WHO ostrzega przed zagrożeniami związanymi z ekstremalnymi upałami w miejscu pracy

Źródło zdjęcia, AFP via Getty Images
- Autor, Imogen Foulkes
- Stanowisko, BBC News, in Switzerland
- Czas czytania: 5 min
Pracownicy na całym świecie potrzebują lepszej ochrony przed ekstremalnymi temperaturami, ponieważ fale upałów wywołane zmianami klimatycznymi stają się coraz częstsze — wynika z nowego raportu Światowej Organizacji Zdrowia i Światowej Organizacji Meteorologicznej.
Raport stwierdza, że miliony pracowników są narażone na "stres cieplny", który wpływa na ich zdrowie i wydajność. Autorzy apelują do rządów, pracodawców i pracowników o współpracę przy opracowywaniu strategii adaptacyjnych.
Chociaż WHO wielokrotnie ostrzegała przed zagrożeniami dla zdrowia związanymi z ekstremalnymi upałami, jest to jej pierwszy raport od 1969 r. dotyczący stresu cieplnego w pracy.
Dyrektor WHO ds. środowiska, klimatu i zdrowia Rüdiger Krech twierdzi, że wyniki badań powinny być sygnałem alarmowym.

Źródło zdjęcia, Reuters
"To nie tylko dyskomfort. To realne zagrożenie dla zdrowia," powiedział BBC. " Jeśli pracujesz w upale, a temperatura twojego ciała wzrasta przez dłuższy czas o ponad 38 ° C, jesteś narażony na poważny stres związany z upałem i udar, niewydolność nerek, odwodnienie".
Adaptacja jest konieczna, ponieważ fale upałów nie są już rzadkością.
Światowa Organizacja Meteorologiczna twierdzi, że w ostatniej dekadzie odnotowano najcieplejsze temperatury w historii, a rok 2024 będzie najgorętszym rokiem w historii.
W niektórych częściach Europy temperatury rzędu 40°C i wyższe nie są już niczym niezwykłym. W Afryce i na Bliskim Wschodzie mogą sięgać nawet 50°C.
Według danych Mercatora średnia temperatura powierzchni w basenie Morza Śródziemnego w lipcu była najwyższa w historii i wyniosła 26,68°C. Z kolei brytyjskie biuro meteorologiczne Met Office poinformowało w tym tygodniu, że tegoroczne lato będzie jednym z najcieplejszych od 1884 r.
WHO ostrzega, że fale upałów nie tylko szkodzą zdrowiu, ale także wpływają na wydajność. Nowy raport pokazuje, że na każdy jeden stopień wzrostu temperatury powyżej 20°C, produktywność spada o 2%.
Tymczasem liczba wypadków rośnie. Podczas fali upałów w Europie w 2023 r. szwajcarski krajowy fundusz ubezpieczeń wypadkowych (Suva) oszacował, że gdy temperatury wzrosły powyżej 30 ° C, liczba wypadków w miejscu pracy wzrosła o 7%. Według Suva przyczyny obejmowały problemy z koncentracją, ponieważ ciała pracowników starały się przystosować do ekstremalnych upałów, a także brak snu, ponownie spowodowany upałem.
Ponieważ pracownicy budowlani i rolni są szczególnie zagrożeni, niektóre kraje europejskie już teraz zastanawiają się, w jaki sposób mogą dostosować się do bezpieczniejszej pracy podczas fal upałów. W zeszłym miesiącu włoski rząd podpisał dekret nadzwyczajny, po uzgodnieniu protokołu ze związkami zawodowymi i szefami, aby powstrzymać ludzi przed pracą w najgorętszych godzinach dnia.
W szwajcarskich kantonach Genewa i Ticino podczas fali upałów w 2023 r. wstrzymano prace budowlane — decyzję tę z zadowoleniem przyjął największy związek zawodowy w Szwajcarii, Unia.
"Często na placach budowy [pracownicy] są już opóźnieni, więc są naprawdę pod presją, aby kontynuować pracę," powiedział szwajcarskiej telewizji Nico Lutz z Unii.
"Dlatego potrzebujemy, aby firmy budowlane wzięły odpowiedzialność i jasno stwierdziły, że powyżej pewnej temperatury praca jest nieodpowiedzialna i zbyt niebezpieczna, a wszyscy powinniśmy zaakceptować, że w takich warunkach realizacja robót potrwa po prostu trochę dłużej."

