'Miejsce, gdzie zabijają powoli': BBC ujawnia jak traktowani są ukraińscy więźniowie w rosyjskim więzieniu

- Autor, Zhanna Bezpyatchuk
- Stanowisko, BBC News Ukrainian
- Autor, Sergey Goryashko
- Stanowisko, BBC News Russian
- Czas czytania: 6 min
Ten artykuł zawiera opisy tortur, które dla niektórych mogą być niepokojące
23-letni ukraiński żołnierz postanowił policzyć każdy dzień spędzony w rosyjskiej niewoli – łącznie było ich 992.
Były student architektury wstąpił do ukraińskiej armii jako ochotnik w listopadzie 2021 r. Ze względu na swój wybór kariery, nadano mu pseudonim Architekt. Trzy miesiące później Rosja rozpoczęła pełnoskalową inwazję na Ukrainę.
Po oblężeniu trwającym około trzech miesięcy, w 2022 r. wojska rosyjskie zdobyły położone na południowym wschodzie miasto Mariupol. Architekt został wzięty do niewoli.
Kilkakrotnie przenoszono go między więzieniami, zanim spędził prawie 11 miesięcy – od lutego do grudnia 2024 r. – w IK-10, kolonii karnej w rosyjskiej Mordowii, około 500 km na południowy wschód od Moskwy.
„Wszędzie było ciężko, ale najgorsza była Mordowia," mówi Architekt, powtarzając relacje innych, którzy w wywiadzie dla BBC określili to miejsce jako „piekło" i „miejsce, gdzie zabijają powoli".
Architekt wspomina dni, gdy współwięźniowie ledwo mogli chodzić, a czasem musieli czołgać się po pobiciach ze strony strażników.
BBC rozmawiało z sześcioma byłymi więźniami IK-10, którzy zostali uwolnieni w ramach wymiany - a także z siostrą żołnierza, który tam zginął. Wszyscy opisywali systematyczne pobicia, tortury lub inne nieludzkie traktowanie.

Źródło zdjęcia, Beata Zawrzel/NurPhoto via Getty Images
Powszechne nadużycia
Więzienia w całej Rosji słyną z powszechnych tortur i maltretowania, udokumentowanych przez dziennikarzy i obrońców praw człowieka.
Więźniowie są poddawani przemocy fizycznej, a czasem seksualnej, w celu wymuszenia zeznań, szantażu lub ukarania.
Ukraińcy, którzy zostali uwięzieni przez Rosję, wspominają, że regularnie obrzucano ich obelgami na tle etnicznym i atakowano fizycznie.
Władze Ukrainy twierdzą, że co najmniej 8,000 jeńców wojennych i cywilów zatrzymanych bez procesu nadal przebywa w więzieniach rosyjskich i na okupowanych terytoriach.

Zastraszanie
IK-10 to więzienie o „specjalnym rygorze" – jest to najsurowsza kategoria więzienia w Rosji, w którym zazwyczaj przebywają osoby odbywające karę dożywotniego pozbawienia wolności.
Od lat miejsce to cieszy się złą sławą z powodu brutalnego traktowania więźniów i fatalnych warunków, w jakich są przetrzymywani. Więźniowie chorzy na gruźlicę, powszechną w rosyjskich więzieniach, przebywają w celach z innymi osobami. Zostało to udokumentowane przez prawnika w 2014 r.
BBC dowiedziało się, że zimą 2023 r. masowo wysłano tam ukraińskich jeńców wojennych i schwytanych cywilów. W tym samym czasie wielu rosyjskich więźniów przeniesiono gdzie indziej, a ci, którzy pozostali, byli trzymani z dala od ukraińskich więźniów.
Dokładna liczba Ukraińców przetrzymywanych w IK-10 nie jest znana, ale jeden z byłych więźniów twierdzi, że w styczniu 2025 r. słyszał rozmowę strażników, którzy szacowali ich liczbę na ponad 600.
Architekt twierdzi, że strażnicy zmuszali go i innych więźniów do stania w bezruchu przez 16 godzin dziennie i wielokrotnego śpiewania rosyjskiego hymnu narodowego.
Gdy się pochylił lub poruszył, strażnicy zauważali to na kamerach monitoringu i wyciągali go z celi.
„Na korytarzu przesłuchiwali nas, bijąc i pytając: 'Kto się pochylił? Kto mówił? Kto się poruszył?'. Musiałeś stać zupełnie bez ruchu," mówi Architekt.

Eksperci twierdzą, że długotrwałe stanie może prowadzić do owrzodzeń troficznych – bolesnych ran, które goją się bardzo długo. Wielu więźniom puchły nogi, a na skórze tworzyły się bolesne ropnie.
„To złośliwa forma tortur, stosowana w Japonii [podczas II wojny światowej], nazistowskich Niemczech i sowieckim Gułagu. Szkodzi zarówno zdrowiu fizycznemu, jak i psychicznemu," mówi Stanislav Lobach, chirurg ortopeda i ochotnik w ukraińskiej wojskowej służbie medycznej.
W niektórych przypadkach może to prowadzić do amputacji.
Upokorzenie
Powszechne było również przewlekłe niedożywienie. Sześć miesięcy po uwolnieniu Architekt wciąż walczy o odzyskanie ponad 20 kg, które stracił w niewoli.
Wszyscy byli więźniowie, z którymi rozmawiało BBC, powiedzieli, że rutynowo używano wobec nich paralizatory. Dwie osoby twierdziły, że były torturowane poprzez rażenie prądem w okolicach intymnych. Inni opisywali, jak strażnicy szczuli ich psami, co pozostawiło blizny po ugryzieniach.
„Podczas porannej kontroli musieliśmy rozstawiać nogi jak najszerzej. Jeśli czyjeś nogi były zbyt blisko siebie, bito go po nich, żeby rozstawić je szerzej. Nazywali to 'pozycją jaskółki'. W takich momentach po prostu puszczali na nas psa," mówi Denis Czeremisow z obwodu kirowohradzkiego w Ukrainie, który został zwolniony w ramach wymiany więźniów w maju 2025 roku:
Według byłych więźniów, z którymi rozmawiało BBC, funkcjonariusze więzienni nosili kominiarki i rękawiczki oraz nigdy nie podawali nazwisk, co utrudniało identyfikację.
Udało się jednak ustalić tożsamość jednego z domniemanych oprawców.
'Doktor Zło'

