Felix Baumgartner zginął w wypadku na paralotni. Zasłynął skokiem ze stratosfery

Podpis wideo, Felix Baumgartner, człowiek, który skoczył z krawędzi kosmosu, ginie w wypadku na paralotni
Felix Baumgartner zginął w wypadku na paralotni. Zasłynął skokiem ze stratosfery

Felix Baumgartner, który niegdyś pobił rekord świata w najwyższym skoku spadochronowym, skacząc na granicy przestrzeni kosmicznej, zginął w wypadku paralotni we Włoszech.

56-latek spadł na ziemię w pobliżu basenu hotelowego podczas lotu nad miejscowością Porto Sant'Elpidio we wschodnim regionie Marche.

Burmistrz Porto Sant'Elpidio, Massimiliano Ciarpella, powiedział, że doniesienia sugerują, że mógł on doznać nagłego urazu medycznego w powietrzu.

Austriacki ryzykant trafił na pierwsze strony gazet w 2012 r., kiedy pobił rekord świata - i barierę dźwięku - w najwyższym w historii skoku ze spadochronem, skacząc z balonu z wysokości ponad 39 km w stratosferze.

Baumgartner został opisany jako "symbol odwagi i pasji do ekstremalnych lotów" przez Ciarpellę, który złożył miastu kondolencje z powodu jego śmierci.

Fani pozostawili własne hołdy pod jednym z ostatnich postów skoczka w mediach społecznościowych, filmem przedstawiającym go pracującego nad silnikiem swojej paralotni.

Inny post z około 14:30 czasu lokalnego zawierał tekst "zbyt silny wiatr" i zdjęcie pełnego wiatrowskazu na tle zachmurzonego nieba.

Ten ekstremalny sportowiec był znany jako "Nieustraszony Felix" ze względu na swoje pełne przygód wyczyny.

W 1999 r. ustanowił jeden ze swoich najwcześniejszych rekordów w najniższym na świecie skoku z 30-metrowej (98 stóp) ręki posągu Chrystusa Odkupiciela w Rio de Janeiro.

W tym samym roku ustanowił rekord świata w najwyższym skoku spadochronowym z budynku, gdy wystrzelił się z Petronas Towers w Kuala Lumpur w Malezji.

Następnie, w 2003 r., ukończył lot nad kanałem La Manche w specjalnie wykonanym kombinezonie ze skrzydłami z włókna węglowego.

Ten ekstremalny sportowiec był jednak najbardziej znany ze swojego skoku w kosmos. Przemawiając na konferencji prasowej po swoim rekordowym skoku, powiedział: "Kiedy stałem tam na szczycie świata, stajesz się taki pokorny".

Dodał: "Nie myślisz już o biciu rekordów, nie myślisz o zdobywaniu danych naukowych - jedyne, czego chcesz, to wrócić żywym".

Edycja: Kamila Koronska