Monsuny w Indiach i Pakistanie: setki ofiar, masowe ewakuacje
Intensywne opady monsunowe i powodzie w Indiach oraz Pakistanie spowodowały śmierć setek osób. Według pakistańskich urzędników w Pendżabie konieczna była w tym tygodniu ewakuacja ponad miliona mieszkańców.
W czwartek w gęsto zaludnionej pakistańskiej prowincji Pendżab służby ratunkowe ruszyły z pomocą mieszkańcom po tym, jak trzy główne rzeki wystąpiły z brzegów wskutek ulewnego deszczu oraz spuszczenia nadmiaru wody z przepełnionych zbiorników w sąsiednich Indiach.
W środę intensywne opady deszczu wywołały lawiny ziemne i nagłe powodzie w północnych Indiach. Dzień wcześniej, we wtorek, w rejonie popularnego hinduistycznego sanktuarium w Kaszmirze administrowanym przez Indie zginęło ponad 30 osób.
Pakistańskie władze poinformowały, że wcześniej otrzymały ostrzeżenie z Indii o konieczności spuszczenia wody z dużych tam położonych powyżej biegu rzek, co doprowadziło do gwałtownych powodzi w najbardziej zaludnionej prowincji kraju.
Zniszczone zostały uprawy i przedsiębiorstwa, a wielu ludzi nie zdołało opuścić swoich domów. Szacuje się, że ewakuowano ponad 1,700 wiosek. Powodzie nawiedziły także luksusową dzielnicę w Lahore, gdzie zalanych zostało kilka tysięcy domów.
Oba kraje doświadczają w ostatnich tygodniach wyjątkowo intensywnych opadów. W samym tylko indyjskim Kaszmirze, szczególnie dotkniętym żywiołem, w tym miesiącu zginęło co najmniej 60 osób, natomiast w Pakistanie liczba ofiar od końca czerwca wzrosła do 819.
Rząd prowincji Pendżab poinformował, że prowadzona akcja ratunkowa należy do największych w ostatnich dekadach.
Krajowa Agencja Zarządzania Katastrofami (NDMA) zaapelowała do mieszkańców zagrożonych obszarów o unikanie rzek, kanałów oraz terenów położonych w dolinach. Najbardziej narażone społeczności mieszkają właśnie wzdłuż koryt rzek.
Edycja: Kamila Koronska




