samo bezlitośnie używa min lądowych,” powiedział prezydent Stubb podczas głosowania.

Prezydent Polski Andrzej Duda rozmawia z dziennikarzami na szczycie NATO w Hadze, 25 czerwca 2025.

Źródło zdjęcia, PA Media

Podpis zdjęcia, Jeśli Senat przyjmie ustawę na posiedzeniu 16-17 lipca, prezydent Andrzej Duda będzie mógł ją podpisać jeszcze przed opuszczeniem urzędu w sierpniu

Co to będzie oznaczać w praktyce?

Finlandia, Polska i państwa bałtyckie będą mogły rozpocząć magazynowanie min lądowych sześć miesięcy po formalnym powiadomieniu pozostałych członków traktatu i Organizacji Narodów Zjednoczonych o wycofaniu się z Konwencji.

Analityk bezpieczeństwa Marek Świerczyński z Polityki Insight powiedział, że rozmieszczenie min przeciwpiechotnych może „przeszkodzić napaści lądowej lub ją spowolnić”.

"Miny przeciwpiechotne oraz miny innego rodzaju dzięki rozwojowi technologii stają się coraz bardziej 'inteligentne', a przy tym pozostają tanimi i efektywnymi środkami pasywnej obrony. Mogą razić nie tylko cele poruszające się na lądzie, ale także śmigłowce czy nisko lecące drony. Z tego względu dają o wiele większe możliwości niż kiedyś," powiedział BBC News Polska.

Zapewnienie armiom Polski i państw bałtyckich większej „elastyczności” i „swobody wyboru” oznacza przede wszystkim zniesienie zakazu używania min.

Świerczyński dodał, że „elastyczność i swobodę z oświadczenia należy jednak rozumieć jako pozbycie się ograniczeń prawnomiędzynarodowych, co samo w sobie wysyła sygnał strategiczny do potencjalnego agresora – «uważajcie, bo będziemy to robić»”.

Polska, Finlandia i państwa bałtyckie umacniają swoje zewnętrzne granice.

W maju polski rząd ogłosił „Tarczę Wschód”, program o wartości 10 mld złotych, mający na celu instalację barier, fortyfikacji i systemów monitoringu na północnych i wschodnich granicach Polski do 2028 r.

Pola minowe są jednym z elementów tego programu.

"Z wojskowego punktu widzenia, chodzi o ograniczenie swobody poruszania się przeciwnika. W skrócie – by teren „walczył” po naszej stronie. Miny pomagają też kanalizować ruch przeciwnika, by wydać mu bitwę tam gdzie chcemy. Świadomość istnienia pól minowych będzie też zniechęcać ewentualnych dywersantów. W każdym elemencie w jakimś stopniu zwiększa to zdolności obronne Polski, choć nie chroni całkowicie przed atakiem," powiedział Świerczyński .

Edycja: Michał Chlebowski i Kamila Koronska