Czternaście osób aresztowanych po antyimigranckich zamieszkach w Hiszpanii

Źródło zdjęcia, Getty Images
- Autor, Amy Walker
- Stanowisko, BBC News
- Czas czytania: 3 min
Łącznie 14 osób zostało aresztowanych, a do miasteczka Torre Pacheco na południu Hiszpanii wysłano dodatkowe siły policyjne po tym, jak napaść na emeryta wywołała falę antyimigranckich rozruchów.
Trzy osoby pochodzące z Afryki Północnej zostały zatrzymane pod zarzutem ataku na 68-letniego mężczyznę w Torre Pacheco w zeszłą środę.
Zamieszki rozpoczęły się po tym, jak w mediach społecznościowych pojawiło się nagranie wideo, które wzburzyło 40-tysięczne miasto z liczną społecznością imigrantów.
Zarówno emeryt, jak i policja później stwierdzili, że nagranie nie miało związku ze zdarzeniem, ale apele w mediach społecznościowych do znalezienia i zaatakowania sprawców szybko się mnożyły.
Już w piątek po ulicach Torre Pacheco krążyły grupy uzbrojone w kije.
Skrajnie prawicowa grupa „Deportujcie ich teraz” nawoływała do ataków na osoby pochodzenia północnoafrykańskiego. W mediach społecznościowych zaczęły pojawiać się kolejne wezwania do przemocy wobec imigrantów, zaplanowane na trzy kolejne dni tego tygodnia.
Jeden z czołowych członków tej ekstremistycznej grupy został zatrzymany w północno-wschodnim mieście Mataró pod zarzutem szerzenia mowy nienawiści.
68-letnia ofiara ataku z zeszłej środy, znana lokalnie jako Domingo Tomás Domínguez, powiedział hiszpańskim mediom, że został powalony na ziemię i pobity podczas porannego spaceru.
Zdjęcie krążące w mediach społecznościowych pokazuje jego twarz z rozległymi siniakami.
Policja poinformowała, że motyw ataku pozostaje niejasny. Domínguez powiedział, że nie kazano mu oddać pieniędzy ani rzeczy osobistych, a także że nie rozumiał języka, którym posługiwali się napastnicy.
Obecność policji została wzmocniona — ponad 130 funkcjonariuszy lokalnej policji z prowincji Murcja i Gwardii Cywilnej zostało skierowanych do działań.
Według hiszpańskich mediów, wszystkie trzy osoby aresztowane pod zarzutem ataku na emeryta są pochodzenia marokańskiego i mają około 20 lat, a żadna z nich nie jest mieszkańcem Torre Pacheco.
Jednego z podejrzanych zatrzymano w poniedziałek, gdy przygotowywał się do podróży pociągiem z Kraju Basków w celu przekroczenia granicy z Francją.

Źródło zdjęcia, Reuters
Najgorsze zamieszki miały miejsce w weekend, kiedy grupy młodych ludzi — niektórzy w kapturach — atakowały pojazdy i lokale. Doszło też do starć między skrajnie prawicowymi grupami a osobami pochodzenia północnoafrykańskiego.
W niedzielę wieczorem dziennikarze byli świadkami, jak kilkudziesięciu młodych ludzi rzucało w policję butelkami i innymi przedmiotami.
Na nagraniu z kamery przemysłowej, udostępnionym przez kilka hiszpańskich mediów, widać grupę mężczyzn uzbrojonych w kije i pałki, którzy tej samej nocy demolują restaurację z kebabami.
Burmistrz Torre Pacheco, Pedro Ángel Roca, wezwał „społeczność migrantów, by nie opuszczała domów i nie konfrontowała się z uczestnikami zamieszek”.
Wielu mieszkańców miasta, którzy są imigrantami, pracuje w dynamicznie rozwijającym się sektorze rolniczym. Niektórzy z nich skarżą się, że nie czują się już bezpiecznie w Torre Pacheco. Burmistrz podkreślił, że mieszkają tam od ponad 20 lat.
Przez ostatnie trzy dni użytkownicy skrajnie prawicowego kanału na Telegramie mieli wzywać osoby z innych części Hiszpanii do udziału w „polowaniach” na osoby pochodzące z Afryki Północnej. Kanał został już zamknięty.
Minister spraw wewnętrznych Fernando Grande-Marlaska przypisał wybuch przemocy retoryce antyimigracyjnej głoszonej przez skrajnie prawicowe grupy oraz partie, takie jak Vox — trzecią co do wielkości siłę polityczną w Hiszpanii.

Źródło zdjęcia, Reuters
Lider Voxu, Santiago Abascal, zaprzeczył odpowiedzialności za zamieszki i obwinił politykę „masowej imigracji” za wpuszczenie rzekomych sprawców zeszłotygodniowego ataku do kraju.
Mówiąc o migracji, Abascal powiedział: "Ukradła nasze granice, ukradła nasz pokój i ukradła nasz dobrobyt".
Prokuratura w Murcji wszczęła śledztwo w sprawie przestępstw z nienawiści wobec regionalnego lidera Voxu, José Ángela Antelo, który w zeszłym tygodniu stwierdził, że za przemoc odpowiadają dwie główne partie w Hiszpanii — Partia Ludowa (PP) i Partia Socjalistyczna (PSOE).
Premier Pedro Sánchez powiedział na X: "To, co widzimy w Torre-Pacheco, stanowi wyzwanie dla nas wszystkich. Musimy zabrać głos, działać stanowczo i bronić wartości, które nas jednoczą. Hiszpania jest krajem praw, a nie nienawiści".
Ten tekst został napisany i sprawdzony przez naszych dziennikarzy, używając przy tłumaczeniu narzędzi AI, jako część projektu pilotażowego.
Edycja: Kamila Koronska








