Co najmniej 40 osób nie żyje po pożarze w barze w narciarskim kurorcie w Szwajcarii
Szwajcarska policja informuje, że w wyniku eksplozji i pożaru w barze w kurorcie narciarskim Crans-Montana zginęło około 40 osób, a 115 zostało rannych.
Śledczy nadal poszukują ofiar pożaru w barze Le Constellation. Madame Beatrice Pilloud, prokurator generalna kantonu Valais, poinformowała, że trwa śledztwo „w celu ustalenia okoliczności, które doprowadziły do tej dramatycznej sytuacji".
Dodała: „Obecnie skłaniamy się ku wersji pożaru i w żadnym momencie nie ma mowy o ataku", zaznaczając, że z szacunku dla rodzin nie może podać więcej szczegółów na tym etapie.
Trwają również prace nad identyfikacją ofiar i jak najszybszym przekazaniem ciał rodzinom.
„Aby to zrobić, konieczne jest przeprowadzenie znaczących działań. Te prace będą wymagały zamknięcia całego rejonu.
Pożar wybuchł około godziny 01:30 czasu lokalnego w barze La Constellation.
Prezydent Szwajcarii Guy Parmelin powiedział, że katastrofa jest „jedną z najgorszych tragedii, jakich doświadczył nasz kraj".
Ile osób zginęło?

Źródło zdjęcia, EPA
Podczas konferencji prasowej w czwartek rano policja poinformowała, że „kilkadziesiąt" osób jest uznawanych za zmarłe w wyniku pożaru, choć na tym etapie jest zbyt wcześnie, by podać dokładną liczbę.
Włoskie ministerstwo spraw zagranicznych – powołując się na policję szwajcarską – podało, że według ich informacji zginęło około 40 osób.
Około 100 osób zostało rannych, głównie z ciężkimi poparzeniami, poinformowały władze szwajcarskie. Większość została przewieziona do szpitala w kantonie Valais, gdzie oddział intensywnej terapii jest już pełny, według lokalnych władz. Udostępniono także oddział leczenia oparzeń w Mediolanie, we Włoszech.
Na miejsce wysłano dziesięć helikopterów, 40 karetek i 150 ratowników.
Trwają prace nad identyfikacją ofiar i jak najszybszym przekazaniem ciał rodzinom – przekazała prokurator regionu, Beatrice Pilloud.
Ambasador Włoch w Szwajcarii powiedział, że identyfikacja zmarłych może potrwać tygodnie. Wcześniej włoski minister spraw zagranicznych zaznaczył, że będzie to trudne ze względu na rozległe poparzenia.
Uważa się, że w zdarzeniu ucierpieli obywatele kilku krajów, a francuskie media podały, że wśród rannych są co najmniej dwaj Francuzi.
Dyrektor Szpitala Uniwersyteckiego w Lozannie, Claire Charmet, powiedziała, że dotychczas przejęto opiekę nad 22 osobami. Lekarka powiedziała szwajcarskiemu dziennikowi 24 Heures, że pacjenci, w wieku średnio od 16 do 26 lat, to „najcięższe przypadki".

Źródło zdjęcia, EPA
Przyczyna pożaru jest obecnie nieznana, ale prokurator regionu powiedziała, że katastrofę traktuje się jako zwykły pożar i „nie ma mowy o jakimkolwiek ataku".
Zapytany o wcześniejsze doniesienia o eksplozji, regionalny urzędnik ds. bezpieczeństwa Stéphane Ganzer stwierdził: „To nie detonacja ładunku wybuchowego spowodowała pożar, lecz pożar, który w miarę rozwoju doprowadził do eksplozji i ogólnego zajęcia się ogniem pomieszczeń".
Dwie obywatelki Francji, które twierdzą, że były w barze w chwili zdarzenia, opisały, że widziały kelnerkę stawiającą świeczkę urodzinową na butelce szampana.
„Jedna ze świeczek znalazła się zbyt blisko sufitu, który się zapalił. W ciągu kilku sekund cały sufit stanął w płomieniach. Wszystko było z drewna," powiedziały Emma i Albane francuskiemu mediowi BFMTV.
Co wiemy o barze Le Constellation w Crans-Montana?
Dokładna liczba gości nie jest znana, ale bar mógł pomieścić do 300 osób i miał niewielki taras. Zwykle zamykany jest o 02:00 czasu lokalnego – czyli 30 minut po rozpoczęciu pożaru – choć nie wiadomo, czy w noc sylwestrową był otwarty dłużej.
Crans-Montana to luksusowy kurort narciarski w sercu Alp Szwajcarskich, około dwie godziny drogi od Berna, oferujący 140 km tras. Pod koniec stycznia ma tam odbyć się prestiżowy Puchar Świata FIS w narciarstwie szybkim.
Okres świąteczno-noworoczny to jeden z najbardziej ruchliwych momentów w roku dla alpejskich kurortów narciarskich, dlatego prawdopodobne jest, że bar był pełen Szwajcarów i turystów świętujących początek 2026 roku.
Policja poinformowała, że uruchomiono infolinię dla rodzin poszkodowanych.
Ten tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu zostały użyte narzędzia AI, jako część projektu pilotażowego.
Edycja: Kamila Koronska









