

Ochrona prywatności: Beatriz Gomez
BBC respektuje prawo do prywatności. Prywatne zachowania, korespondencja i rozmowy nie powinny być podawane do wiadomości publicznej, o ile nie nakazuje tego interes publiczny.
Beatriz Gomez, Producent, redakcja latynoamerykańska Serwisu Światowego BBC
Kiedy usłyszałam jej głos, od razu wiedziałam, że to Fanny Alba. Od dłuższego czasu próbowałam się z nią skontaktować
Był 12 lipca, 2001roku, mieliśmy informacje, że jej mąż, Guillermo Sobero, przetrzymywany jako zakładnik od 27 maja, został zabity przez filipińskich separatystów z grupy Abu Sajafa.
Rozmowa ze zrozpaczoną kobietą
Wreszcie rozmawiałam z Fanny przez telefon. „Proszę wybaczyć mi, wiem, że to dla Pani i całej rodziny bardzo bolesny moment, nie chcielibyśmy niepokoić Pani” – powiedziałam.
„Ale mamy obowiązek informowania ludzi na świecie i jest Pani najlepszą osobą, od której możemy się czegoś dowiedzieć. Chcielibyśmy dowiedzieć się, czy miała Pani oficjalne potwierdzenie wiadomości o śmierci męża.”
Powiedziała, że nie. Nie miała. Ani od FBI ani z Departamentu Stanu.
Władze filipińskie prowadziły testy, aby stwierdzić, czy odcięta głowa znaleziona poprzedniego dnia rzeczywiście była głową jej męża.
„Rozumiem, że to strasznie trudne chwile dla Pani i dla waszych dzieci?” „Tak, zwłaszcza dla mnie, dzieciom niczego nie mówiłam…” „W jakim wieku są?” „Sześć lat, trzy i dwa…”
Poszanowanie prywatności
Ku mojemu zaskoczeniu Fanny zaczęła opowiadać mi różne szczegóły o swoim mężu i małżeństwie. To były osobiste sprawy, które z dziennikarskiego punktu widzenia nie miały znaczenia dla całej sprawy.
Mówiła, że opowiada o tym, żeby raz i na zawsze położyć kres spekulacjom w prasie, która, jak mówiła, „publikuje intymne szczegóły na temat naszego małżeństwa”.
Czułam jej żal i rozpacz i miałam wrażenie, że znalazłam się na bardzo delikatnym gruncie.
Chciałam skończyć ten wywiad jak najszybciej. Zawsze byłam gorącą zwolenniczką zasad BBC dotyczących ochrony prawa do prywatności. Kiedy w końcu pożegnałyśmy się poszłam do redaktora naczelnego. Opowiedziałam mu o rozmowie, a on bez namysłu odparł, że tej części rozmowy nie będziemy dawać na antenę.
Poczułam się dumna i zaszczycona, że pracuję w organizacji, która potrafi szanować prawo do prywatności.