Palestyńczycy mówią BBC, że byli wykorzystywani seksualnie w izraelskich więzieniach

- Autor, Jon Donnison
- Relacja z, Zachodni Brzeg okupowany przez Izrael
- Czas czytania: 7 min
Ten artykuł zawiera opisy wykorzystywania seksualnego i przemocy, które niektórzy czytelnicy mogą uznać za niepokojące.
Dwóch Palestyńczyków powiedziało BBC, że osobiście doświadczyli bicia i wykorzystywania seksualnego, które było przedmiotem niedawnych raportów dotyczących traktowania więźniów w izraelskich aresztach.
Komitet Przeciwko Torturom (CAT) Organizacji Narodów Zjednoczonych oświadczył w zeszłym miesiącu, że jest głęboko zaniepokojony doniesieniami wskazującymi na "de facto państwową politykę zorganizowanych i powszechnych tortur i złego traktowania" palestyńskich więźniów w izraelskich więzieniach.
Stwierdził, że zarzuty te "znacznie się nasiliły" po atakach Hamasu na Izrael w dniu 7 października 2023 r.
Inne raporty izraelskich i palestyńskich grup praw człowieka szczegółowo opisują "systematyczne" nadużycia.
Izrael zaprzeczył wszystkim zarzutom, ale organizacje praw człowieka twierdzą, że złość w kraju z powodu ataków z 7 października i traktowania izraelskich zakładników w Strefie Gazy stworzyły kulturę bezkarności w służbach więziennych, zwłaszcza wobec zatrzymanych, którzy wyrazili poparcie dla Hamasu i jego ataków.
W ubiegłym roku wyciekły nagrania z izraelskiego więzienia wojskowego, na których widać, jak palestyński mężczyzna ze Strefy Gazy jest rzekomo wykorzystywany seksualnie przez strażników więziennych. Doprowadziło to do dymisji i oskarżeń na szczycie izraelskiego establishmentu wojskowego i politycznego.
46-letni Sami al-Saei pracuje obecnie w sklepie meblowym, ale wcześniej był niezależnym dziennikarzem w mieście Tulkarm na północy okupowanego Zachodniego Brzegu.
Został aresztowany przez izraelskich żołnierzy w styczniu 2024 r. po tym, jak współpracował z dziennikarzami w celu zorganizowania wywiadów z członkami Hamasu i innych grup zbrojnych.
Przed zwolnieniem latem tego roku był przetrzymywany przez 16 miesięcy bez postawienia zarzutów w ramach kontrowersyjnego izraelskiego systemu znanego jako areszt administracyjny.
Powiedział, że kiedy był przetrzymywany w więzieniu Megiddo w północnym Izraelu, strażnicy częściowo go rozebrali i zgwałcili pałką około 13 marca 2024 r.
Powiedział, że zdecydował się porozmawiać z BBC o swoich oskarżeniach o wykorzystywanie seksualne, pomimo ryzyka ostracyzmu w często konserwatywnym społeczeństwie palestyńskim na Zachodnim Brzegu.
"Było ich pięciu lub sześciu," powiedział.
"Śmiali się i podobało im się to. Strażnik zapytał mnie: "Podoba ci się to? Chcemy się z tobą pobawić i przyprowadzić tu także twoją żonę, siostrę, matkę i przyjaciół," powiedział al-Saei.
"Miałam nadzieję, że umrę i będzie po wszystkim, ponieważ ból był spowodowany nie tylko gwałtem, ale także ciężkim i bolesnym biciem."
Powiedział, że trwało to około 15 do 20 minut, podczas których strażnicy ściskali również jego genitalia, powodując silny ból.
Powiedział, że bicie zdarzało się niemal codziennie, ale tylko raz był wykorzystany seksualnie.
BBC poprosiło Izraelską Służbę Więzienną (IPS) o odpowiedź na zarzuty al-Saei. Służba przesłała oświadczenie, w którym napisano: "Działamy w pełnej zgodzie z prawem, jednocześnie zapewniając bezpieczeństwo, dobrobyt i prawa wszystkich osadzonych znajdujących się pod naszą opieką".
"Nie jesteśmy świadomi opisanych roszczeń i zgodnie z tym co wiemy, żadne tego typu incydenty nie miały miejsca w zakresie działania IPS".
Zapytaliśmy również IPS, czy wszczęto dochodzenie w sprawie domniemanej napaści seksualnej i czy istnieje jakakolwiek dokumentacja medyczna. IPS nie udzieliło komentarza.

