Ponad 600 tys. mieszkańców Kijowa bez prądu po rosyjskich atakach

    • Autor, Aleks Phillips
    • Autor, Yang Tian
  • Czas czytania: 3 min

Ponad 600 000 osób w obwodzie kijowskim na Ukrainie jest bez prądu po nocnych rosyjskich atakach, podają urzędnicy.

Ukraińskie Ministerstwo Energii poinformowało, że ponad 500 000 z nich to mieszkańcy samej stolicy, a pozostali to osoby z regionu. Urząd przypisał przerwy w dostawach energii uderzeniom rakietowym i dronowym na infrastrukturę energetyczną w mieście oraz kilku innych regionach.

Według urzędników wystrzelono około 36 rakiet i prawie 600 dronów w cele na terenie całej Ukrainy w nocy z piątku na sobotę, zabijając trzy osoby i raniąc dziesiątki innych.

Mimo wysiłków USA na rzecz osiągnięcia porozumienia pokojowego, Rosja nasiliła ataki na ukraińską infrastrukturę cywilną i energetyczną, gdy kraj wchodzi w sezon zimowy.

Rosyjskie ministerstwo obrony poinformowało, że przeprowadziło „zmasowany atak… na ukraińskie przedsiębiorstwa kompleksu wojskowo-przemysłowego oraz obiekty energetyczne wspierające ich funkcjonowanie".

Oprócz infrastruktury energetycznej, w nocnych atakach trafionych zostało kilka budynków mieszkalnych, poinformowali ukraińscy urzędnicy.

Głośne eksplozje było słychać w całym Kijowie w sobotni poranek. Służby ratunkowe były później widziane przy gaszeniu płonących bloków mieszkalnych uszkodzonych w wyniku trafień.

Mer Kijowa Witalij Kliczko powiedział, że wśród 29 rannych w mieście jest 13-letnie dziecko.

Ukraińskie Siły Powietrzne poinformowały, że zestrzeliły 558 dronów i 19 rakiet.

Ukraińska stolica jest jednym z wielu miast, które od początku pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę w lutym 2022 r. regularnie cierpią z powodu bombardowań z powietrza.

Wielu Ukraińców musiało również znosić regularne przerwy w dostawach prądu, ponieważ Moskwa atakowała infrastrukturę energetyczną w poprzednich zimach.

Prognozy przewidują spadek temperatury w Kijowie do 2°C w niedzielę, a średnie temperatury w grudniu utrzymują się tam poniżej zera.

Ukraina atakowała rosyjską infrastrukturę energetyczną, w tym rafinerie i magazyny ropy, szczególnie przy użyciu broni dalekiego zasięgu, która może sięgać głęboko w głąb Rosji. Kijów twierdzi, że ma to na celu ograniczenie dochodów na rosyjski wysiłek wojenny z głównego eksportu kraju.

Najnowszy ostrzał nastąpił, gdy ukraińscy negocjatorzy przygotowywali się do rozmów z urzędnikami USA w ten weekend.

Prezydent USA Donald Trump naciska, by obie strony zaakceptowały projekt planu pokojowego, który początkowo był wyjątkowo korzystny dla Rosji, ale został później zmieniony podczas rozmów z Ukraińcami i ich europejskimi sojusznikami w Genewie.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poparł wysiłki dyplomatyczne, jednocześnie podkreślając potrzebę zachowania suwerenności Kijowa i zdolności do odparcia przyszłych ataków.

W czwartek prezydent Władimir Putin powtórzył swoje podstawowe żądania dotyczące zakończenia wojny, mówiąc, że Rosja zatrzyma ofensywę tylko wtedy, gdy ukraińskie wojska wycofają się z terytoriów, które Moskwa uznaje za swoje.

Siły rosyjskie kontrolują obecnie większość — ale nie całość — wschodniego regionu Donbasu, a także część południowych obwodów zaporoskiego i chersońskiego. Stany Zjednoczone i europejscy sojusznicy wezwali, by konflikt został zamrożony na obecnej linii frontu.

Putin potwierdził również, że amerykańska delegacja, w tym specjalny wysłannik Steve Witkoff, spodziewana jest w Moskwie w pierwszej połowie przyszłego tygodnia, by omówić projekt planu pokojowego.

Ten tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu zostały użyte narzędzia AI, jako część projektu pilotażowego.

Edycja: Kamila Koronska