Brazylijskie motele erotyczne przechodzą modernizację przed konferencją COP30

Źródło zdjęcia, Vitor Serrano/BBC
- Autor, Vitor Tavares
- Stanowisko, BBC News Brasil in Marituba, Brazil
- Czas czytania: 5 min
Z motelu Só Prazer („Tylko Przyjemność") zniknęły okrągłe łóżka i erotyczne obrazy. Teraz zewnętrzne ściany zdobią świeżo namalowane murale przedstawiające ary, jaguara i tukana.
Wkrótce minivan będzie dowoził europejskich i afrykańskich gości 20 km z motelu do centrum Belém, gdzie Brazylia będzie gościć konferencję ONZ w sprawie zmian klimatu COP30, rozpoczynającą się 10 listopada.
Właściciel motelu, Cristiano Ribeiro, widzi w szczycie klimatycznym największą szansę biznesową od czasu otwarcia Só Prazer w 2003 r., kiedy jego klientami byli głównie kierowcy ciężarówek szukający miejsca na przystanek i seks.

Źródło zdjęcia, Vitor Serrano/BBC
Ceny noclegów w Belém, mieście położonym na skraju amazońskiego lasu deszczowego, gwałtownie wzrosły w okresie COP30, co wzbudziło obawy, że przedstawicieli biedniejszych krajów może nie być stać na pobyt.
Kilka miesięcy temu brazylijskie media donosiły o ofertach apartamentów za R$ 6 500 (około 4,500 złotych) za noc oraz mieszkań za niemal R$1 milion (około 691,000 złotych) za 11 nocy.
Przedstawiciele kilku państw domagali się przeniesienia wydarzenia do innego miasta, jeśli ceny pozostaną tak wysokie.
Brazylia jednak pozostała nieugięta – COP30 odbędzie się w Belém, by zwrócić uwagę świata na znaczenie Amazonii. Ustalono, że część pokoi zostanie udostępniona po niższych stawkach dla biedniejszych krajów.
„To jak nowa gorączka kauczukowa," mówi Ribeiro, nawiązując do historycznego wzrostu popytu na kauczuk, który w XIX i XX wieku ukształtował gospodarkę Belém.
Jednak korzyści z COP30 nie okazały się tak duże, jak liczyło wielu właścicieli noclegów.

Źródło zdjęcia, Getty Images
W 2023 r. władze stanu Pará, aby zwiększyć liczbę miejsc noclegowych w Belém, przyznały ulgi podatkowe firmom hotelarskim kupującym nowe wyposażenie.
Wiele moteli w aglomeracji Belém skorzystało z okazji, by wyremontować pokoje i usunąć z nich elementy o zbyt erotycznym charakterze.
W Brazylii słowo motel odnosi się do miejsc przeznaczonych głównie do uprawiania seksu, z pokojami wynajmowanymi często na godziny.
Są one popularne i społecznie akceptowane jako przestrzeń dla intymności – korzystają z nich pary rozpoczynające związek, osoby w romansach pozamałżeńskich lub po prostu szukające odmiany od codziennego otoczenia.
Zakres standardu jest szeroki – od luksusowych obiektów z wystrojem tematycznym po proste motele.
„Pomalowałem ściany, wymieniłem prysznice, toalety, materace i usunąłem okrągłe łóżka, bo nie nadają się do noclegów," mówi Ribeiro, którego motel znajduje się w Maritubie, miejscowości sypialnianej przy głównej drodze do Belém, z niewielką liczbą atrakcji dla turystów.
Ribeiro usunął także specjalne kanapy erotyczne przeznaczone do różnych pozycji seksualnych oraz kupił nowe pościele, ręczniki i wanny z hydromasażem.
Goście będą mogli teraz „odpocząć, pisząc swoje raporty," żartuje.
Zainwestował też w szkolenie personelu sprzątającego i kuchennego oraz przygotował menu w języku angielskim, z daniami takimi jak „sałatka tropikalna z łososiem".

Źródło zdjęcia, Pousada Acrópole
W centrum Belém inny motel, Pousada Acrópole (Zajazd Akropol), przemalował swoją czerwoną fasadę i usunął kolorowy slogan z napisem „Przyjdź i przyprowadź swojego kochanka".
Teraz budynek jest szary, a w pokojach zdemontowano lustra z sufitów.
W obu obiektach rezerwacje napływają powoli, ale mimo to interes się opłaca.
W październiku sześć z 33 apartamentów Só Prazer zostało zarezerwowanych przez gości z Kanady, Finlandii i Tanzanii.
Płacili około R$1 300 (około 900 złotych) za noc. Jeden pokój wynajęto na 15 dni – przynosząc blisko R$20 000 zysku (około 13,850 złotych).
Wcześniej, jak mówi Ribeiro, pokoje kosztowały średnio R$100 (około 70 złotych) za godzinę, a najbardziej luksusowe apartamenty z jacuzzi można było wynająć za R$500 ( około 345 złotych) za noc.
„Zdecydowaliśmy się podnieść ceny, bo będziemy musieli zapewnić specjalną obsługę. Nie jesteśmy hotelem, ale będziemy działać jak hotel. I zapewnimy doskonałą obsługę," tłumaczy przedsiębiorca.
W Pousada Acrópole czterech gości z Holandii zarezerwowało pobyt na czas COP30, ale właściciel Alberto Braga mówi, że wciąż ma 22 wolne pokoje.

Źródło zdjęcia, Vitor Serrano/BBC
Ricardo Teixeira, regionalny dyrektor Brazylijskiego Stowarzyszenia Moteli (ABMotéis) w Pará, powiedział BBC, że jedna czwarta pokoi motelowych w aglomeracji Belém została przystosowana do potrzeb COP30, ale mniej niż połowa z nich została dotąd zarezerwowana.
Jeśli chodzi o hotele – wolnych miejsc jest bardzo niewiele. Według Stowarzyszenia Hoteli Pará (ABIH-PA) obłożenie hoteli w Belém sięga 97% na czas listopadowego wydarzenia.
Miasto dysponuje na co dzień zaledwie 18 tysiącami łóżek hotelowych, ale organizatorzy COP30 zapowiadają, że podczas szczytu dostępnych będzie 53 tysiące miejsc noclegowych – nieco więcej niż liczba spodziewanych uczestników.
Z tego 14,500 znajduje się w hotelach i motelach, 22,500 w mieszkaniach Airbnb, 10 000 to wynajmy przez agencje nieruchomości, a kolejne 6,000 miejsc znajduje się na statkach wycieczkowych.
Według danych COP30 z 3 listopada, tydzień przed rozpoczęciem szczytu ,159 krajów miało już w pełni zapewnione zakwaterowanie, a 28 wciąż prowadziło negocjacje.

Źródło zdjęcia, Vitor Serrano/BBC
Obaj właściciele, Braga i Ribeiro, liczą na rezerwacje w ostatniej chwili. W przyszłości jednak nadal planują wynajmować pokoje na godziny.
Jak mówi Braga teraz „przechodzimy na tryb bardziej hotelowy, z innym klimatem".
Ribeiro dodaje, że zamierza „podążać za trendem nowej branży moteli – z pokojami bez erotycznych motywów i z większym komfortem".
„Teraz będziemy zabiegać o pary, które chcą czegoś innego w swoim związku – czegoś lepszego niż to, co mają w domu."
Ten tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu zostały użyte narzędzia AI, jako część projektu pilotażowego.
Tekst: Kamila Koronska