Źródło zdjęcia, IDF handout
Zarzuty znęcania się nad Palestyńczykami w izraelskich więzieniach pojawiają się od dziesięcioleci, ale jeden z ostatnich przypadków wstrząsnął instytucją i pogłębił rosnący podział w izraelskim społeczeństwie w związku z traktowaniem więźniów i zatrzymanych oskarżonych o wspieranie Hamasu.
W sierpniu 2024 r. wyciekły nagrania z monitoringu CCTV z więzienia wojskowego Sde Teiman w południowym Izraelu, na których widać, jak palestyński zatrzymany ze Strefy Gazy jest rzekomo maltretowany ostrym przedmiotem przez żołnierzy, w wyniku czego mężczyzna ma przebity odbyt. Atak rzekomo miał miejsce w lipcu 2024 r.
Pięciu izraelskich żołnierzy rezerwy zostało oskarżonych o poważne znęcanie się i spowodowanie ciężkich obrażeń ciała u zatrzymanego.
Czterech z nich pojawiło się w zeszłym miesiącu w czarnych kominiarkach na zwołanej w izraelskiej telewizji konferencji prasowej.
W wywiadzie dla Channel 14 News piąty żołnierz zdjął kominiarkę, aby odsłonić twarz, mówiąc, że nie ma nic do ukrycia.
Cała piątka zaprzeczyła zarzutom.
Rezerwiści zorganizowali konferencję prasową po tym, jak ujawniono, że nagranie z monitoringu CCTV zostało ujawnione przez najwyższą prawniczkę izraelskiej armii, generalną prokuratorkę wojskową, generał major Yifat Tomer‑Yerushalmi.
Podała się do dymisji w październiku, mówiąc, że bierze pełną odpowiedzialność za wyciek. Wyjaśniła, że chciała "przeciwdziałać fałszywej propagandzie przeciwko wojskowym organom ścigania" - w odniesieniu do twierdzeń niektórych prawicowych polityków, że zarzuty zostały sfabrykowane.
Zwolennicy skrajnej prawicy zorganizowali protesty w obronie pięciu oskarżonych rezerwistów przed więzieniem Sde Teiman.
W lipcu, przed jej rezygnacją, podczas ognistego przesłuchania w izraelskim parlamencie, Hanoch Milwidsky, polityk prawicowej partii Likud premiera Izraela Benjamina Netanjahu, został zapytany o to, czy gwałt na zatrzymanym jest dopuszczalny.
"Zamknij się, zamknij się", krzyczał. "Tak, wszystko jest legalne, jeśli są to Nukhba [elitarni bojownicy Hamasu, którzy brali udział w atakach z 7 października]. Wszystko."
Niedawne badanie opinii publicznej przeprowadzone przez powszechnie szanowany Izraelski Instytut Demokracji wykazało, że większość izraelskiej opinii publicznej sprzeciwia się prowadzeniu dochodzeń przeciwko żołnierzom podejrzanym o znęcanie się nad Palestyńczykami ze Strefy Gazy.

Ahmed - nie jest to jego prawdziwe imię - mieszka na Zachodnim Brzegu Jordanu z żoną i 11 dzieci.
Został aresztowany przez żołnierzy w styczniu 2024 r. i uznany za winnego podżegania do terroryzmu po opublikowaniu w mediach społecznościowych postów popierających ataki Hamasu z 7 października, w których zginęło około 1200 osób, głównie Izraelczyków, a kolejnych 251 zostało wziętych jako zakładnicy.
Został skazany na rok więzienia i grzywnę w wysokości 3000 szekli (3,360 zł).
Twierdzi, że był ofiarą poważnego wykorzystywania seksualnego podczas pobytu w izraelskim areszcie.
"Strażnicy więzienni, trzech z nich, zabrali mnie do łazienki i rozebrali do naga, a następnie zmusili do położenia na ziemi," powiedział Ahmed w wywiadzie udzielonym w swoim domu.
"Włożyli moją głowę do muszli klozetowej, a masywny mężczyzna, ważący może 150 kg, stanął na mojej głowie, więc byłem pochylony. Potem usłyszałem głos kogoś rozmawiającego z psem więziennym. Pies miał na imię Messi, tak jak piłkarz."
