Polska prasa: weto Nawrockiego w sprawie pomocy dla Ukrainy może zaszkodzić gospodarce

Widok na panoramę Warszawy i Aleje Jerozolimskie

Źródło zdjęcia, NurPhoto via Getty Images

    • Autor, BBC Monitoring
  • Czas czytania: 3 min

Prezydent Polski Karol Nawrocki zawetował ustawę przedłużającą wsparcie dla obywateli Ukrainy, którzy uciekli przed rosyjską agresją, i zaproponował alternatywny projekt legislacyjny, który obejmowałby opiekę zdrowotną i zasiłki na dzieci wyłącznie dla Ukraińców pracujących i płacących podatki w Polsce.

„Znajdujemy się w sytuacji, w której obywatele państwa polskiego we własnym kraju są traktowani gorzej niż nasi goście z Ukrainy," powiedział Nawrocki, komentując tę decyzję.

Chociaż wniosek miał celować w osoby bezrobotne, ma on wpływ na setki tysięcy Ukraińców legalnie zatrudnionych w Polsce i może mieć znaczące konsekwencje dla polskiej gospodarki, twierdzą eksperci i przedsiębiorcy.

'Ukraińcy mają ogromne znaczenie dla naszego rynku pracy'

Obywatele Ukrainy, którzy uciekli przed rosyjską inwazją, po 30 września zachowają ochronę w Polsce na podstawie unijnej dyrektywy w sprawie ochrony czasowej, ale mogą stanąć przed problemami prawnymi, jeśli ich ochrona nie zostanie przedłużona również przez polskie prawo.

Według ekspertów cytowanych przez dziennik Rzeczpospolita, prezydenckie weto może dotknąć około 600,000 do 700,000 Ukraińców, którzy przybyli do Polski w celu podjęcia pracy przed pełnoskalową inwazją i przedłużyli swój legalny status w kraju na podstawie dyrektywy UE w sprawie ochrony czasowej.

Jeśli ochrona Ukraińców w Polsce nie zostanie przedłużona i nie załatwią oni dokumentów na czas, mogą być zmuszeni do opuszczenia kraju, powiedział Rzeczpospolitej dr Andrzej Lulkowski, szef działu prawa imigracyjnego kancelarii Sadkowski i Wspólnicy.

„Zalegalizowanie ich pobytu w tak krótkim czasie bez interwencji ustawowej jest w praktyce niemożliwe," powiedział Rzeczpospolitej Bartosz Marczuk, ekspert Instytutu Sobieskiego.

„A chodzi przecież o osoby, które są zatrudnione w Polsce i mają ogromne znaczenie dla naszego rynku pracy," dodała gazeta.

Przemysł, budownictwo i logistyka zagrożone

Rzeczpospolita pisze, że weto Nawrockiego „może utrudnić życie polskim firmom i pracownikom z Ukrainy".

Andrzej Kubisiak, zastępca dyrektora Polskiego Instytutu Ekonomicznego, powiedział gazecie, że „brak stabilnych ram prawnych dla zatrudnienia Ukraińców to realne zagrożenie dla polskich pracodawców i tempa rozwoju gospodarczego".

„Najsilniej ucierpiałyby sektory, w których udział pracowników z Ukrainy jest szczególnie wysoki – przemysł, budownictwo, handel, HoReCa i TSL," stwierdził.

Rzeczpospolita przytoczyła dane ZUS, z których wynika, że „na koniec czerwca Ukraińcy stanowili 5% pracowników w rejestrach ZUS i dwie trzecie legalnie pracujących cudzoziemców".

Antonio Carvelli, wiceprezes agencji zatrudnienia Gi Group Poland, powiedział gazecie, że „ograniczenie dostępności ukraińskich pracowników mogłoby prowadzić do bardzo poważnych trudności w funkcjonowaniu wielu sektorów gospodarki, w tym opóźnień w realizacji projektów, znaczącego wzrostu kosztów pracy, a nawet przestojów produkcyjnych".

„Z danych, które Rzeczpospolita uzyskała z Urzędu do Spraw Cudzoziemców, wynika, że obecnie ważne zezwolenia na pobyt w Polsce posiada 1,57 mln obywateli Ukrainy, przy czym 990 tys. to osoby korzystające z ochrony czasowej (w 60 proc. kobiety).

Jednak nawet biorąc pod uwagę fakt, że większość dorosłych uchodźców pracuje, można ocenić, że bezpośrednio zagrożona może być praca kilkuset tysięcy Ukraińców," podsumowuje gazeta.

Jak duży jest wkład Ukraińców?

Ekonomista Piotr Arak, wykładowca Wydziału Nauk Ekonomicznych UW, pisze w Dzienniku Gazeta Prawna, że w Polsce pracuje około 1,3 mln obcokrajowców, a Ukraińcy stanowią trzon tej grupy – 820 tys.

Inne narodowości (Białorusini, Gruzini, Hindusi i Kolumbijczycy) to zaledwie kilkadziesiąt tysięcy pracowników.

Ponadto Arak zauważa, że w wyniku weta Nawrockiego polska gospodarka może stracić „nie tylko ludzi, ale także dynamikę".

„Polskie firmy od lat funkcjonują dzięki pracy imigrantów – to oni wypełniają braki w budownictwie, logistyce czy usługach. Brak przewidywalności w polityce migracyjnej oznacza kłopoty dla przedsiębiorstw, które dziś potrzebują stabilności bardziej niż kiedykolwiek. Dlatego tak ważne jest, by rząd i prezydent szybko wypracowali kompromis," twierdzi.

Gazeta Wyborcza powołuje się na dane NBP, z których wynika, że 78% obywateli Ukrainy przebywających w Polsce jest zatrudnionych.

Według cytowanego przez gazetę raportu Deloitte, Ukraińcy wnieśli do polskiego budżetu 15 mld zł i przyczynili się do wzrostu PKB o 2,7%.

„Tymczasem wypłaty świadczenia 800 plus dla nich kosztowały Polskę blisko 2,8 mld zł," zauważa Gazeta Wyborcza.

Edycja: Marlena Zagórska i Magdalena Mis