Pięciu dziennikarzy wśród 20 zabitych w izraelskim podwójnym ataku na szpital

    • Autor, Yolande Knell
    • Stanowisko, BBC News, Jerusalem
    • Autor, Raffi Berg
    • Stanowisko, BBC News, London
  • Czas czytania: 3 min

Co najmniej 20 osób, w tym pięciu dziennikarzy pracujących dla międzynarodowych mediów, zginęło w izraelskim podwójnym ataku na szpital Nasser w Chan Junus na południu Strefy Gazy, podało ministerstwo zdrowia zarządzane przez Hamas.

Dziennikarze współpracowali z agencjami Reuters, AP, Al Jazeera i Middle East Eye, potwierdziły serwisy informacyjne.

Zginęło również czterech pracowników służby zdrowia, powiedział szef Światowej Organizacji Zdrowia.

Nagranie pokazuje drugi atak, który dosięgnął ratowników, którzy przybyli na pomoc osobom będącym celem pierwszego ataku.

Premier Izraela Benjamin Netanjahu nazwał incydent "tragicznym wypadkiem" i powiedział, że władze wojskowe "prowadzą dokładne dochodzenie".

Liczba dziennikarzy zabitych w Strefie Gazy od początku wojny w październiku 2023 r. wzrosła do prawie 200.

Według Komitetu Ochrony Dziennikarzy (CPJ), wiodącego organu promującego wolność prasy, wojna w Strefie Gazy jest najbardziej śmiercionośnym dla dziennikarzy konfliktem, jaki kiedykolwiek udokumentowano. Według organizacji w ciągu ostatnich dwóch lat zginęło tam więcej dziennikarzy niż na całym świecie w ciągu poprzednich trzech lat.

Od początku wojny Izrael zakazał międzynarodowym dziennikarzom niezależnego wjazdu do Strefy Gazy.

Niektórzy dziennikarze byli zabierani do Strefy Gazy przez Siły Obronne Izraela (IDF) w ramach kontrolowanego dostępu, ale międzynarodowe media polegają na lokalnych reporterach w większości swoich relacji w Strefie Gazy.

Wideo z miejsca poniedziałkowego ataku pokazuje lekarza stojącego przy wejściu do szpitala - głównego w południowej Gazie - trzymającego zakrwawione ubrania, aby pokazać je dziennikarzom po pierwszym uderzeniu. Nagle dochodzi do wybuchu, który sprawia, że ludzie uciekają, by się ukryć, gdy pękają szyby. Widać mężczyznę rannego w wyniku wybuchu, który próbuje wydostać się na zewnątrz.

Inny film, nagrany na żywo przez telewizję al-Ghad, pokazuje kilku pracowników pogotowia ratunkowego reagujących na pierwszy atak w pobliżu najwyższego piętra szpitala Nasser, podczas gdy wielu dziennikarzy w tle rejestruje scenę.

Na nagraniu widoczne są schody, na których często gromadzą się dziennikarze, aby zobaczyć Chan Junus. Uderzenie trafia bezpośrednio w pracowników służb ratunkowych i dziennikarzy, wysyłając w powietrze dym i gruz. Po ataku widoczne jest co najmniej jedno ciało.

Agencja informacyjna Reuters podała, że wśród zabitych był jej kamerzysta, Husam al-Masri. Obsługiwał on transmisję telewizyjną na żywo na dachu i wyłączył się w momencie pierwszego uderzenia. Hatem Khaled, fotograf również pracujący dla agencji Reuters, według świadków został ranny w drugim uderzeniu.

Agencja oświadczyła, że jest zdruzgotana i "pilnie poszukuje więcej informacji".

AP podała, że Mariam Dagga, niezależna dziennikarka pracująca dla agencji, również została zabita. Agencja informacyjna powiedziałą, że jest "zszokowana i zasmucona" śmiercią 33-latki.

Pozostali zabici to dziennikarz Al Jazeery Mohammad Salama, freelancer Middle East Eye Ahmed Abu Aziz i fotograf Moaz Abu Taha. Amerykańska sieć telewizyjna NBC podała, że Taha dla niej nie pracował, jak początkowo informowano. Reuters podał, że Taha współpracował z kilkoma organizacjami informacyjnymi, w tym z agencją Reuters.

Kierowana przez Hamas Obrona Cywilna podała, że wśród zabitych był jeden z jej członków, podała agencja AFP.

Hadil Abu Zaid, specjalistka ds. programów w brytyjskiej organizacji charytatywnej Medical Aid for Palestinians, powiedziała w oświadczeniu przesłanym mediom, że odwiedzała oddział intensywnej terapii, "gdy eksplozje rozerwały salę operacyjną tuż obok nas".

"Zabici i ranni byli wszędzie," powiedziała, dodając, że widok był "nie do zniesienia".

Atak został szybko potępiony.

"Te ostatnie przerażające zabójstwa podkreślają skrajne ryzyko, na jakie narażony jest personel medyczny i dziennikarze wykonujący swoją kluczową pracę podczas tego brutalnego konfliktu," powiedział sekretarz generalny ONZ António Guterres.

Zażądał "szybkiego i bezstronnego śledztwa" oraz "natychmiastowego i trwałego zawieszenia broni".

Philippe Lazzarini, który kieruje Unrwa, agencją ONZ ds. uchodźców palestyńskich, wyraził oburzenie z powodu zabicia kolejnych dziennikarzy, co jego zdaniem "uciszyło ostatnie głosy donoszące o dzieciach umierających po cichu z głodu".

Minister spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii David Lammy powiedział, że jest "przerażony" śmiertelnym atakiem, który prezydent Francji Emmanuel Macron nazwał "niedopuszczalnym".

Poniedziałkowy atak nastąpił dwa tygodnie po tym, jak sześciu dziennikarzy, w tym czterech z Al Jazeery, zginęło w izraelskim ataku w pobliżu szpitala al-Shifa w mieście Gaza.

Kierowane przez Hamas ministerstwo zdrowia w Strefie Gazy poinformowało w poniedziałek, że ciała 58 osób, które zginęły w izraelskich atakach, dotarły do szpitali w Strefie Gazy w ciągu ostatniego dnia, a kolejne ciała są niedostępne pod gruzami zniszczonych budynków.

Ministerstwo podało, że wśród zabitych znalazło się 28 osób, które zginęły podczas próby uzyskania pomocy żywnościowej w miejscach dystrybucji.

Szpitale odnotowały również kolejne 11 zgonów z powodu niedożywienia, w tym dwoje dzieci, co zwiększa łączną liczbę tego tych zgonów do 300, w tym 117 dzieci.

Wojna została wywołana atakiem Hamasu na Izrael 7 października, w którym zginęło około 1,200 osób, a 251 innych zostało wziętych do Gazy jako zakładnicy.

Izrael odpowiedział zmasowaną ofensywą wojskową, w wyniku której zginęło ponad 62,744 Palestyńczyków, według danych ministerstwa zdrowia, które ONZ uważa za wiarygodne.

Ten tekst został napisany i sprawdzony przez naszych dziennikarzy, używając przy tłumaczeniu narzędzi AI, jako część projektu pilotażowego.

Edycja: Magdalena Mis