Następnie szczegółowo opisał, w jaki sposób pies został wykorzystany do jego seksualnego upokorzenia. Powiedział, że zdjęto mu spodnie i bieliznę, a pies usiadł mu na plecach.
"Czułam jego oddech... potem skoczył na mnie... Zacząłem krzyczeć. Im bardziej krzyczałem, tym bardziej mnie bili, aż prawie straciłem przytomność."
Podczas pobytu w areszcie Ahmed powiedział również, że strażnicy regularnie go bili, w tym po genitaliach.
Powiedział, że został zwolniony 12 dni po rzekomym wykorzystaniu seksualnym, po odbyciu pełnego wyroku.
Zapytaliśmy Ahmeda, czy ma jakieś dokumenty medyczne dotyczące jego roszczeń, ale powiedział, że ich nie ma.
Skontaktowaliśmy się z IPS, aby zapytać o odpowiedź na zarzuty Ahmeda i o to, czy wszczęto dochodzenie w sprawie rzekomego znęcania się nad nim, ale nie otrzymaliśmy odpowiedzi.
W izraelskich więzieniach przetrzymywanych jest ponad 9000 palestyńskich więźniów, prawie dwukrotnie więcej niż przed atakami z 7 października. Wielu z nich nigdy nie postawiono zarzutów.
Niedawny raport CAT jednoznacznie potępił ataki z 7 października, a także wyraził głębokie zaniepokojenie reakcją Izraela i ogromnymi stratami w ludziach w Strefie Gazy.
Niektórzy zakładnicy uprowadzeni 7 października i osoby, które przeżyły ataki, również oskarżyli Hamas i jego sojuszników o wykorzystywanie seksualne, gwałty i tortury.
Hamas dokonał również publicznych egzekucji Palestyńczyków w Strefie Gazy oskarżonych o współpracę z Izraelem.
Istnieją również doniesienia o nadużyciach w więzieniach prowadzonych przez Autonomię Palestyńską (PA), która rządzi w częściach Zachodniego Brzegu, które nie znajdują się pod kontrolą Izraela, i jest politycznym i wojskowym rywalem Hamasu.
BBC rozmawiało z byłym więźniem, który powiedział, że funkcjonariusze PA bili go i razili prądem.
BBC skontaktowało się z PA w celu uzyskania komentarza, ale nie otrzymało odpowiedzi. Wcześniej PA zaprzeczyła zarzutom o systematyczne nadużycia.

Źródło zdjęcia, Getty Images
W raporcie przedłożonym w październiku CAT, pięć izraelskich grup praw człowieka stwierdziło, że nastąpiła "dramatyczna eskalacja tortur i okrutnego, nieludzkiego i poniżającego traktowania we wszystkich ośrodkach zatrzymań, przeprowadzanych niemal całkowicie bezkarnie i wdrażanych jako polityka państwa wymierzona w Palestyńczyków".
Adalah, Public Committee Against Torture in Israel, Parents Against Child Detention, HaMoked i Physicians for Human Rights-Israel przedstawiły dowody na to, że Izrael "zlikwidował istniejące zabezpieczenia i obecnie stosuje tortury w całym procesie zatrzymania - od aresztowania do uwięzienia - wobec Palestyńczyków pod okupacją i obywateli palestyńskich, a wyżsi urzędnicy sankcjonują te nadużycia, podczas gdy mechanizmy sądowe i administracyjne nie interweniują".
W raporcie stwierdzono, że takie praktyki doprowadziły do gwałtownego wzrostu liczby zgonów Palestyńczyków w aresztach, przy czym od początku wojny w Strefie Gazy do końca sierpnia 2025 r. udokumentowano co najmniej 94 zgony w izraelskich aresztach.
Ambasador Izraela przy ONZ w Genewie odrzucił zarzuty przedstawione przed CAT jako "dezinformację".
Daniel Meron powiedział panelowi ekspertów w zeszłym miesiącu, że Izrael jest "zobowiązany do przestrzegania swoich zobowiązań zgodnie z naszymi wartościami moralnymi i zasadami, nawet w obliczu wyzwań stawianych przez organizację terrorystyczną".
Powiedział, że agencje izraelskie w pełni przestrzegały zakazu tortur i że Izrael odrzucił zarzuty systematycznego stosowania przemocy seksualnej i przemocy ze względu na płeć.
Ten tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu zostały użyte narzędzia AI, jako część projektu pilotażowego.
Edycja: Magdalena Mis




