
Program powinien być oparty na dokładnych materiałach. Wszystkie fakty, daty i tytuły powinny być sprawdzone i potwierdzone. Informacje z jednego źródła mogą być błędne lub przestarzałe.
Zbieranie informacji w Kolumbii po wybuchu w klubie nocnym - Catalina Esparza, korespondentka redakcji latynoamerykańskiej Serwisu Światowego BBC w Kolumbii
To był czwarty wybuch, jaki usłyszałam od mojego przyjazdu do Kolumbii w lipcu 2002.
W nocy z 7 na 8 lutego patrzyłam, jak jeden z najbardziej ekskluzywnych klubów nocnych w Bogocie spalił się doszczętnie.
Był to kolejny incydent w tej najdłuższej na kontynencie amerykańskim wojnie domowej.
Dociekanie prawdy
Z biegiem czasu pojawiało się coraz więcej pytań: czy to na pewno FARC (Rewolucyjne Siły Zbrojne Kolumbii) jak podawały „oficjalne źródła”? Jak można mieć co do tego pewność, skoro zdobycie jakichkolwiek informacji od tego nielegalnego ugrupowania jest praktycznie niemożliwe?
W jaki sposób ustalono liczbę ofiar? Godzinę po wybuchu podano, że zginęła jedna osoba, inni mówili, że było ich siedem, jeszcze inni, że dziewięć.
Byłam jedną z pierwszych, którzy dotarli na miejsce (nasze biuro znajdowało się dosłownie kilka metrów od klubu). Zadawałam sobie pytanie, co robić najpierw? Pomagać rannym, którym udało się wydostać na ulicę, czy czekać na pogotowie?
Rzetelność
W warunkach wojny czy katastrofy bardzo trudno jest zachować „zimną krew”, co z kolei może rzutować na rzetelność informacji. Tymczasem tam, gdzie w grę wchodzi ludzkie cierpienie i ból, rzetelność jest szczególnie ważna.
W takich sytuacjach musimy polegać na tym, co widzimy sami, i na faktach, które jesteśmy w stanie sprawdzić. Nigdy nie wolno podawać spekulacji i domysłów jako faktów.