Według byłych więźniów opieka medyczna praktycznie nie istniała, a minimalną pomoc udzielano jedynie w najcięższych przypadkach.
Jeden z więziennych lekarzy zasłynął z tego, że używał paralizatora wobec osób, które prosiły go o pomoc.
„W drzwiach celi otwierał się otwór na jedzenie i pytano: »Co ci jest?«. Na przykład, mówisz, że masz wysoką gorączkę. Lekarz każe ci wyciągnąć rękę. Robisz to – a lekarz uderza cię paralizatorem w rękę i mówi: 'No i co, pomogło?'," wspomina Architekt.
Lekarz był znany wśród więźniów jako „Doktor Zło".
Dziennikarze z Schemes – projektu śledczego Radia Wolna Europa/Radia Liberty, finansowanego przez Kongres USA – zidentyfikowali go później jako Illię Sorokina, 35-latka, który zaprzeczył, jakoby pracował dla więzienia i po opublikowaniu wyników śledztwa usunął swój profil z mediów społecznościowych.
W jednym ze swoich wcześniejszych postów Sorokin opublikował zdjęcie dyplomu potwierdzającego, że pracował w tym więzieniu – co później potwierdził dziennikarzom Schemes kierownik działu kadr.
BBC nie udało się skontaktować z Sorokinem, ale według jednego z rozmówców, który spędził sześć lat w IK-10, został on zwolniony przez administrację więzienia w 2023 r., po czym dołączył do „specjalnej operacji wojskowej" – rosyjskiego określenia na wojnę z Ukrainą.

Nie ma gdzie się poskarżyć
Niektórzy więźniowie nie przeżyli pobytu w więzieniu w Mordowii.
Według śledztwa Associated Press, opartego na danych ukraińskiej Prokuratury Generalnej, relacjach obrońców praw człowieka oraz zeznaniach byłych więźniów, w ciągu pierwszych 3 lat wojny w rosyjskiej niewoli zginęło co najmniej 206 ukraińskich żołnierzy - wg danych dostępnych w maju 2025 r.
Pomimo doniesień o torturach w rosyjskich więzieniach, osoby za to odpowiedzialne rzadko kiedy zostają pociągnięte do odpowiedzialności.
Dla ukraińskich więźniów, z którymi rozmawiało BBC, złożenie skargi było niemożliwe.
Architekt twierdzi, że jego celę odwiedził kiedyś przedstawiciel rosyjskiego komisarza ds. praw człowieka – stanowiska wyznaczanego przez państwo, którego zadaniem jest rozpatrywanie spraw dotyczących praw człowieka w całej Rosji.
„Ściany były pokryte czarną pleśnią, a pościel poplamiona rdzawoczerwoną krwią," mówi Architekt, który wspomina, jak stał przed urzędnikiem z dużym siniakiem pod okiem, który, jak twierdzi, powstał, gdy strażnik przycisnął mu but do głowy, uderzając go jednocześnie w nerki. Jego nogi również były poranione od uderzeń plastikową rurą.
Wspomina, że jego współwięźniowie również byli w złym stanie – wychudzeni, wyczerpani i z widocznymi śladami pobicia. Podczas krótkiej wizyty urzędnika, który pojawił się tylko na chwilę i zaraz odszedł, wpatrywali się w podłogę – relacjonuje Architekt.
Europejscy obserwatorzy przestali odwiedzać rosyjskie więzienia po tym, jak Moskwa wycofała się z Rady Europy – jednej z największych organizacji zajmujących się prawami człowieka na kontynencie – wkrótce po pełnoskalowej inwazji na Ukrainę.
Jednakże Niezależna Międzynarodowa Komisja Śledcza ONZ doniosła o „niezwykle okrutnym traktowaniu" ukraińskich jeńców wojennych w rosyjskich więzieniach, w tym w IK-10, oraz udokumentowała zbrodnie przeciwko ludzkości popełnione wobec ukraińskich jeńców wojennych.
Poza więzieniem IK-10 w Mordowii, ponad 30 innych placówek w Rosji przetrzymuje ukraińskich więźniów.
Rosyjska Federalna Służba Więzienna, która nadzoruje IK-10, nie odpowiedziała na naszą prośbę o komentarz do tego artykułu. Nie ma też żadnej innej oficjalnej odpowiedzi Rosji na te zarzuty.
Po tym jak przeżył więzienie w Mordowii Architekt planuje wstąpić do akademii wojskowej i zostać oficerem.
Ale najpierw jego ciało musi się zregenerować – choć, jak mówi, jego umysł nigdy nie zapomni tego, co przeszedł.
Ten tekst został napisany i sprawdzony przez naszych dziennikarzy, używając przy tłumaczeniu narzędzi AI, jako część projektu pilotażowego.
Edycja: Nicole Frydrych i Magdalena Mis