Źródło zdjęcia, Reuters
Raport WHO, choć dotyczy w szczególności miejsc pracy, ostrzega również, że osoby starsze, przewlekle chore i młode są szczególnie zagrożone podczas fal upałów. Oznacza to, że szkoły i miejsca pracy muszą się dostosować.
W Niemczech szkoły mogą ogłosić "Hitzefrei", gdy temperatura wzrośnie powyżej określonego poziomu. W latach 70-tych, 80-tych i 90-tych często oznaczało to, że gdy termometr wzrósł powyżej 30° C, szkolny dzwonek zadzwonił dwa razy i wszyscy mogli iść do domu.
Ale to było wtedy, gdy takie temperatury były rzadkością. Teraz 30° C jest coraz bardziej powszechne, a szkoły niechętnie chcą przerywać lekcje tak często.
Rüdiger Krech z WHO rozumie dlaczego. „Widzieliśmy podczas Covidu, że zamknięcie szkół… nasze dzieci nadal z tego powodu cierpią. Myślenie, że najłatwiejszym rozwiązaniem jest przerwanie nauki, bardzo często okazuje się najbardziej kosztowne właśnie dla dzieci."
Kiedy w zeszłym tygodniu szkoły wróciły do Szwajcarii, temperatury w całym kraju znacznie przekroczyły 30° C. Rada dla nauczycieli: zabierzcie swoje klasy na basen.
Jednak Dagmar Rösler, szefowa szwajcarskiego stowarzyszenia nauczycieli, powiedziała szwajcarskim mediom: "Nie możemy prowadzić wszystkich zajęć na basenie - mamy rzeczy, których musimy nauczyć".
Rösler, być może przewidując wezwanie WHO do adaptacji, wezwała do tego, aby budynki szkolne, z których wiele ma zostać odnowionych, zawierały nowe systemy wentylacyjne, a nawet klimatyzację.
"Chcę tylko, aby ludzie pamiętali, że chodzi o to, aby nasze dzieci mogły uczyć się w środowisku, które jest dla nich wygodne," powiedziała. "I że nasi nauczyciele mogą pracować w warunkach, które są znośne".
Raport WHO/WMO mówi, że adaptacja musi odbywać się w porozumieniu ze wszystkimi, od rządów, przez pracodawców i pracowników, po lokalne rady oraz władze zdrowotne i edukacyjne. Rüdiger Krech ma już jedną sugestię, która może spodobać się nie tylko uczniom w Wielkiej Brytanii, ale także szkołom, które nie mają wystarczających środków na remonty.
"Czy mundurki szkolne w Wielkiej Brytanii są przystosowane do fal upałów? To są pytania, które chcemy, aby ludzie rozważyli".
Nie da się jednak uniknąć faktu, że dostosowanie miejsc pracy, szkół, a nawet szpitali do radzenia sobie ze zwiększonym ekstremalnym upałem będzie wymagało inwestycji. Wiele rządów, zwłaszcza w Europie, ponownie koncentruje swoje wydatki na obronności, podczas gdy przystosowanie się do zmian klimatu spadło z listy priorytetów.
Krech ostrzega, że może to być krótkowzroczne.
"Wystarczy pomyśleć, że nie mam pieniędzy na te wszystkie zmiany. Cóż, zastanów się dwa razy. Bo jeśli trzeba wstrzymać produkcję, jeśli pracownicy mają poważne skutki zdrowotne z powodu przedłużających się fal upałów, to należy pomyśleć o spadku produktywności. Myślenie, że nie mam pieniędzy, więc pozwolę, by wszystko pozostało tak, jak jest, jest prawdopodobnie najdroższym rozwiązaniem".
Ten tekst został napisany i sprawdzony przez naszych dziennikarzy, używając przy tłumaczeniu narzędzi AI, jako część projektu pilotażowego.
Edycja: Kamila Koronska








