Trump rozmieszcza atomowe okręty podwodne po komentarzach byłego prezydenta Rosji

    • Autor, Jaroslav Lukiv
    • Stanowisko, BBC News
  • Czas czytania: 3 min

Prezydent USA Donald Trump powiedział, że nakazał dwóm atomowym okrętom podwodnym „rozmieszczenie się w odpowiednich regionach" w odpowiedzi na „wysoce prowokacyjne" komentarze byłego prezydenta Rosji Dmitrija Miedwiediewa.

Trump powiedział, że działał "na wypadek, gdyby te głupie i podżegające wypowiedzi były czymś więcej. Słowa są bardzo ważne i często mogą prowadzić do niezamierzonych konsekwencji, mam nadzieję, że nie będzie to jeden z tych przypadków".

Zgodnie z amerykańskim protokołem wojskowym prezydent nie doprecyzował, gdzie rozmieszczono dwa okręty podwodne.

Miedwiediew zagroził ostatnio USA w odpowiedzi na ultimatum Trumpa skierowane do Rosji, aby zgodziła się na zawieszenie broni w Ukrainie lub stanęła w obliczu surowych sankcji.

Rosja i USA posiadają najwięcej broni nuklearnej na świecie, a oba kraje dysponują flotą atomowych okrętów podwodnych.

W piątkowym poście na Truth Social Trump napisał: „Opierając się na wysoce prowokacyjnych wypowiedziach byłego prezydenta Rosji Dmitrija Miedwiediewa, który jest obecnie zastępcą przewodniczącego Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej, nakazałem rozmieszczenie dwóch atomowych okrętów podwodnych w odpowiednich regionach".

Prezydent USA nie powiedział, czy w swoim poście na Truth Social odnosił się do okrętów podwodnych o napędzie nuklearnym, czy uzbrojonych w broń jądrową.

Przemawiając do dziennikarzy później tego samego dnia, Trump powiedział: „Padła groźba, a my nie uznaliśmy jej za stosowną. Muszę więc być bardzo ostrożny.

Robię to ze względu na bezpieczeństwo naszych obywateli. Groźba została wypowiedziana przez byłego prezydenta Rosji. Będziemy chronić naszych ludzi".

Kreml jak dotąd nie wypowiedział się publicznie na ten temat, ale moskiewska giełda gwałtownie spadła po wypowiedziach Trumpa.

Trump i Miedwiediew wymienili ostatnio serię osobistych ataków w mediach społecznościowych.

Nastąpiło to po tym, jak Trump wyznaczył obecnemu prezydentowi Rosji, Władimirowi Putinowi, nowy termin zakończenia wojny – do 8 sierpnia – na co Putin do tej pory nie wykazał żadnej chęci.

Na początku tygodnia Trump wyznaczył termin „10 lub 12 dni". Wcześniej w lipcu zagroził Rosji surowymi cłami na ropę naftową i inne towary eksportowe, jeśli Putin nie zakończy wojny w ciągu 50 dni.

Miedwiediew – który był prezydentem Rosji w latach 2008–2012 – oskarżył Trumpa o „grę w ultimatum z Rosją" na początku tego tygodnia.

W poście na X Miedwiediew powiedział, że „każde nowe ultimatum to groźba i krok w kierunku wojny".

Wcześniej w lipcu określił ultimatum Trumpa jako „teatralne", mówiąc, że „Rosji to nie obchodzi".

Pisząc w czwartek na Telegramie, Miedwiediew ostrzegł przed groźbą „martwej ręki", co niektórzy analitycy wojskowi zrozumieli jako odniesienie do kryptonimu rosyjskiego systemu kontroli odwetowych uderzeń nuklearnych.

W piątek Trump po raz kolejny odpowiedział na komentarze Miedwiediewa. W czwartek określił go jako „nieudanego byłego prezydenta Rosji, który myśli, że nadal jest prezydentem".

Trump ostrzegł również Miedwiediewa, aby „uważał na słowa", dodając, że „wkracza na bardzo niebezpieczne terytorium!".

Miedwiediew popiera rosyjską inwazję na Ukrainę na pełną skalę, rozpoczętą w 2022 r., i jest otwartym krytykiem Zachodu.

Ten tekst został napisany i sprawdzony przez naszych dziennikarzy, używając przy tłumaczeniu narzędzi AI, jako część projektu pilotażowego.

Edycja: Kamila Koronska